{2}{72}GWIEZDNE WOJNY:|WOJNY KLONW
{76}{126}Tumaczenie:|Igloo666
{130}{177}Korekta:|neo1989
{181}{249}..:: GrupaHatak.pl ::..
{253}{357}/ZADANIEM NADZIEI|/JEST PRZEZWYCIʯENIE KORUPCJI.
{398}{451}/Smutne dni na Mandalore!
{455}{522}/Po wygraniu neutralnoci,
{526}{640}/ksina Satine pozostaje|/osamotniona i pozbawiona pomocy.
{644}{743}/Czarny rynek jest jedyn drog|/pozwalajc dostarcza zapasy.
{747}{848}/Ksina musi wic stawi czoa|/wiatu wypenionemu chciwoci.
{852}{948}/Chcc zaegna pierwsze niepokoje|/w stolicy planety, Sundari,
{952}{1091}/Satine poprosia o dyplomatyczn wizyt|/swoj przyjacik, Padm Amidal.
{1562}{1650}- Pani senator.|- Mio ci widzie, ksino.
{1654}{1711}Dzikuj za przybycie, Padm.
{1715}{1825}Wiem, e nasza neutralno|wywoaa burz w Senacie.
{1831}{1924}Lecz dla wielu mieszkacw|wojna stawaa si nie do zniesienia.
{1928}{1993}Chtnie porozmawiam|o problemach handlowych.
{1997}{2073}Dotycz wielu systemw.
{2081}{2167}Zapewniam ci,|e pamitamy o Mandalore,
{2171}{2265}i s pord nas ci, ktrzy chtnie|zagosuj za wysaniem wam pomocy.
{2269}{2378}Potrzebne s nam szlaki handlowe,|aby usprawni transport.
{2382}{2448}Czynimy postpy w Senacie.
{2452}{2546}Wybacz, Padm, ale nie chciaam|rozmawia o polityce.
{2550}{2640}Chciaam ci pokaza|now Mandalore.
{2659}{2718}Powitanie nietypowe|dla Mandalore.
{2722}{2787}Senator Organa artowa,|e bdzie czeka cay dwr.
{2791}{2900}Chciaam ci powita sama,|zanim zrobi to wszyscy.
{3250}{3315}To dopiero|mandaloriaskie powitanie.
{3319}{3393}Cenimy nasz tradycj.
{4297}{4374}Szybko, wyadowa towar.
{4509}{4589}Idzie przedstawiciel celny.
{4664}{4736}Miy dzionek na Mandalore.
{4740}{4822}Owszem.|Postarajmy si go nie zepsu.
{4826}{4934}- Nie rozumiem.|- Myl, e jednak tak.
{4942}{5070}Twojego przylotu nie ma w grafiku.|Wic co dokadnie wyadowujecie?
{5111}{5226}Pewnie jakie przeoczenie.|Z pewnoci si nie powtrzy.
{5260}{5399}Zazwyczaj jest tu duo wicej osb,|ale s na paradzie.
{5400}{5495}Przylecia kto wany.|Macie szczcie.
{5519}{5598}Szczcie nie ma tu nic do rzeczy.
{5602}{5715}W przyszoci dawajcie zna|bezporednio mnie, jasne?
{5737}{5803}Wedle yczenia.
{6005}{6104}Drodzy koledzy,|przywdcy Mandalore i przyjaciele.
{6108}{6180}Obawiam si, e nasza neutralno|sprawia, e lud cierpi.
{6184}{6295}Wojna Separatystw z Republik|przetacza si przez ca galaktyk.
{6299}{6373}Zamknito przez to|szlaki handlowe do Mandalore
{6377}{6462}i zmuszono nas do dziaania,|na przeartym korupcj, czarnym rynku.
{6466}{6540}Wiemy o tym, Almec.|Jakie bd nasze dziaania?
{6544}{6639}Mandalore nie powinno|opiera si na przemytnikach.
{6643}{6722}Nie mamy wyboru.
{6723}{6836}Na pewno twoja Federacja Handlowa|i tak zbija na tym interes.
{6840}{6931}- To uwaczajce!|- Prosz o spokj.
