{9}{65}/Poprzednio w "Haven"...
{69}{157}- Komisarzu Wuornos, to jest...|- Agentka specjalna Audrey Parker.
{161}{230}- Przepraszam, nic si nie stao?|- Nie, nic nie poczuem.
{234}{299}Wie, e nie jeste|prawdziwym facetem?
{303}{355}- Zabrae moje ubrania.|- I uratowaem ci ycie.
{359}{380}Pewnie jeste Duke.
{384}{481}- Nie musisz tego mwi.|- Kiepsko to widz.
{485}{494}Uwaaj!
{498}{587}Bardzo duo ostatnio panu pomogam.|Licz wic na przysug.
{591}{648}- To chyba nielegalne.|- Chciaam, eby byo kulturalnie.
{652}{689}To jaki art?
{693}{764}A co z autorem zdjcia?|Gdzie pochowano Colorado Kida?
{768}{840}Przypomniaa mi pani osob,|ktrej lata temu sprzedawaem kwiaty.
{844}{929}- Jak miaa na imi?|- Myl, e Lucy!
{933}{998}- "Kopoty" powrciy, prawda?|- Tak mi si wydaje.
{1002}{1087}Myl, e tym razem nie odejd.
{1347}{1409}Dzie dobry.
{1428}{1492}Wygldasz... adnie.
{1496}{1561}Co to miao znaczy?
{1565}{1598}e wygldasz adnie.
{1602}{1697}Jako nie zabrzmiao to|jak komplement.
{1712}{1750}- Jeste na subie?|- A co?
{1754}{1794}Bo tak jeste ubrana.
{1798}{1852}Cho nawet tak|wygldasz przelicznie.
{1856}{1917}A to nie lepiej, ni "adnie"?
{1921}{2017}Masz tak typow aur|seksownej agentki.
{2053}{2141}- Mam do ciebie par pyta.|- Zwizanych z prac?
{2145}{2248}Nie, mam teraz wolne.|Szukam kobiety imieniem Lucy.
{2252}{2359}Z chci bym ci pomg,|ale jak ju powiedziaem,
{2368}{2471}nie gadam z glinami,|nawet, jeli mi si podobaj,
{2475}{2523}a praktycznie|jeste jedyn tak.
{2527}{2610}Take gratulacje,|ale nadal nic z tego.
{2614}{2678}Prawie komplement,|z naciskiem na "prawie".
{2682}{2745}Nastpnym razem bd uwaa.|Mam pewne plany.
{2749}{2825}Moesz chwil zaczeka?
{2941}{2984}Co? A, spokojnie.
{2988}{3031}To estetyczka,|nie handlarz broni.
{3035}{3120}Mogabym ci zmusi|do rozmowy.
{3139}{3201}Chyba tak.|Albo...
{3205}{3326}Albo mogaby uatwi sobie ycie|i poczeka, a bd w nastroju.
{3330}{3386}Dobrze.
{3404}{3438}Do zobaczenia.
{3442}{3470}Smacznego.
{3474}{3550}Audrey, odwied targ Haven.
{3554}{3596}Zjedz sorbet.
{3600}{3674}Daj zna, czy smaczny.
{3685}{3768}Wybacz.|Nie wiem, o co chodzio.
{4054}{4121}/Chopskie jajka
{4152}{4222}/Naturalne warzywa
{4570}{4631}To ma by art?
{4635}{4702}- O co chodzi, Kat?|- Jest zgnie!
{4706}{4734}Jaki problem?
{4738}{4797}Jeli sprzedajesz zgnie owoce,|szef kuchni dostanie szau.
{4801}{4839}Zwariowaa.|Moje jabka s wiee.
{4843}{4941}- Na co to wyglda?|- Na lizaka jabkowego...
{4945}{5038}Dopiero co je zebraem.|S w porzdku.
{5042}{5113}Boe, co to ma by?
{5445}{5554}- Co tu si dzieje?|- Jeszcze rano nic im nie byo!
{5630}{5709}Niech kto wezwie karetk!
{5749}{5848}>> DarkProject SubGroup <<|www.Dark-Project.org
{5852}{5943}.:: Grupa Hatak - GrupaHatak.pl ::.
{5947}{6048}/Statek rozbija si|/przy bezwietrznej pogodzie
{6052}{6149}/Gospodarstwo Hallecka|/znika w cigu jednej nocy
{6153}{6243}/Morderstwo?|/Policja zbita z tropu
{6272}{6328}/Na motywach powieci|/Stephena Kinga
{6332}{6403}/Kto zabi Colorado Kida?
{6407}{6461}{y:u}{c:$aaeeff}Haven 1x03|Consumed
{6465}{6538}Tumaczenie:|Igloo666
{6547}{6615}Korekta:|Spirozea
{6644}{6706}Problemy na targu|i ju tu jeste.
{6710}{6756}Przyczyna i skutek?
{6760}{6820}Ale zabawne.
{6824}{6894}Wic co si stao?
{6901}{6993}To co byo kiedy|kukurydz cukrow.
{7019}{7068}Ale sensacja.|Moja lodwka wygldaa gorzej.
{7072}{7136}A czy twoja lodwka|potrafi to zrobi w 30 sekund?
{7140}{7224}- Czynnik biologiczny?|- Choroba albo jakie grzyby.
{7228}{7275}Chemikalia|albo pijany opryskiwacz?
{7279}{7398}Nie mam do tego takiego nosa jak ty,|ale to bym pewnie wyczua.
