{1774}{1831}Boe!
{1919}{1968}To niemoliwe.
{1980}{2015}Zaraz to zawioz.
{2030}{2057}Nie bd gupi.
{2058}{2128}Jeszcze nieprdko wstan,|wic co to za rnica?
{2129}{2175}Jimmy zawiezie, jak przyjdzie.
{2362}{2448}DOWNTON ABBEY
{2449}{2517}Tumaczenie: jarmisz
{2529}{2609}Kwiecie 1912
{2640}{2689}/Szsta!
{2735}{2832}Dzikuj, Daisy...|Anna?
{2906}{3016}Cho raz w yciu|chciaabym si sama obudzi.
{3039}{3113}- Ogie rozpalony?|- Tak, pani Patmore.
{3114}{3162}Czy cudom nie ma koca?
{3163}{3251}- Nakrya subie do niadania?|- Tak, pani Patmore.
{3252}{3323}- Skoczya czerni kuchni?|- Tak, pani Patmore.
{3324}{3392}- A ogie w sypialniach?|- Rozpalony, pani Patmore.
{3393}{3490}Zabieraj to|i rozpalaj na parterze!
{4178}{4225}Pospiesz si.
{4805}{4851}- Jaki lad Williama?|- Nie.
{5122}{5176}- Gdzie bye?|- Nie spniem si.
{5177}{5228}Jeste spniony,|kiedy ja tak mwi.
{5447}{5488}Daisy?
{5492}{5566}Co ty tu robisz po ciemku?
{5570}{5628}Nie chciaam dotyka zason|brudnymi rkami.
{5629}{5665}Zupenie susznie.
{5673}{5724}- Dlaczego nie zapalia wiata?|- Baam si.
{5725}{5791}To nie jest diabelska sztuczka.
{5792}{5845}Musisz si wreszcie nauczy.
{5846}{5896}W Skelton Park maj je|nawet w kuchni.
{5897}{5933}Po co?
{6151}{6231}- niadanie gotowe, panie Carson.|- S ju gazety?
{6232}{6290}- Spniaj si.|- Oczywicie.
{6291}{6364}Wystaw desk, zajm si nimi,|zaraz jak si pojawi.
{6494}{6551}- Biblioteka sprztnita?|- Tak, pani Hughes.
{6552}{6578}Dobrze.
{6587}{6655}Oczekuj dzi gruntownego|sprztnicia jadalni.
{6656}{6716}Moecie to zrobi|po niadaniu.
{6717}{6853}Na Boga! Masz rozpali ogie,|a nie wynale!
{6854}{6926}- Ile rozpalia?|- To ostatni, zanim zejd na d.
{6927}{7029}Dobrze. Wracaj do kuchni,|zanim kto ci zobaczy.
{7860}{7885}Wstali.
{7886}{7932}Nie ma pokoju|dla bezbonikw.
{7937}{7980}To Lady Mary.|Taca z herbat gotowa?
{7981}{8056}Wszystko gotowe, pani Patmore.|Jeszcze tylko wrztek.
{8066}{8104}Pomoesz nam?
{8106}{8156}- Musz zaj si Janie Pani.|- Ja pomog.
{8157}{8232}- Tylne drzwi.|- Wreszcie gazety. William?
{8274}{8324}- Spnie si!|- Wiem, ale...
{8325}{8389}- Ale co?|- Sam zobaczysz.
{8546}{8599}Najpierw Times.|Tylko to czyta przy niadaniu.
{8600}{8693}I Sketch dla Janie Pani.|Reszt przygotujesz pniej.
{8890}{8951}- Po co prasuj gazety?|- Co ci do tego?
{8952}{8992}eby wysuszy farb,|guptasie.
{8993}{9074}Nie chcemy, eby rce pana|wyglday jak twoje.
{9156}{9233}Panie Carson!|Powinien pan to zobaczy.
{9355}{9425}- Nie mog w to uwierzy.|- Ani ja.
{9426}{9490}- Janie Pan jest ubrany.|- William!
{9491}{9554}Przesta gada i zabierz|t potrawk z ryu.
{9555}{9660}- Sprawd, czy ogie nadal si pali.|- Tak, pani Patmore.
{9661}{9706}- To prawda?|- Obawiam si, e tak.