{6955}{7030}Premier Almec|zdaje si by osaczony.
{7034}{7131}Jeli chcesz ponegocjowa,|prosz bardzo.
{7147}{7214}Moe posuchaj kogo z zewntrz.
{7218}{7295}Szanowna Rado, mog przemwi?
{7299}{7366}Senator Amidalo.
{7404}{7452}Prosz bardzo.
{7456}{7520}Rozumiem wasze zmartwienia|oraz frustracj,
{7524}{7596}ale im dusza ktnia,|tym wiksze cierpienia dla ludu.
{7600}{7674}To prawda, e nowe szlaki handlowe|s niezbdne do przetrwania,
{7678}{7767}ale czarny rynek nie zastpi|legalnego handlu.
{7771}{7853}- C pani proponuje?|- Republika zapewni wam bezpieczestwo.
{7857}{7952}Sama korzysta z czarnego rynku|o wiele czciej, ni Mandalore!
{7956}{7974}Racja!
{7978}{8076}Trzeba by niez hipokrytk,|by przyby tu z Senatu
{8080}{8125}i poucza nas o korupcji.
{8129}{8231}- Mandalore nie ochroni drg handlowych.|- To jest cena, ktr mamy zapaci?
{8235}{8335}- Sojusz Korporacyjny ma kontrol.|- Cisza!
{8413}{8500}Oznajmiam senator Amidali|o neutralnoci Mandalore,
{8504}{8588}a jednak obserwuj bitw|we wasnym paacu.
{8592}{8717}Odraczam to posiedzenie.|Omwimy je, kiedy wszyscy si uspokoj.
{8969}{9006}Dalej, glisty.
{9010}{9081}Wtoczcie te beczki.
{9222}{9269}Co jest w rodku?
{9273}{9376}Slabin, rodek rozcieczajcy.
{9377}{9489}Dziki temu dwukrotnie zwikszymy|ilo herbaty i zarobki.
{9493}{9563}Nie jest toksyczny?
{9567}{9686}Jeli si go poda w zej dawce,|wic lepiej dobrze odmierz.
{9934}{9964}Powiedz, Padm,
{9968}{10054}co sdzisz o wojnie|Republiki z Separatystami?
{10058}{10106}To skomplikowane.
{10110}{10182}W Senacie Kanclerz twierdzi,|e wszystko idzie dobrze,
{10186}{10267}ale moje rda|twierdz inaczej.
{10271}{10331}A jakie s twoje odczucia?
{10335}{10460}Czasami chciaabym neutralnoci,|na wzr Mandalore,
{10469}{10557}- i nie tylko w wojnie.|- Ale i w polityce?
{10561}{10669}Skaenie chciwoci|dotaro do kadego zaktka Republiki.
{10673}{10796}Korporacje i gildie handlowe,|zbyt wielu samolubnych senatorw.
{10812}{10945}Ale nadal niektrzy z nas wierz,|e wyplewienie korupcji jest moliwe.
{10959}{11045}Skoczmy t ponur rozmow.|Otwarto nowy szpital.
{11049}{11141}Powinnimy jutro go odwiedzi|i zobaczy dobro w czystej postaci.
{11145}{11224}Taki widok nam si przyda.
{11690}{11773}- Co si stao?|- Nie wiem, prosz pani.
{11777}{11881}Doktor Zaz zajmuje si epidemi.|Jest w rodku.
{12551}{12586}Co tu si dzieje?
{12590}{12672}Przykro mi, ksino,|e nikt ci nie poinformowa.
{12676}{12760}- Te dzieci zostay otrute.|- Jak?
{12764}{12850}Nie wiemy. Ale obawiam si,|e wszdzie sytuacja jest podobna.
{12854}{12933}Dostajemy raporty|z caej planety.
{12937}{13053}- Znalelicie przyczyn?|- Te dzieci s z tej samej szkoy.
{13057}{13096}Badamy, co jady.
{13100}{13171}Jeli dowiemy si, co to powoduje,|by moe uda si stworzy antidotum.