{7424}{7534}Zrobi wszystkie moliwe testy.|Zasig by tylko lokalny.
{7538}{7606}Ograniczyo si do kilku straganw.|Dlaczego nie do wszystkich?
{7610}{7677}- Mylisz, e byy celem?|- Moliwe.
{7681}{7810}Najdziwniejszy jest moment skaenia.|Wszystkie zepsuy si jednoczenie.
{7873}{7944}Sprawdmy te farmy.
{8033}{8085}Hamish Stewart?
{8089}{8167}Nathan Wuornos, policja Haven.|Przepraszamy za najcie.
{8171}{8242}- To funkcjonariuszka Parker.|- Wszystkie zbiory s takie?
{8246}{8349}W stodole mam cay stos tego.|Stawiam na naturalno i oto, co dostaj.
{8353}{8390}Nie uywa pan chemikaliw?
{8394}{8514}Moja partnerka jest wegetariank.|Wic to chyba wina Angusa.
{8578}{8645}Wrciam i znalazam|kolejne zepsute jajka.
{8649}{8696}Ale tylko w tym kurniku,|w drugim nie.
{8700}{8812}- Wszystko z naturalnej hodowli?|- To klucz do zarobku, moja droga.
{8816}{8865}Czym si rni te kurniki?
{8869}{8945}To jest dla napalonych kur...
{8949}{9009}Zapodnionych.
{9013}{9092}- Mylicie, e mj kogut jest chory?|- Zrobi mu testy w laboratorium.
{9096}{9172}Wyglda dobrze,|nadal lata za kurami.
{9176}{9266}Niektre wrcz|chc da si zapa.
{9323}{9442}Chcemy, by kady poszkodowany farmer|da nam list klientw i dostawcw.
{9446}{9532}Na to powinnicie|zwrci uwag.
{9852}{9910}Moi ludzie przeszukuj|sprawozdania farmerw.
{9914}{9983}Dlaczego to takie wybircze?|Jedna dziaka w caym sadzie,
{9987}{10056}jeden kurnik, jeden stos|kukurydzy spord tuzina.
{10060}{10124}- Dlaczego te stragany?|- Chcesz dzwoni do FBI?
{10128}{10221}Nie planowaam tego.|Najpierw musiaabym wiedzie cokolwiek.
{10225}{10300}Moesz im pokaza to.|Wstpny raport toksyczny.
{10304}{10341}Kwas chlorowodorowy?
{10345}{10410}- To nie czynnik biologiczny.|- Ani sztucznie wytworzony.
{10414}{10463}To kwas odkowy.
{10467}{10576}Nie dostaje si do drzew i jajek,|o ile kto go tam nie umieci.
{10580}{10638}Wuornos.
{10720}{10758}Eleanor, co si stao?
{10762}{10815}Caa druyna licealna.
{10819}{10898}- Ble, nudnoci, skurcze.|- Co mogo to spowodowa?
{10902}{10953}Posiek po wycigu.
{10957}{11041}- Rany, Benjy?|- Kto to Benjy?
{11063}{11144}Robione w Haven lody.|Pamitam je jeszcze za dziecka.
{11148}{11224}I jak tu nie kocha krwki,|dziki ktrej masz lody?
{11228}{11277}Zaraz, te krowy|yj na zapleczu sklepu?
{11281}{11347}Nie ma problemu|z woln przestrzeni?
{11351}{11396}To raczej sklep|zaoono przy ich pastwisku.
{11400}{11459}Nigdy nie byo to problemem.|Stoi tam od 40 lat.
{11463}{11505}Co tu si czy?|Farmy? Zwierzta?
{11509}{11569}Dowiedzmy si.
{11573}{11670}/PRZERWA NA 2 GODZINY|Lubi ucina sobie drzemki.
{11677}{11739}May Nate...
{11815}{11838}Benjy.
{11842}{11896}Obudzio mnie to twoje pukanie.
{11900}{11962}Miae dzi|jakie problemy w sklepie?
{11966}{11997}O adnych nie wiem.
{12001}{12052}Znasz mnie.|Przespabym na rodku rodeo.
{12056}{12148}- Moemy zerkn do pana lodwki?|- Oczywicie.
{12152}{12223}Ale... co si dzieje?
{12227}{12305}Co stao si przy akademii morskiej.|Par dzieciakw zachorowao.
{12309}{12363}- Od moich lodw?|- Jeszcze nie wiemy...
{12367}{12429}Teraz wiemy.
{12476}{12531}- Co si stao?|- S tu paskie krowy?
{12535}{12595}Na tyach.
{12627}{12689}Dziewczynki!
{12740}{12778}Janis!
{12782}{12861}Niech pan tego nie dotyka!
{13411}{13446}Co to?
{13450}{13550}Chcesz wyglda na miejscow?|To ci pomoe.
{13569}{13617}Dziki, Nathan.|To bardzo sodkie.
{13621}{13704}Mylaam, e wystarczy|czsto zezowa i gubi poow sw.
{13708}{13738}To na pocztek.
{13742}{13822}Nadal staram si dowiedzie,|co czy te wypadki.
{13826}{13893}- Masz sprawozdania ze sprzeday?|- Tak, s tutaj.
{13897}{13926}I jak?
{13930}{14031}Jest wsplna rzecz, ale McShawowie|raczej nie maj z tym nic wsplnego.
{14035}{14067}Kto?
{14071}{14140}Bill i Geoff McShaw...|Prowadz bar "Druga Szansa".