{9730}{9795}W yciu nie ma nic pewnego.
{10359}{10410}- Dzie dobry, Carson.|- Dzie dobry panu.
{10453}{10535}- To prawda, co mwi?|- Sdz, e tak.
{10536}{10592}Zapewne znalimy|wielu z tych ludzi.
{10593}{10649}Nie ma jeszcze listy ocalonych?
{10650}{10723}Zrozumiaem, e wikszo|kobiet i dzieci zdono zabra.
{10724}{10778}Mwisz o kobietach|z pierwszej klasy?
{10827}{10879}Boe, dopom tym biedakom|pod pokadem.
{10963}{11011}W drodze do lepszego ycia.
{11078}{11125}Co za tragedia.
{11280}{11336}Gdy Anna o tym mwia,|pomylaam, e jej si nio.
{11337}{11407}- Znalimy kogo na pokadzie?|- Twoja matka znaa Astorw.
{11408}{11486}No i znaa jego. Jedlimy obiad|z Lady Rothes miesic temu.
{11487}{11523}Na pewno byli te inni.
{11524}{11577}Uznawano go za niezatapialny.
{11591}{11669}Kada gra jest niezdobyta,|pki kto na ni nie wejdzie.
{11670}{11732}Wic i statek jest niezatapialny,|pki nie zatonie.
{11733}{11789}- Dzie dobry, tato.|- Dzie dobry. Co to?
{11802}{11855}Wanie dostarczono.|Telegram.
{12378}{12456}- Czy Janie Pani wstaa?|- Tak. Zaniosam jej niadanie.
{12457}{12511}Dzikuj.
{12525}{12568}Mog wej?
{12631}{12671}Czy to nie straszne?
{12726}{12805}Kiedy pomyl, jak Lucy Rothes|si na to cieszya.
{12806}{12863}Zbyt straszne,|by to opisa sowami.
{12884}{12930}JJ Astor popyn?
{12949}{13014}Oczywicie, jego nowa ona|jest wrd uratowanych.
{13015}{13068}Dostaem telegram|od George'a Murraya.
{13069}{13122}Jednego z jego partnerw|w Nowym Jorku.
{13123}{13142}Tak?
{13152}{13213}Wyglda na to, e James|i Patrick byli na pokadzie.
{13214}{13282}Co? Nie mieli wyrusza|wczeniej ni w maju.
{13283}{13366}Zmienili plany.|S na licie pasaerw.
{13391}{13448}Dzikuj, O'Brien.|To wszystko na razie.
{13479}{13526}Moe ich uratowano?
{13607}{13667}- Raczej nie.|- Co?
{13751}{13787}adnego z nich?
{13807}{13862}Musisz powiedzie Mary.
{13874}{13936}Nie moe tego usysze|od kogo innego.
{14206}{14264}Nie uratowano ich.|Tak powiedzia.
{14265}{14342}- Pan Crawley i pan Patrick?|- Tak mwi.
{14343}{14394}Janie Pani bya blada|jak ta koszula.
{14408}{14466}Wielka szkoda,|jeli to prawda.
{14467}{14549}To wicej ni szkoda.|To komplikacja.
{14569}{14632}- Co to znaczy?|- A jak mylisz?
{14633}{14713}Pan Crowley by kuzynem Janie Pana|i dziedzicem tytuu.
{14714}{14765}Mylaam, e Lady Mary.
{14766}{14834}To dziewczyna, guptasie.|Nie moe dziedziczy.
{14835}{14919}Pan Crawley nie yje, a pan Patrick|by jego jedynym synem.
{14920}{14997}- Co teraz bdzie?|- To okropne.
{15035}{15083}Witam.
{15109}{15188}Czekaem przy tylnych drzwiach,|ale nikt nie sysza pukania.
{15189}{15236}Postanowi pan wej?
{15248}{15294}Jestem John Bates,|nowy pokojowiec.
{15295}{15343}- Nowy pokojowiec?|- Tak.
{15415}{15475}- Jest pan wczenie.|- Przyjechaem z mleczarzem.
{15476}{15535}Pomylaem, e poznam dom|i zaczn wieczorem.
{15585}{15633}Jestem Anna, gwna pokojwka.
{15671}{15719}Jak si masz?