{13175}{13292}- Ale to zajmie troch czasu.|- Ktrego one mog nie mie.
{13341}{13404}A jeli to nie otrucie?|To na pewno sprawka Stray mierci.
{13408}{13440}Nie byabym tego taka pewna.
{13441}{13539}Ataki Stray mierci byy wymierzane|tylko przeciwko mi i rzdowi,
{13543}{13613}- nie dzieciom.|- To terroryci.
{13617}{13699}- Moe zachcia ich wizyta pani senator.|- Terroryci?
{13703}{13775}Powinnimy skupi si|na umierajcych dzieciach.
{13779}{13843}Co zamierzasz uczyni,|by je uratowa?
{13847}{13925}Musz porozmawia z Rad.
{13980}{14059}Nie wierz, e Stra mierci|ma z tym co wsplnego.
{14063}{14124}Zgadzam si.|Jego zainteresowanie dziemi...
{14128}{14208}Byo praktycznie zerowe.|Myli jak polityk.
{14212}{14321}- Nie moemy tu bezczynnie siedzie.|- Zgadzam si.
{14346}{14384}Dzikuj za przyjcie.
{14388}{14446}Pewnie zastanawiacie si,|po co was wezwaam.
{14450}{14561}Jako moja przyboczna stra,|tylko wam mog powierzy ledztwo.
{14565}{14656}Mamy niewiele czasu.|Dlatego poprosiam o wasz pomoc.
{14660}{14701}Padm?
{14705}{14807}Kady z was dostanie|niezbdny sprzt do komunikacji
{14811}{14918}- oraz lokalizacj do sprawdzenia.|- To musi by cicha operacja.
{14922}{15041}- Otruto setki dzieci.|- Naszych dzieci, i trzeba im pomc.
{15058}{15171}To sprawa mandaloriaska.|Dowiemy si, kto mie tru nam dzieci.
{15175}{15251}Dzikuj wam wszystkim.
{15320}{15408}- Od czego zaczynamy?|- Od szk.
{15563}{15635}Dzikuj za zgod|na inspekcj, dyrektorze.
{15639}{15687}Przyjemno po mojej stronie.
{15691}{15764}Zbadalimy jedzenie.|Nic nie zostao zatrute.
{15768}{15867}- A wczorajsze?|- Menu jest mniej wicej takie samo.
{15871}{15966}- Wykrylibymy co podczas bada.|- A co z napojami, doktorze?
{15970}{16070}Pij wie wod.|Niemoliwe, by bya zatruta.
{16074}{16147}Nie mwi o wodzie.|Co z napojami w butelkach?
{16151}{16255}Nie s ze stowki.|Mona je kupi w automacie.
{16260}{16355}Wybacz, kolego,|musz wzi twj napj.
{16738}{16820}- Jak mogo do tego doj?|- To nie twoja wina.
{16824}{16863}Doceniam twoje sowa.
{16867}{16949}Ale epidemia o takiej skali,
{16953}{17051}musi oznacza korupcj wiksz,|ni kiedykolwiek si spodziewaam.
{17055}{17133}Ksino, znalelimy co.
{17152}{17239}Herbata zawiera|due stenie slabinu.
{17243}{17293}Nie wiedziaam, e jest zabjczy.
{17297}{17393}Zazwyczaj nie, ale biorc pod uwag|zmieszanie z herbat i stenie,
{17397}{17464}miem by pewnym, e to wanie to|powoduje choroby u dzieci.
{17468}{17538}Szkoa prowadzi zapisy|importowanej ywnoci?
{17542}{17580}Myl, e tak.
{17584}{17699}- Wic dowiemy si, skd pochodzi ta herbata.|- Polemy do dokw.
{17878}{17984}- Wszystko tu jest, Satine.|- Oprcz danych o herbacie.
{17988}{18060}Wyglda na to,|e wykasowano dane z dziennika.
{18064}{18189}- Ani wzmianki o automacie.|- Panie dyrektorze, prosz zaczeka!
{18195}{18275}Id do szpitala.|Musz i.
{18297}{18361}Zatrzyma go!
{18508}{18619}Powiedz mi, co si dzieje,|inaczej przepyta ci moja stra.