{14144}{14176}Wszyscy ich zaopatrzaj.
{14180}{14235}Wic mylisz, e kto chce im dopiec|przez ich dostawcw?
{14239}{14340}- Duo zachodu.|- I to jeszcze jak.
{14351}{14445}Na targu pewna kobieta|krzyczaa na sprzedawc jabek.
{14449}{14499}Mwia,|e szef kuchni si wkurzy.
{14503}{14552}Pewnie chodzio o Geoffa.
{14556}{14665}Jak si wkurza to na caego.|Chodmy z nim pogada.
{14714}{14754}Do boju...
{14758}{14781}Black Bears!
{14785}{14876}Ta moja aklimatyzacja|troch zajmie.
{14969}{15020}Ich rodzina|od zawsze tu mieszkaa.
{15024}{15110}Bill przej firm|po mierci rodzicw. Miy go.
{15114}{15171}- A Geoff?|- Wie, e jest utalentowany.
{15175}{15239}Studiowa gastronomi na caym wiecie|i niedawno powrci do Haven.
{15243}{15315}Otwieraj lokal, a ich dania|bd tylko z lokalnych skadnikw.
{15319}{15397}Sosn te mona ugotowa?
{15412}{15464}- Cze, Bill.|- Witaj, Nathan.
{15468}{15511}Moja nowa partnerka,|funkcjonariuszka Parker.
{15515}{15549}Mylaem, e Geoff|tylko dramatyzowa.
{15553}{15658}- O czym?|- Ostatnio zepsuo si wiele jedzenia.
{15678}{15735}Jako gwne danie zrobi przepyszny|placek z jabkiem i kukurydz,
{15739}{15786}- i spjrzcie.|- Z jabkiem i kukurydz?
{15790}{15815}Uy jajek?
{15819}{15873}Pewnie.
{15877}{15976}- Mylaem, e to tylko za partia.|- Moemy porozmawia z Geoffem?
{15980}{16008}Jest w rodku.
{16012}{16083}Dlaczego kto mgby|mierzy w wasz biznes?
{16087}{16115}Zazdro.
{16119}{16222}Isaac, postaraj si ci lepiej.|Sprawd piecyk.
{16226}{16305}Jego miejsce|jest w kawiarni.
{16314}{16349}Spjrzcie wszyscy.
{16353}{16400}To jest idealnie pokrojone.
{16404}{16452}Ale jedna rada.
{16456}{16506}Nie rozsypuj nasion sezamu.
{16510}{16615}Chcesz, ebym si rozchorowa?|Zakcaj aromat.
{16645}{16700}Mam nadziej,|e nie zawiedziesz.
{16704}{16792}- Porozmawiajmy o twoich wrogach.|- Mam fanw, nie wrogw.
{16796}{16877}W "The Times" pisz, e Geoffrey McShaw|jest poruszajcy i wyzywajcy.
{16881}{16938}- Kucharz przyszoci.|- Tyle w temacie.
{16942}{17009}Masz konkurentw,|chccych przeszkodzi?
{17013}{17032}Konkurentw?
{17036}{17120}Nikt po tej stronie Portland|nie robi tego, co ja.
{17124}{17240}Ten go czsto tu przychodzi|i oglda budynek. John Robert.
{17244}{17292}Czym jest "homarak"?
{17296}{17379}Co jak hot-dog z...|homarem.
{17420}{17451}Nie przepadam.
{17455}{17518}Ale on na pewno tak,|bo ma 20 lokali.
{17522}{17580}Cakiem moliwe.
{17584}{17664}Czy jest kto w waszym pobliu,|komu moglibymy si przyjrze?
{17668}{17752}Par miesicy temu|zwolnilimy kilka osb.
{17756}{17826}To dopiero nowo.
{17853}{17907}Pieczony gobek z estragonem.
{17911}{17954}Gobek?|Czyli normalny gob?
{17958}{18031}Swojski i naturalny gob.|Hodujemy je na dachu.
{18035}{18090}Ahoj, wiea dostawa.
{18094}{18167}No prosz.|Kto tu si pojawi?
{18171}{18280}- Jak tam na targu?|- Troch rednio, dziki tobie.
{18301}{18368}- A jak tobie mino popoudnie?|- Cudownie.
{18372}{18394}Naprawd?
{18398}{18461}Wygldasz przelicznie.
{18465}{18543}A ty jak zawsze.
{18560}{18616}Co tam?
{18640}{18706}Serio? Gob?
{18713}{18775}Bdzie ci smakowa.|Zaczekaj jeszcze troch.
{18779}{18846}Z pewnoci by tak byo,|gdybym woy go do ust,
{18850}{18928}co raczej si nie stanie.
{18996}{19056}- Co masz dzisiaj dla mnie?|- 500 i ju mwi.
{19060}{19105}Dolarw?|Za t skrzynk?
{19109}{19155}Meg, w sam por.
{19159}{19209}- Na co?|- Na Dzie Tajemniczej Skrzynki.
{19213}{19260}Czasami jest to je morski|z wybrzey Japonii,
{19264}{19346}- czasami policzki fldry ekwadorskiej.|- Tak czy siak, najpierw kasa.
{19350}{19411}- Na tym polega zabawa.|- I nic z czarnego rynku.
{19415}{19486}Oczywicie, e nie.
{19507}{19586}- 500 to za duo.|- Nie sta nas teraz.
{19590}{19642}- Koszty ponownego otwarcia...|- Musimy.
{19646}{19710}Bill, powiedz onie, e trzeba|inwestowa, by zarabia.