{15741}{15816}Jestem panna O'Brien,|pokojowa Janie Pani.
{15854}{15917}Prosz pj z nami.
{16146}{16228}- Jak da pan sobie rad?|- Prosz si nie martwi.
{16229}{16314}- Kade z nas ma swoj prac.|- Dam sobie rad.
{16315}{16370}Pani Hughes, przejmuj obowizki.|Dzikuj.
{16371}{16421}Dzie dobry, panie Bates.
{16437}{16460}Witamy.
{16461}{16518}Mia pan udan podr?
{16519}{16588}- Dobr, dzikuj.|- Jestem kamerdynerem w Downton.
{16589}{16657}- Nazywam si Carson.|- Jak si pan ma, panie Carson?
{16658}{16719}To Thomas, pierwszy lokaj.
{16720}{16797}Usugiwa Janie Panu|po odejciu pana Watsona.
{16798}{16865}Powrt do normalnego stanu|to ulga, prawda, Thomas?
{16898}{16974}Zakadam, e wszystko gotowe|na przybycie pana Batesa?
{16975}{17030}Umieciam go|w pokoju pana Watsona,
{17031}{17083}mimo e pozostawi go|w kiepskim stanie.
{17084}{17137}A co ze schodami?
{17138}{17210}- Powtarzam, e sobie poradz.|- Oczywicie.
{17226}{17275}Thomas, zaprowad|pana Batesa do jego pokoju
{17276}{17329}i poka, gdzie bdzie pracowa.
{17487}{17533}Dzikuj wszystkim.
{17534}{17649}- To nie potrwa dugo.|- Dzikuj, panno O'Brien.
{18584}{18631}Bdzie mi tu wygodnie.
{18698}{18750}Bd musiaa nosi pen aob?
{18802}{18893}Mj kuzyn i jego syn...
{18918}{18964}prawie na pewno nie yj.
{18993}{19034}Wszyscy bdziemy w aobie.
{19075}{19113}Mwiam o czym innym.
{19132}{19176}W kocu to nie byo oficjalne.
{19194}{19273}Jeli nie chcesz nosi aoby|po Patricku jako narzeczonym,
{19274}{19357}- to twoja decyzja.|- Nikt poza rodzin o tym nie wiedzia.
{19358}{19430}- Powtarzam, to twoja sprawa.|- Co za ulga.
{19804}{19854}Na poddaszu jest szafka
{19855}{19934}na rzadko noszone rzeczy,|stroje podrne i inne.
{19935}{20007}Pan Watson przechowywa tam|na zmian rzeczy letnie i zimowe.
{20008}{20096}- Poka pniej.|- A spinki do mankietw?
{20097}{20151}Wybieram ja czy on?
{20152}{20215}Le, pki nie poprosi o ktre.
{20216}{20267}Te na bal,|te na zwyke obiady,
{20268}{20319}te tylko w Londynie.
{20320}{20377}- Naucz si.|- Bdzie pan musia.
{20506}{20563}Tabakierki.|Kolekcjonuje je.
{20583}{20631}Pikne.
{20660}{20734}- Zabawna ta nasza praca, co?|- To znaczy?
{20770}{20863}To jak z tym wszystkim yjemy.|Piracki skarb w naszym zasigu.
{20880}{20928}Ale nic nie jest nasze.
{20965}{21025}Nie, nie jest.
{21286}{21355}Nie wierz, e pominito mnie|dla Dugiego Johna Silvera.
{21356}{21410}Trzeba byo mwi,|kiedy miae okazj.
{21411}{21459}Nie zrb tego samego bdu|nastpnym razem.
{21460}{21497}A bdzie nastpny raz?
{21519}{21578}Mamy wakacje?
{21739}{21795}Bya wyranie niechtna aobie.
{21796}{21859}Bdzie musiaa.|Jak my wszyscy.
{21860}{21910}O'Brien przeglda moje czarne stroje
{21911}{22004}i kazaam Annie sprawdzi,|co jeszcze mog nosi dziewczta.
{22010}{22102}Oczywicie to wszystko zmienia.
{22144}{22259}Nie moesz tego odrzuci.|Musisz walczy o majorat.
{22260}{22355}Moe przynajmniej zaczekamy|na potwierdzenie mierci?