{18623}{18672}- Satine...|- Padm, prosz.
{18676}{18732}Skd sprowadzie herbat?
{18736}{18820}Nie chciaem|nikogo skrzywdzi...
{18824}{18925}Musiaem zaoszczdzi.|Szkoa miaa zbyt may budet.
{18929}{19030}Otrzymaa wystarczajce|dofinansowanie z rzdu.
{19034}{19102}Mieli wietn ofert.
{19106}{19222}Sam rwnie na tym zarabiaem,|ale nie wiedziaem o trucinie.
{19226}{19278}I to wszystko|przez chciwo?
{19282}{19399}Nie tylko ja na tym zarabiam.|Niektrzy maj o wiele wicej na sumieniu.
{19403}{19498}- Stra mierci braa w tym udzia?|- Stra? Nie mam pojcia.
{19502}{19584}Rozmawiaem z porednikiem-importerem.|Nazywa si Siddiq.
{19588}{19656}Pracuje dla pobliskiej|firmy transportowej.
{19660}{19725}Powiedz gdzie.
{19774}{19854}No tak, przekupiem dyrektora.|O co chodzi?
{19858}{19901}To nielegalne.
{19905}{19970}Za tymi gwiazdami|toczy si wojna.
{19974}{20080}Dopki moja firma funkcjonuje,|wikszo ludzi przymyka oko na reszt.
{20084}{20145}Nie jestemy|jak wikszo ludzi, panie Siddiq.
{20149}{20286}Umowy handlowe mnie ochraniaj,|wic pobawi si chwil z pani.
{20291}{20377}Naprawd jest mi przykro|z powodu chorych dzieci.
{20381}{20459}- Ale jestem tylko posacem.|- Skd pan bierze herbat?
{20463}{20585}Z Moogi. Kontroluje j Gildia Kupiecka.|Prosz, nie mam nic do ukrycia.
{20589}{20613}I jest.
{20614}{20714}Dane importowe z Moogi.|To te podwietlone.
{20733}{20830}- I s one zgaszane?|- Tak, z tego, co wiem.
{20834}{20956}- To wszystkie?|- Nie, zawziem wyszukiwanie.
{20985}{21052}Dobra, w porzdku.
{21056}{21086}Prosz.
{21090}{21169}Dzi jest kolejna dostawa.
{21190}{21258}Poda numer doku?
{21381}{21496}Musz przyzna,|e nie spodziewaam si takich rozrywek.
{21503}{21574}Z tego, co mwi mi|mistrz Kenobi,
{21578}{21683}przyzwyczaia si do tego,|kiedy bya krlow.
{21716}{21810}Nie mona dugo wytrwa|w sztywnej etykiecie.
{21814}{21899}Widz, e dobrze si rozumiemy.
{22011}{22095}Ksino, zblia si transport.
{22210}{22269}- Przemytnicy.|- Niedugo wszystkiego si dowiemy.
{22273}{22308}Wezwa wicej ludzi?
{22312}{22388}Nie, zaczekajmy|na rozwj wydarze.
{22392}{22460}Patrzcie, celnik.
{22682}{22744}Witam ponownie, panowie.
{22748}{22830}Przyszedem na... inspekcj.
{22849}{22940}Oczywicie,|tego si spodziewalimy.
{23290}{23361}Jak mog dziaa|w poczuciu takiej bezkarnoci?
{23365}{23480}Musz si dowiedzie,|jak wysoko siga to skorumpowanie.
{23558}{23636}Przykro mi, ksino,|ale to niemoliwe.
{23640}{23713}Niemoliwe?|Widziaymy to na wasne oczy.
{23717}{23810}Przekupstwo przy odprawie celnej?|Nie moe by.
{23814}{23909}Doki s pilnie strzeone,|wolne od przestpcw.
{23913}{23953}Ale nie od korupcji.
{23957}{24035}Pienidze to najniebezpieczniejsza bro|w galaktyce, kapitanie.
{24039}{24105}Kiedy ja obserwuj sprawy,|nie ma mowy o przemycie.