{19714}{19775}Dziki temu wyprzedzamy innych.
{19779}{19844}Kasa to jedno.
{19851}{19965}Ale podpa Meg... to ostatnie,|czego bym sobie yczy.
{19983}{20091}- Bierzcie na mj koszt.|- Czyli za friko, dziki.
{20138}{20179}Nie mog, Duke.
{20183}{20258}Wiem, e mino 20 lat,
{20262}{20370}ale nadal mog skopa ci tyek.|Zabieraj ten czek.
{20388}{20468}- Wszystko wie si z tym miejscem.|- Mylisz, e kto chce dopa Geoffa?
{20472}{20554}Powiedzia, e nie ma wrogw,|ale jest za bratowa, zazdrosny brat.
{20558}{20617}Szef sieci fast-foodw|zerkajcy mu przez szyb.
{20621}{20694}Ale po co atakowa kwasem|przez czterech rnych dostawcw?
{20698}{20765}To nie ma sensu.
{20787}{20845}A to co?
{20940}{20989}Wsiadaj.
{20993}{21084}Ptasi deszcz?|To chyba jakie arty.
{21228}{21335}Widziaam "Ptaki".|Film nie koczy si za dobrze.
{21523}{21575}Biedactwa.
{21579}{21665}- Przecie je gotowalicie.|- No tak, ale taka mier?
{21669}{21700}Tak nie mona.
{21704}{21809}I nikt nie mg mie zatargw|z Geoffem lub restauracj?
{21813}{21876}Pewnie najwiksze zatargi|miewa z Meg.
{21880}{21934}- Wtpi, eby to bya ona, ale...|- Ale?
{21938}{22049}Na pewno dochodzi midzy nimi do spi.|Geoff przyby tu do Billa.
{22053}{22101}Mgby pracowa|w Nowym Jorku lub Londynie.
{22105}{22158}Powinien.|Ale Bill potrzebowa pomocy.
{22162}{22254}I pewnie nie podobao to si Meg.|Musz wraca.
{22258}{22319}W porzdku.
{22356}{22430}ywienie urazy|podpada pod motyw.
{22434}{22541}A czuj w nich kwas.|Mylisz, e Meg to zrobia?
{22546}{22608}Kto musia.
{22624}{22659}Niesamowite.
{22663}{22750}Hoduj i produkuj zioa,|ktrych uywamy w restauracji.
{22754}{22842}- S idealne.|- To takie moje schronienie.
{22850}{22900}Bill caymi dniami|przesiaduje z Geoffem,
{22904}{22954}ale ja nie jestem|jego bratem.
{22958}{23052}- Nie lubisz swojego szwagra?|- Nienawidz, jak traktuje mojego ma.
{23056}{23136}Gdybym moga, od razu uciekabym|od Geoffa i tego miejsca.
{23140}{23174}Ale Bill nie chce wyjecha?
{23178}{23242}Trzy pokolenia jego rodziny|pracoway w tym miejscu.
{23246}{23326}Przez lata Bill o nie dba.
{23333}{23381}Po co Geoff tu wrci?
{23385}{23452}Obiecali rodzicom,|e dopilnuj interesu.
{23456}{23530}A Bill zawsze|dotrzymuje obietnic.
{23534}{23648}Ale to nie Bill, tylko Geoff|jest kulinarnym geniuszem.
{23665}{23704}Widzi to pani?
{23708}{23748}Oto talent Billa.
{23752}{23846}Daj mu kawaek drewna,|a zdziaa cuda.
{23853}{23921}Wic dla Billa|najwaniejszy jest Geoff.
{23925}{23981}Geoff sam myli,|e jest najwaniejszy.
{23985}{24075}Nie podoba mu si, e Bill|tak bardzo trzyma si tej obietnicy,
{24079}{24141}- i to si nie zmieni.|- Brzmi, jakby miaa pretensje.
{24145}{24217}To przepacanie i wieczne|poszukiwania idealnej potrawy...
{24221}{24287}doszo do tego, e jeli|ponowne otwarcie nie wypali,
{24291}{24405}stracimy wszystko.|Wic chyba pretensje s uzasadnione.
{24455}{24537}- Co si stao z estragonem?|- Nie wiem.
{24541}{24635}By ju taki,|kiedy dzi tu przyszam.
{24875}{24944}Panie Robert, nadal osobicie|nadzoruje pan dostawy?
{24948}{24988}Czas to pienidz.
{24992}{25047}Jeli chce si mie 17 lokali,|trzeba wszystkiego doglda.
{25051}{25112}- Robocizna jest drosza od jedzenia.|- A homary s tanie?
{25116}{25174}Homarak to przetworzone|owoce morza.
{25178}{25235}Dobrze doprawione maj ten sam smak,|wic homary s niepotrzebne.
{25239}{25335}Kupon ze znik na zwyke zamwienia.|Polecam mj specja.
{25339}{25375}Nie, dzikuj.
{25379}{25469}Czemu si pan interesuje|"Drug Szans"?
{25473}{25546}- Wasze brane chyba si rni.|- Dobra lokalizacja jest bezcenna.
{25550}{25582}Czyby?
{25586}{25651}Chc mie centralny lokal,|i najkorzystniej bdzie w Haven.
{25655}{25711}- Dlatego pan ich sabotuje?|- Nie ma takiej potrzeby.
{25715}{25784}Geoff sam to robi,|nie zwaajc na koszty.
{25788}{25883}Powiedzmy,|e jestem z nim w kontakcie.