{22356}{22424}Nie mw, jakbym nie bya|zrozpaczona, bo jestem.
{22474}{22541}Nigdy nie rozumiaam,|dlaczego posiado
{22542}{22589}musi przej|na dziedzica tytuu.
{22590}{22634}Nie ja stanowi prawo.
{22649}{22733}- O co chodzi?|- Hrabina Dowager jest w salonie.
{22734}{22814}- Ju id.|- Pytaa o Lady Grantham.
{22830}{22889}Ciekawe, co tym razem|zrobiam le.
{22890}{22942}Przyby nowy pokojowiec.
{22943}{23004}Dzikuj, Carson.
{23069}{23088}Co jeszcze?
{23089}{23181}Nie jestem do koca pewien,|czy sprosta zadaniu,
{23182}{23241}ale wasza Lordowska Mo to oceni.
{23359}{23407}Lepiej pjd.
{23450}{23547}Powiedz jej o Jamesie i Patricku.|Moga nie sysze.
{23548}{23619}Oczywicie, e syszaam!|Dlaczego bym tu bya?
{23620}{23720}Robert nie chcia, eby przeczytaa|o tym w gazecie i smucia si.
{23721}{23806}Pochlebia mi.|Jestem twardsza ni wygldam.
{23820}{23898}Przykro mi z powodu|biednego Patricka, oczywicie.
{23899}{23973}- By miym chopcem.|- Bardzo go lubilimy.
{23974}{24028}Ale nigdy nie dbaam o Jamesa.
{24045}{24135}Zbyt przypomina matk,|a okropniejszej kobiety wiat nie widzia.
{24202}{24258}- Zostaniesz na uroczystym lunchu?|- Dzikuj.
{24259}{24344}- Powiem Carsonowi.|- Ju mwiam. Usidziemy?
{24481}{24558}- Znasz nowego dziedzica?|- Wiem tylko, e jest.
{24578}{24659}To syn kuzyna Roberta|w trzecim stopniu.
{24660}{24717}O ile wiem,|nigdy go nie widziaam.
{24718}{24776}Gdyby tylko twj ostatni m|nie zmusi mnie do podpisania
{24777}{24828}tego absurdalnego aktu|legalnej kradziey!
{24829}{24903}Nie przyszam si kci.
{24904}{24993}Lord Grantham chcia|chroni posiado.
{24994}{25082}- Nie byoby tak, gdyby miaa syna.|- C, nie mam.
{25083}{25144}Nie, nie masz.
{25161}{25213}Gdyby Patrick polubi Mary,
{25214}{25272}a twj wnuk|zosta ogoszony panem,
{25273}{25321}honor zostaby uratowany.
{25360}{25403}Niestety, teraz...
{25404}{25478}Kto zupenie obcy|ma prawo do moich pienidzy,
{25479}{25514}razem z reszt upu!
{25540}{25671}Uratowanie twojego posagu|oznacza upadek posiadoci.
{25672}{25746}I ruin tego,|czemu Robert powici ycie.
{25747}{25831}- On wie o tym?|- Jeli nie wie, to si dowie.
{25832}{25888}Wic nie ma wyjcia.
{25903}{25994}Jest i to proste.
{25995}{26118}Majorat musi zosta zniesiony|w caej rozcigoci,
{26119}{26203}a Mary ustanowiona|jedyn spadkobierczyni.
{26204}{26260}Nic nie moemy zrobi|w kwestii tytuu.
{26307}{26350}Nie moe uzyska tytuu.
{26351}{26417}Ale moe mie twoje pienidze...
{26418}{26463}i posiado.
{26491}{26569}Nie po to zarzdzaam|Downton przez 30 lat,
{26570}{26713}eby patrze, jak wszystko|przechodzi w rce obcego Bg wie skd.
{26746}{26794}Zatem jestemy przyjacikami?
{26904}{27045}Sojuszniczkami, moja droga.|A to duo efektywniejsze.
{27120}{27182}Downton to wielki dom,|panie Bates,
{27183}{27237}a Crawleyowie|to wielka rodzina.
{27238}{27291}yjemy wedug standardw,
{27292}{27360}ktre na pierwszy rzut oka|mog by oniemielajce.
{27361}{27386}Oczywicie.