{24109}{24226}- A kiedy pan nie patrzy?|- Zawsze to robi, pani senator.
{24233}{24305}Patrzy pan te|na umierajce dzieci?
{24309}{24366}- Kto wtedy patrzy?|- Ksino, z caym szacunkiem...
{24370}{24390}Nie, kapitanie.
{24394}{24454}Jeli chce pan mojego szacunku,|aresztuje pan tych przestpcw,
{24458}{24515}- i przestanie gra na zwok.|- Gra na zwok?
{24519}{24624}Jeli tak nie jest,|to czemu nie zacz pan aresztowa?
{24628}{24686}Chyba e jest pan|w to zamieszany...
{24690}{24775}Dobra, naka|wszcz ledztwo.
{25080}{25175}- Satine, co robi tu stranicy?|- Przysa ich pan tutaj?
{25179}{25270}Cay czas byem ci lojalny, ksino.
{25305}{25362}Otworzy magazyn.
{25366}{25464}- Zakazano nam wpuszcza kogokolwiek.|- Wiesz, przed kim stoisz?
{25468}{25550}Rozkazuj ci otworzy drzwi.
{25679}{25745}Aresztowa ich!
{25875}{25941}Nie rusza si!
{27518}{27598}Nieze oko|jak na senatora.
{27804}{27881}Kapitanie, spal ten magazyn.
{27885}{27940}Sucham?|Przecie peno w nim dowodw.
{27944}{28048}Spal go, albo zostaniesz|oskarony o wspprac!
{28052}{28144}Syszelicie rozkaz.|Spalcie magazyn.
{28699}{28801}To nie bya Stra mierci, premierze,|tylko grupka przemytnikw.
{28805}{28854}Rozcieczali napoje slabinem.
{28858}{28930}Nie przewidzieli,|e przez to je zatruj.
{28934}{28976}Co z chorymi dziemi?
{28980}{29063}Nakazaam wysanie antybiotyku|do szk i szpitali.
{29067}{29160}- Ciesz si, e to koniec.|- To wcale nie koniec.
{29164}{29212}Taka korupcja jest nie do przyjcia.
{29216}{29309}apwki, nieudolno policji,|oszukiwanie rzdu...
{29313}{29412}- Jak do tego doszo?|- Powoam komisj do zbadania sprawy.
{29416}{29510}Wiele dzieci prawie zmaro|z powodu niekompetencji rzdu.
{29514}{29581}Zapewniam, e sprawcy|zostan ukarani.
{29585}{29661}Licz na ciebie, Almec.
{29798}{29835}Martwi si, Padm.
{29839}{29906}Premier Almec zapewni,|e rozpocznie ledztwo.
{29910}{29981}Jego serce jest we waciwym miejscu,|ale przy takiej korupcji...
{29985}{30097}- Nie tra nadziei, Satine.|- Na razie musi mi wystarczy.
{30101}{30208}Nawet ci, co prowadz ledztwo,|mog by skorumpowani.
{30212}{30339}Moe pracujcy w ukryciu Jedi|przydaby nam si na wiele sposobw.
{30352}{30467}Bo jeli stracimy wasne dzieci,|Mandalore nie uniknie zguby.
{30471}{30571}Porozmawiam z mistrzem Yod.|Nie tra nadziei, przyjaciko.
{30575}{30654}- Pani senator.|- Ksino.
{30925}{30999}Tumaczenie: Igloo666|Korekta: neo1989
{31003}{31065}/W kolejnym odcinku...
{31069}{31122}- Kto to?|- I kim s tamci?
{31126}{31196}/- Mandalore znw ma problemy.|- To powaniejsze, ni mylelimy.
{31200}{31256}/A na pomoc|/zostaje wysana Ahsoka,
{31260}{31330}/majca da modym kadetom|/par lekcji.
{31334}{31383}Idziecie z nami.
{31387}{31476}/Miejmy nadziej, e jedn z nich|/jest samoobrona.
{31480}{31563}/Wszystko to w nowym odcinku!
{31581}{31626}/Ju za tydzie!
{31630}{31714}Mam co do tego ze przeczucia.