{25908}{25974}Margie, jeste?
{25986}{26069}Przyszlimy po twoj reklam.
{26167}{26250}Cze, Margie jest na grze.|Rozmawia przez telefon.
{26254}{26333}- Oczywicie.|- Zaczekamy.
{26368}{26436}Rozpi mi si zamek?
{26440}{26550}- Nie, nic z tych rzeczy...|- Po prostu wygldasz...
{26569}{26626}- adnie.|- adnie?
{26630}{26680}Co za czsto to sysz.
{26684}{26773}Staram si znale co odpowiedniego|na dzisiejsze otwarcie restauracji.
{26777}{26820}Jasne.
{26824}{26888}Chopcy McShawa|znowu maj kopoty, co?
{26892}{26984}Wiedziaem, e Duke|narobi im bigosu.
{26988}{27089}Wtpi, eby mia z tym|cokolwiek wsplnego.
{27112}{27183}Spojrzycie na mnie?
{27194}{27248}Co jest?|Zbyt profesjonalny wygld?
{27252}{27310}Nie...|Zupenie nie.
{27314}{27352}Ale jest zbyt...
{27356}{27403}- Promienisty?|- Dokadnie.
{27407}{27441}Troszk.
{27445}{27511}No to nie bior.
{27515}{27616}Moecie chwil poczeka?|Wezm inn. Dziki.
{27865}{27906}Zbyt... gaziasto.
{27910}{28010}- Liciasto-gaziasto.|- Czyli nie, dobra.
{28022}{28103}- Zbyt dziecinnie.|- Za cienkie paski.
{28107}{28186}Przymierz par kolejnych.
{28204}{28243}Zbyt w stylu rokoko.
{28247}{28351}- Kolor dla starych bab.|- Zbyt rygorystyczny.
{28439}{28480}- Jest purpurowy.|- Bladopurpurowy.
{28484}{28542}Nienawidz purpury.
{28546}{28581}Sprbuj tej.
{28585}{28646}Serio?|Nie wydaje mi si.
{28650}{28704}Nie wierz, e doradzacie mi,|w co mam si ubra.
{28708}{28818}- Powinna bya przyj do nas wczeniej.|- I to o wiele.
{28989}{29091}- Znw si gapicie.|- Ale w pozytywny sposb.
{29124}{29183}Dobra, zabrzmiao to okropnie,|nawet jak na mnie.
{29187}{29257}- Jest idealna.|- Dziki!
{29261}{29297}Dziki.
{29301}{29398}- Ma farta, e akurat przyszlimy.|- Jeszcze jakiego.
{29402}{29499}- Ale wygldaa olniewajco.|- A ty wygldasz na stulatka,
{29503}{29582}wic nawet o tym nie myl.
{29874}{29933}Dzikuj.
{30006}{30106}Obserwowaem kuchni.|Pki co nic podejrzanego.
{30110}{30146}John Robert nic nie zrobi,
{30150}{30238}poza zamwieniem|zbyt duej iloci wina.
{30242}{30285}- Mam teori.|- Te mi niespodzianka.
{30289}{30325}- Nie spodoba ci si.|- Jak wyej.
{30329}{30361}Geoff gotuje placki.
{30365}{30428}Wszystkie skadniki,|ktrych uywa, psuj si.
{30432}{30477}Robi gobka|i mamy deszcz gobi.
{30481}{30552}Byam dzisiaj u Meg.|Obumar jej cay estragon.
{30556}{30614}Taki sam, jakiego uywa.
{30618}{30667}Umiera to,|z czego korzysta Geoff.
{30671}{30725}Stada zwierzt, sady...
{30729}{30776}- A Benjy?|- To nie wiem.
{30780}{30888}- Nie mam na to dobrych argumentw.|- Wic mamy wierzy w sabe?
{30892}{30983}- Nie.|- Pani funkcjonariusz Parker.
{31008}{31042}Nathan.
{31046}{31101}Ostronie.
{31114}{31181}To na tych cichych|trzeba zawsze uwaa.
{31185}{31243}Dodae do menu|troch swojej kontrabandy?
{31247}{31347}Musimy si przekona,|co Geoff przygotowa.
{31395}{31468}Przeszkadzam w czym?
{31478}{31546}Wybacz... Audrey.
{31589}{31657}W kocu lokal jest w peni wasz.
{31661}{31700}I to w sam por.
{31704}{31770}Cay czas przypomina|lokal naszych rodzicw.
{31774}{31838}Chyba e usmaysz gobka|w gbokim oleju.
{31842}{31926}Co moe by|dobrym pocztkiem.
{31954}{31979}Wybaczcie.
{31983}{32032}Prosz o uwag.
{32036}{32086}Nasza pierwsza propozycja.
{32090}{32188}Jasna saatka z chrupic bazyli,|wprost z naszego ogrodu.
{32192}{32221}Smacznego.
{32225}{32263}Przetestuj swoj teori.
{32267}{32353}Zaraz wrc.|Tylko nic nie jedz.
{32461}{32555}- Lista dawnych pracownikw.|- Dziki.
{32598}{32651}Dziwi mnie,|e go zaprosie.
{32655}{32696}Interesuje go ten lokal.
{32700}{32774}Poprosi Geoffa, eby sprzeda mu|swoj cz, ale ten odmwi za nas obu.
{32778}{32882}Ciko mi to mwi, Bill,|ale moe si upewnij.
{33172}{33237}Moja teoria bya wspaniaa,|ale niestety zupenie chybiona.