{27387}{27442}Jeli nie zdoa pan|wykrztusi sowa
{27443}{27486}w obecnoci|Jego Lordowskiej Moci,
{27487}{27553}zapewniam,|e jego maniery i urok
{27554}{27630}pomog panu wkrtce wykonywa obowizki|w najlepszy sposb.
{27631}{27664}Wiem.
{27665}{27729}Bates! Mj drogi!
{27730}{27808}Wybaczcie. Powinienem wiedzie,|e jecie lunch.
{27809}{27869}- To aden problem, milordzie.|- Siadajcie wszyscy, prosz.
{27870}{27948}Chciaem tylko powita|mojego starego towarzysza broni.
{27949}{28036}Bates, mj drogi.|Witaj w Downton.
{28037}{28117}Dzikuj panu.
{28118}{28185}Przykro mi, e wam przeszkodziem.|Wybaczcie.
{28414}{28443}Nie pytalicie.
{28581}{28631}Thomas, zabierz to!
{28642}{28689}Zostaw, Daisy!|To dorosy czowiek.
{28690}{28750}Udwignie pierogi.
{28751}{28807}W tart jabkow|do piecyka.
{28858}{28949}Zabierz to std! Pan Lynch|nie powinien tego zostawi!
{28950}{28991}- Co to jest?|- Sl szczawiowa.
{28992}{29058}Musiaam wyczyci|mosine garnki.
{29068}{29125}Tylko ostronie.|To trucizna.
{29154}{29250}To sporo jedzenia,|jak na aob.
{29267}{29367}Nic nie wywouje takiego|godu i zmczenia jak al.
{29368}{29435}Po mierci siostry,|Panie wie nad jej dusz,
{29436}{29522}zjadam na jedno posiedzenie|cztery talerze kanapek
{29523}{29607}- i spaam ca dob.|- Poczua si pani lepiej?
{29622}{29680}Nie bardzo,|ale czas szybciej min.
{29681}{29759}Co miao by posypane|siekanym jajkiem?
{29760}{29858}- Nie kurczak?|- Racja. Zabierz to na gr.
{29859}{29931}- Nie mog wchodzi do jadalni!|- Przecie wiem!
{29932}{29998}Znajd Thomasa albo Williama|i niech to zrobi.
{29999}{30080}Ruszaj si, na lito bosk,|zanim wrc z kocioa!
{30109}{30212}Odprawiamy msze|w Londynie i tutaj.
{30213}{30313}Wol msze od pogrzebw.|S mniej przygnbiajce.
{30328}{30395}Trudno byoby|zorganizowa pogrzeb bez cia.
{30396}{30458}Rozumiem, e ustawi|kamie ku czci tych,
{30459}{30500}ktrych nie odnaleziono.
{30501}{30602}Syszaem, e Kanadyjczycy|przygotowuj cmentarz ofiar.
{30603}{30655}Zdziwiem si,|jak wiele ich wyowiono.
{30656}{30719}Mona byo sdzi,|e morze zabrao ich wicej.
{30785}{30864}Murray, co moesz powiedzie|o szczliwym panu Crawleyu?
{30865}{30922}Nic nazbyt strasznego,|mam nadziej.
{30923}{31011}Poczyniem kilka sprawdze,|ale nie s zbyt alarmujce.
{31030}{31111}Matthew Crawley jest radc prawnym|pracujcym w Manchesterze.
{31150}{31208}Specjalizuje si|w prawie spek.
{31234}{31296}Jego matka yje,|mieszkaj razem.
{31297}{31354}Ojciec oczywicie nie.|By lekarzem.
{31371}{31412}Wiem.
{31413}{31484}Troch to dziwne,|e mj kuzyn moe by lekarzem.
{31485}{31537}Bywaj gorsze zawody.
{31567}{31609}Rzeczywicie.
{31802}{31863}Zrb co dla mnie.|Tym trzeba posypa kurczaka.
{31864}{31933}- Nikt inny tam nie idzie?|- Prosz! To zajmie chwil!
{31934}{31958}Daj mi to.
{31989}{32065}Powinnimy porozmawia o majoracie.
{32066}{32181}Po paskiej mierci,|dziedzic otrzymuje wszystko,
{32182}{32272}z wyjtkiem sum|nalenych crkom i wdowie.