{33241}{33288}Ugotowa bazyli,|ale ogrd ma si dobrze.
{33292}{33308}Nie moe by.
{33312}{33357}Powiedziae Robertowi,|e si zastanowisz?
{33361}{33419}- Ciszej. To zy moment.|- Myl, e to dokadnie...
{33423}{33463}To zy moment!
{33467}{33550}Rb swoje,|czyli witaj ludzi.
{33571}{33603}O co im chodzi?
{33607}{33732}Chyba Bill dowiedzia si,|e Geoff jest w kontakcie z Robertem.
{33742}{33806}Prosz o uwag.|Chciabym wznie toast.
{33810}{33927}By marzenie si spenio,|potrzeba cierpliwoci i wysiku.
{33972}{34033}Ale kiedy tylko si speni...
{34037}{34116}od razu pojawia si kolejne.
{34120}{34194}Za spenione marzenie.
{34207}{34279}Skosztujcie ososia.
{34498}{34562}Spjrz w d.
{35076}{35165}Nie ma co, udao nam si|powstrzyma kolejny atak.
{35169}{35228}Nie martw si.|Wszystko bdzie dobrze.
{35232}{35300}Nic nie bdzie dobrze.|To katastrofa!
{35304}{35383}"Na pewno si uda, kotku".|Nie tak zawsze mawiae?
{35387}{35448}- Cholera!|- Do tego, Geoff.
{35452}{35538}Postawiem na ciebie wszystko.|Tak bardzo ci pomogem,
{35542}{35622}- a ty serwujesz zgnilizn.|- Mam duo wicej do stracenia.
{35626}{35709}Wiesz, na jaki szwank naraziem|moj reputacj, pomagajc ci tu?
{35713}{35771}Pomagajc, czy sprzedajc|Johnowi Robertowi?
{35775}{35850}Postpiem idiotycznie,|przyjedajc i pomagajc ci.
{35854}{35918}I jeli tego nie doceniasz...
{35922}{35980}- to chtnie wyjad.|- I dobrze.
{35984}{36004}I dokd pojedziesz?
{36008}{36073}Mam ofert pracy|jako szef kuchni w "Red Fish Blue".
{36077}{36113}Z Justine?
{36117}{36190}Mwie, e nigdy|do niej nie wrcisz.
{36194}{36275}Bd z ni pracowa,|a nie romansowa.
{36279}{36323}Wic we mnie ze sob.
{36327}{36390}Katarina,|jeste dobr pomocnic,
{36394}{36491}ale nie przetrwaaby dnia|w Nowym Jorku.
{36569}{36667}Znowu uciekasz?|Koniec z drugimi szansami?
{36674}{36742}Skoczyy mi si.
{36825}{36883}We n.
{36951}{36996}Geoff, zosta.
{37000}{37085}Nie mog|cay czas ci ratowa.
{37108}{37182}Tym razem dziaaj sam.
{37237}{37298}Daj spokj.
{37673}{37746}To nie Geoff i jego potrawy.
{37750}{37817}Obserwowaam je cay czas.
{37821}{37891}Nie rozumiem tego.
{37946}{38002}Ja te nie.
{38335}{38426}Uznaem, e zechcesz|to zobaczy.
{38449}{38513}Co si stao?
{38530}{38585}Geoff.
{38897}{38961}Co to ma by?
{39185}{39241}Mylicie, e mgbym|skrzywdzi Geoffa?
{39245}{39284}Nie.
{39288}{39327}Ale musimy wiedzie,|co widziae.
{39331}{39428}Przyszed tu pnym wieczorem.|Wkurzony o akcj z kolacj.
{39432}{39514}- Obwinia kogo?|- Wszystkich.
{39518}{39585}A kogo w szczeglnoci?
{39589}{39642}Nie.
{39676}{39780}Wiem, e wyglda na potwora,|ale to nieprawda.
{39800}{39868}Poza kuchni|by rwnym gociem.
{39872}{39962}- Po co przyszed do ciebie?|- Bo by wkurzony, Nathan.
{39966}{40069}Chcia pogada.|Opowiedzia o ktni z bratem.
{40089}{40139}Czu si osaczony.
{40143}{40220}O co chodzi z tym noem?
{40356}{40424}Kiedy byem may...
{40428}{40496}miaem wiatrwk.
{40537}{40576}Ustrzelilimy kaczk.
{40580}{40693}Kiedy Geoff prbowa jedn ugotowa,|uwolnia si i zacza wierzga.
{40697}{40776}Cholernia nas wystraszya.
{40790}{40890}Bill chcia zakoczy|jej cierpienia noem.
{40898}{40949}Ale Geoff go powstrzyma.
{40953}{41053}Powiedzia:|"Moe zasuya na drug szans".
{41057}{41192}Zamiast tego wzi n i zrobi nam|kanapki z masem orzechowym i demem.
{41224}{41325}Od tego czasu|dawalimy sobie drugie szanse.
{41365}{41441}Std nazwa restauracji.
{41549}{41630}To miaa by|ich druga szansa.
{41634}{41696}Rozmawialicie.|Co dalej?
{41700}{41753}Obiecaem, e mu pomog.
{41757}{41842}Powiedzia, e le si czuje...
{41855}{41915}i wyszed.
{41970}{42080}Usyszaem jaki haas przy doku,|ale nie pomylaem, e to co takiego.
{42084}{42162}Mylaem, e si potkn.
{42326}{42423}Pjd jeszcze raz pogada|z Billem i Meg.
{42433}{42529}- A ja znajd Johna Roberta.|- Dlaczego?
{42547}{42644}To do niego|po raz ostatni dzwoni Geoff.
{43011}{43099}Geoff nienawidzi wody.|Naprawd.
{43105}{43169}Zawsze dostawa|choroby morskiej.
{43173}{43293}Pewnie gotowanie ryb byo dla niego|form zemsty na oceanie.
{43335}{43407}A teraz w nim umar.
{43428}{43470}Wielka szkoda.
{43474}{43583}W kadym innym przypadku|spodobaaby mi si ironia.
{43642}{43715}Nie ma co,|wielkie otwarcie.
{43719}{43807}Na pewno nigdy|o nim nie zapomn.
{43846}{43938}adnie wczoraj wygldaa|w tej sukience.
{43942}{44013}I kolejne "adnie".
{44047}{44106}Powanie.
{44210}{44269}Dzikuj.
{44315}{44395}Mio byo zobaczy|agentk-policjantk Parker z innej strony.
{44399}{44487}Na pewno ju pierwszego dnia|widziae mnie z kadej strony.
{44491}{44573}Kiedy wyowie mnie z wody.
{44614}{44686}- Szkoda, e jeste glin.|- Dlaczego?
{44690}{44730}Zazwyczaj nie nawizuj|znajomoci z nimi.
{44734}{44828}Nie pomylae, e to moe oni|nie chc zaznajamia si z tob?
{44832}{44885}Nie.
{45021}{45084}Wiem, e to niczego|nie naprawi,
{45088}{45184}ale dowiem si,|co spotkao twojego przyjaciela.
{45188}{45242}Wiem.
{45300}{45380}Agentko-policjantko Parker.
{45475}{45571}- Mylisz, e to ja go zabiem?|- Zadzwoni do ciebie i umar.
{45575}{45658}- Chciae go wykupi.|- Nie chc ju tego lokalu.
{45662}{45731}- Zniszczy jego energi.|- Powiedziae mu to?
{45735}{45801}Lec na ku|po przepukaniu odka.
{45805}{45873}Wycofaem ofert.
{45912}{45996}- Nigdy ju nie zjem ryby.|- Nie liczc homarakw.
{46000}{46077}A po co miabym je je?
{46116}{46195}Bill poszed przygotowa styp.|Jeszcze za wczenie.
{46199}{46281}Ale tak ju maj w rodzinie.
{46286}{46339}Niele si wczoraj kcili.
{46343}{46406}Nie zabiam go.|Ani Bill.
{46410}{46471}Ca noc bylimy razem.
{46475}{46546}Wiesz, czemu ja to czyszcz|zamiast niego?
{46550}{46624}Bo przez restauracj|nie ma adnego wolnego czasu.
{46628}{46683}Miaam nadziej,
{46687}{46741}e znajdzie|dla nas wicej czasu,
{46745}{46841}a wic kiedy pjdziemy|na dno, to tak bdzie.
{46866}{46900}Przepraszam.
{46904}{47009}Bill zawsze to je na nerwy.|Pracowa tu wczoraj.
{47054}{47131}- Ma tego wicej?|- Tam.
{47230}{47325}- Co to?|- Brakujcy element ukadanki.
{47418}{47488}Skd pochodz te homary?
{47492}{47593}Z maej zatoczki.|Robi saatk na styp.
{47602}{47725}Geoff nigdy nie lubi mojego przepisu.|Mawia, e jest bez polotu.
{47773}{47830}Ugry troch.
{47834}{47890}Prosz.
{48278}{48398}- Co to ma udowodni?|- We jeszcze jeden i ju mnie nie ma.
{48564}{48660}Zabie swojego brata.|Nienawidzie go.
{48674}{48716}- Co?|- Przyznaj si.
{48720}{48750}Przyznaj si.
{48754}{48787}- Agentko Parker...|- Nie!
{48791}{48838}- Nienawidzie tego miejsca.|- To jakie arty?
{48842}{48944}- Wic go zabie!|- Nie skrzywdzibym brata!
{49192}{49293}Kiedy si denerwujesz,|to, co jesz, gnije.
{49302}{49396}Zjade tego samego ososia,|co Geoff.
{49485}{49576}O Boe, Geoff...|zgin przeze mnie.
{49774}{49830}Wyniki autopsji Geoffa.
{49834}{49908}Ani ladu ososia w brzuchu.
{49912}{49978}Tylko jakie ciasto.
{49982}{50058}- Czyli go nie zabiem?|- Uwaaj, e to by wypadek.
{50062}{50138}Wpad do wody i uton.
{50166}{50202}Dozna wstrzsu anafilaktycznego.
{50206}{50308}Olbrzymia reakcja alergiczna|na olej sezamowy.
{50312}{50445}Ale Geoff nigdy nie jad niczego,|jeli nie zna wszystkich skadnikw.
{50482}{50559}Moe to nie by wypadek.
{50666}{50722}Jak si trzymasz, Katarina?
{50726}{50799}- Bez niego czuj si zagubiona.|- Nie wtpi.
{50803}{50882}Bylicie ze sob|blisko, prawda?
{50886}{50954}Mylaam, e ruszymy|razem dalej.
{50958}{51019}Zamiast tego|sama ruszysz do wizienia.
{51023}{51072}Smutne.
{51076}{51102}Co?
{51106}{51176}- Nie rozumiem.|- Na pewno rozumiesz.