{32273}{32292}Tak.
{32308}{32363}Zgodnie z warunkami|umowy maeskiej,
{32364}{32453}obejmuje to wikszo|majtku paskiej ony.
{32454}{32539}Nie rozmawialimy o niczym innym|od dnia zatonicia statku.
{32540}{32615}To oczywicie bardzo niesprawiedliwe|wobec Lady Grantham,
{32616}{32661}ale tak stanowi prawo.
{32662}{32733}Nie ma moliwoci|odczenia pienidzy od posiadoci?
{32734}{32796}Nawet mnie|wydaje si to absurdalne.
{32797}{32888}Paski ojciec zacisn mocne wizy.|S nierozerwalne.
{32903}{32928}Rozumiem.
{32959}{33031}Doprawdy, Edith.|Musisz urzdza widowisko?
{33046}{33083}Nie robi tego.
{33084}{33158}Ja byam z nim zarczona,|nie ty,
{33159}{33251}- ale nad sob panuj.|- Wic powinna si wstydzi.
{33290}{33354}Tylko nie mw,|e nie zaniosa jajek!
{33457}{33514}Boe, pom mi!
{33515}{33582}- C to za problem?|- Biegnij do jadalni
{33583}{33635}- i znajd Williama, bagam!|- Teraz nie mog.
{33636}{33686}Musisz!|Powiesz mnie!
{33687}{33734}- Co?|- Daisy? To ty?
{33735}{33823}To do kurczaka w sosie|czy z pomaracz?
{33824}{33891}Dzikuj ci, Panie przenajwitszy!
{33954}{33995}Do kurczaka w sosie.
{33996}{34083}Ju nigdy nie zgrzesz,|przysigam! Do mierci!
{34175}{34254}Panie Murray, mio pana widzie.|Prosz wej.
{34255}{34328}To bardzo uprzejme, Lady Grantham,|ale musz wraca do Londynu.
{34329}{34395}- Ale zostanie pan na lunchu?|- Dzikuj, ale nie.
{34396}{34442}Zjem w pocigu.
{34443}{34538}Byoby niezwykle uprzejme,|gdybym mg skorzysta z pojazdu.
{34539}{34615}Nie porozmawiacie o interesach|po poudniu?
{34616}{34699}Chyba wyjanilimy ju wszystko,|prawda, milordzie?
{34700}{34772}Na t chwil, tak.|Dzikuj, Murray.
{34773}{34825}To dao mi wiele do mylenia.
{34918}{34975}Mary, zaprowad wszystkich|do jadalni.
{34994}{35078}Edith, sprawd,|czy stary lord Minterne usiad.
{35233}{35313}- Wszyscy poszli?|- Wszyscy, dziki Bogu.
{35332}{35401}- A prawnik?|- On by pierwszy.
{35402}{35452}Nawet nie zosta na lunchu.
{35453}{35515}Mam nadziej,|e co postanowi.
{35516}{35573}Gwen zmienia pociel|w Bkitnym Pokoju.
{35574}{35627}Teraz zdejmuje j z powrotem.
{35628}{35686}Nie moga zosta|dla nastpnego gocia?
{35687}{35744}Nic nie powiedziae.
{35803}{35890}Ju wszystko wiadomo?
{35891}{35957}Nie sdz,|eby co ustalono.
{35958}{36033}Rozumiem, e kto z Manchesteru|ma prawo do tytuu,
{36034}{36096}ale to jeszcze duga droga.
{36134}{36176}Nie traktuj tego osobicie.
{36177}{36225}To sprawa osobista,|pani Hughes.
{36226}{36309}Nie mog si spokojnie przyglda,|jak naszej rodzinie
{36310}{36358}grozi utrata tego,|co kocha.
{36359}{36394}To nie jest nasza rodzina.
{36395}{36441}To jedyna rodzina,|jak miaem!
{36582}{36608}Przepraszam.
{36738}{36855}Chciae kiedy innego ycia?
{36976}{37033}Pracowa w sklepie albo fabryce?
{37034}{37082}Mie on i dzieci?
{37103}{37131}A ty?
{37188}{37248}Nie wiem.
{37249}{37303}Moe. Czasami.
{37376}{37471}William podaje herbat w bibliotece,|ale pani nie zesza.