{51180}{51242}Wiedziaa, e Geoff|mia alergi na olej sezamowy.
{51246}{51335}Wic wtara mu go do ciasta,|i orzechami przesonia zapach.
{51339}{51384}- Nie...|- To jak byo?
{51388}{51461}Przyszed i namwia go,|eby troch sprbowa.
{51465}{51578}- Nic nie udowodnisz.|- Nie musi, jeli si przyznasz.
{51583}{51618}Wiesz, co jest zabawne?
{51622}{51716}e przez chwil|podejrzewalimy Billa.
{51758}{51869}Ale potem zorientowalimy si,|e to musiaa by ty.
{51902}{52006}Wychowaa si tutaj, Katarino.|Tak samo, jak ja.
{52010}{52085}Na pewno syszaa|historie o "Kopotach".
{52089}{52167}To byy tylko historyjki.
{52213}{52269}Czyby?
{52317}{52376}Jedzenie psuo si przez Billa.
{52380}{52502}By tak wcieky na ca sytuacj,|e kiedy jad, zatruwa je.
{52620}{52695}- Powariowalicie.|- Tak mylisz?
{52699}{52806}Wic nie masz nic przeciwko,|e Bill dokoczy twoj kanapk.
{52810}{52850}Nie bj si,|jeszcze nikogo nie zabi.
{52854}{52887}Nie liczc paru gobi.
{52891}{52930}I krw,|ale to te by wypadek.
{52934}{53051}Ciekawe, co by si stao,|gdyby naprawd chcia to zrobi.
{53211}{53270}Przesta!
{53282}{53332}Nie chciaam, by umar.
{53336}{53406}Po wszystkim, co dla niego zrobiam,|chcia mnie tu pozostawi
{53410}{53474}- i wrci do Justine.|- Wiedziaa o jego alergii.
{53478}{53559}Tak, ale...|chciaam, by si pochorowa.
{53563}{53666}Jako e spotkao to wszystkich,|nikt by nic nie podejrzewa.
{53670}{53752}Nigdy nie chciaam go zabi.
{53776}{53855}Chciaam, by poczu si|tak samo le, jak ja.
{53859}{53925}Tak mi przykro.
{53955}{54039}Nikt nie powinien by|do tego zdolny.
{54043}{54096}Nikt nie jest.
{54100}{54191}Jak si tu dorasta, zaczyna si|wierzy w te opowieci.
{54195}{54320}"Kopoty" to tylko historie,|by straszy dzieciaki przy ognisku.
{54614}{54674}Wszystko w porzdku?
{54678}{54793}Nie moe myle, e Haven|jest wypenione dziwakami, co?
{54803}{54840}Rzeczy osobista Geoffa?
{54844}{54933}Trafi do Billa,|jak tu skoczymy.
{55145}{55203}Powinny.
{55309}{55387}Nie mogem uwierzy,|e chcia zosta.
{55391}{55433}Wrci po n.
{55437}{55539}Chyba nie chcia przesta|z drugimi szansami.
{55579}{55662}- Mylisz, e si uda?|- Myl, e tak.
{55666}{55746}Przykro mi z powodu Geoffa.
{55750}{55795}Dziki, e przyszede.
{55799}{55857}Co jest?
{55879}{55927}Ten sam ukad.
{55931}{56022}- Tym razem ja ustalam cen.|- W porzdku.
{56026}{56085}- Ile?|- Dwadziecia.
{56089}{56150}Tylko tyle?
{56273}{56334}/AKT PRAWNY
{56435}{56524}- "Druga Szansa"?|- Nie chc jej prowadzi bez Goeffa.
{56528}{56575}Przyprawia mnie tylko o zo.
{56579}{56699}A po rozmowie z agentk Parker|doszedem do wniosku, e to niedobrze.
{56703}{56791}- Nie mog wzi twojej restauracji.|- Bierz, Duke.
{56795}{56856}W twoich rkach|bdzie najbliej rodziny.
{56860}{56932}Pozostae tylko ty.
{57044}{57117}Nie wiem, co powiedzie...
{57121}{57195}Znasz zasady.|adnych zwrotw.
{57199}{57289}No i przyda ci si|legalny interes.
{57334}{57406}Skoro tak to uje.
{57548}{57664}- Wyyjemy z mojej pracy stolarza?|- Tak szczerze, to nie dbam o to.
{57668}{57768}Ciesz si, e mam|swojego ma z powrotem.
{58121}{58185}I co mylisz?
{58270}{58336}Dobry pocztek.
{58361}{58444}Wielkie sowa,|jeli pochodz od Wuornosa.
{58448}{58543}Widziaem twj samochd,|zaparkowany na ulicy.
{58547}{58627}- I...?|- Zaja trzy miejsca.
{58631}{58738}- No i?|- Aklimatyzacja jeszcze troch potrwa.
{58751}{58807}Prawda.
{58834}{58935}Mylaam o moliwoci|istnienia dwch Haven.
{58940}{59057}Jedno tu nad powierzchni.|I jedno prawdziwe tu pod ni.
{59066}{59109}Jak kade miasto.
{59113}{59179}To miasto na pewno|nie jest jak kade.
{59183}{59245}Ale ty yjesz w obu Haven.
{59249}{59341}I myl, e bardzo|nam si to przyda.
{59360}{59418}Moliwe.
{59522}{59625}To jedna z tych chwil,|w ktrych masz milcze.
{59858}{59907}Tumaczenie:|Igloo666
{59911}{59979}Korekta:|Spirozea