{37472}{37555}Jest zmczona.|Zabierz tac do sypialni.
{37556}{37619}- Thomas wrci?|- Jeszcze nie, panie Carson.
{37721}{37787}Chcia pj do wioski.|Nie widziaem przeszkd.
{38418}{38454}To niesprawiedliwe.
{38455}{38508}Nie mog oczekiwa,|e bdzie pani milcze,
{38509}{38561}gdy jej majtek|jest rozkradany.
{38562}{38624}- Nie mog?|- Pan na to nie pozwoli.
{38672}{38762}- Jak sobie radzi Bates?|- C...
{38763}{38844}Nie lubi tak mwi.
{38845}{38935}Nie wypada krytykowa czowieka|ze wzgldu na jego kalectwo.
{38974}{39025}Nawet jeli nie moe|wykonywa swojej pracy.
{39205}{39261}Jak si urzdzie?
{39268}{39367}Bardzo dobrze, jak sdz.|Chyba, e pan uwaa inaczej.
{39371}{39408}adnych skarg?
{39409}{39489}Zwrcibym si do pana Carsona,|milordzie, nie do pana.
{39510}{39558}Zapewne masz racj.
{39590}{39671}Nie wyczerpuje ci ten dom,|z jego niekoczcymi si schodami?
{39672}{39753}Podoba mi si dom.|Jako miejsce pracy.
{39819}{39896}- Co si stao?|- To tylko stara rana.
{39914}{39980}Po odejciu z armii|miaem may problem,
{39981}{40037}a gdy ju sobie|z nim poradziem,
{40038}{40085}rok temu kolano|zaczo szwankowa.
{40098}{40149}Odamek szrapnela pozosta|i przemieszcza si.
{40150}{40213}Ale jest dobrze.|To nie problem.
{40214}{40282}Powiesz mi, jeli to bdzie|dla ciebie zbyt wiele?
{40302}{40349}Powiedziabym.|Ale nie bdzie.
{40466}{40530}- Gdzie bye?|- W wiosce.
{40531}{40579}Wysyaem telegram,|jeli musisz wiedzie.
{40580}{40619}Wybacz, askawco.
{40762}{40822}Murray nie zosta dugo.
{40935}{40987}Janie Pani wie, co ustalili?
{40988}{41066}Nie. Rozmawiali|w drodze z kocioa.
{41085}{41136}Gdybym by pokojowcem,|dowiedziabym si.
{41137}{41189}Bates nie powie ani sowa.
{41190}{41240}Nie powie.
{41251}{41325}Stawiam sze pensw,|e szpieguje w inn stron.
{41359}{41448}Chciaem t prac.|Dobrze nam byo razem, panu i mnie.
{41449}{41520}Wic trzymaj si w pobliu,|gdy Bates odejdzie.
{41552}{41638}Nie moemy go wygry,|bo gada za naszymi plecami.
{41639}{41704}Jest wiele sposobw.
{41738}{41777}Moe le zrozumiaa.
{41778}{41832}Nie, to byo zupenie jasne.
{41833}{41897}O'Brien powiedziaa jej,|e Bates nie daje sobie rady.
{41898}{41934}Dlaczego go przyj?
{41935}{42011}By ordynansem lorda Granthama|podczas wojny burskiej.
{42012}{42061}Wiem, ale jednak!
{42070}{42117}- To romantyczne.|- Nie sdz!
{42118}{42164}Jak ma pracowa,|skoro kuleje?
{42165}{42219}Nie tak bardzo kuleje.
{42220}{42290}Prosz.|Czy co jeszcze?
{42291}{42338}To wszystko.|Dzikuj.
{42552}{42605}Nienawidz czerni.
{42606}{42645}To nie na dugo.
{42646}{42709}Mama mwia, e w przyszym miesicu|to bdzie paoba,
{42710}{42784}- a kolory we wrzeniu.|- Za wiele jak dla kuzyna.
{42785}{42818}Ale nie dla narzeczonego.
{42933}{42981}Nie by prawdziwym narzeczonym.
{42982}{43005}Nie?
{43011}{43097}Mylaam, e tak si nazywa mczyzn,|ktrego ma si polubi.
{43098}{43172}Wyszabym za niego,|gdyby nie pojawio si nic lepszego.
{43173}{43244}- Mary, mwisz straszne rzeczy!|- Nie martw si.
{43245}{43300}Edith by go wzia, prawda?
{43301}{43371}Tak, wziabym go.
{43381}{43453}Gdyby daa mi szans,|to z zamknitymi oczami.
{43516}{43580}Powinien pan wiedzie,|e to nie dziaa.
{43581}{43642}Pan Bates si leni?
{43643}{43731}Nie leni.|Ale nie moe dwiga.
{43732}{43785}Bdzie mia problemy|z walizkami pana.
{43786}{43853}Zobaczy pan,|co bdzie w Londynie.
{43854}{43895}Nie pomoe z bagaami goci,
{43896}{43943}a o podawaniu do stou|prosz zapomnie.
{43944}{44017}- Wic co mam zrobi?|- Nie mnie o tym mwi.
{44018}{44095}Ale czy to w porzdku,|e Wiliam ma dodatkow prac?
{44096}{44148}Nie wierz, by pozwoli pan,
{44149}{44232}aby sprawy w domu|szy gorzej ni powinny.
{44233}{44307}- Nie zamierzam.|- O tym wanie mwiem.
{44543}{44591}Schodz na d.|Idziesz?
{44611}{44659}Za chwil. Id.
{44884}{44984}Wiem, e al ci Patricka,|niewane co mwisz.
{45001}{45049}Jeste kochana.
{45122}{45175}Nie jestem tak smutna,|jak powinnam.
{45199}{45260}I raczej to mnie smuci.
{45308}{45350}Dzikuj.
{45351}{45425}- Podnios.|- Nie, dzikuj, milordzie.
{45426}{45474}- Mog to zrobi.|- Jestem pewien.
{45508}{45578}Mam nadziej, milordzie.|Mam nadziej, e jest pan.
{45579}{45647}Bates, postawi spraw jasno.
{45648}{45692}Nie licz na moje wzgldy|na dusz met,
{45693}{45725}jeli to dla ciebie za trudne.
{45726}{45768}Wiele razem przeszlimy,|ale to praca.
{45769}{45857}Oczywicie, sir.|To znaczy, milordzie.
{45859}{45904}Tsknisz za armi, Bates?
{45905}{45981}Tskni za wieloma rzeczami,|ale trzeba i naprzd.
{46000}{46030}W rzeczy samej.
{46057}{46118}Udowodni panu, obiecuj.|Nie zawiod pana.
{46137}{46181}Dawalimy dotd rad, prawda?
{46219}{46280}Tak, dawalimy.|Oczywicie.
{46356}{46409}- Dobrze wygldasz.|- Dzikuj, mj drogi.
{46431}{46506}- Murray co wyjani?|- Obawiam si, e tak.
{46768}{46874}O'Brien mwia,|e Bates ma problemy ze schodami.
{46875}{46963}- Co bdziesz musia z tym zrobi.|- Ona zawsze widzi problemy.
{46964}{47065}Czy to nie fair,|e nie wspominaa o tym dotd?
{47066}{47121}Nie wiem, dlaczego jej suchasz.
{47122}{47235}Kaleki sucy to ekscentryczne,|nawet jak na ciebie.
{47248}{47326}Prosz, nie uywaj tego sowa.
{47327}{47400}Uprzedzi, e nie moe chodzi,|kiedy si ubiega o prac?
{47401}{47501}- Nie przesadzaj.|- To nieuczciwe nie wspomnie o tym.
{47502}{47556}- Wiedziaem, e by ranny.|- Nie mwie.
{47557}{47610}Nie mam ochoty|o tym rozmawia.
{47625}{47672}Rozumiem, co to musi znaczy,
{47673}{47728}walczy z kim|na wojnie rami w rami.
{47729}{47791}- Naprawd to rozumiesz?|- Oczywicie.
{47792}{47896}Musiay tworzy si silne wizi,|nawet ze sucym.
{47897}{47971}Powanie?|Nawet ze sucym?
{48018}{48075}Nie ap mnie za sowa.
{48076}{48148}Rozumiem, dlaczego chcesz|mu pomc.
{48149}{48178}Ale?
{48179}{48268}Czy to rozsdne dawa mu prac,|ktrej nie moe wykonywa?
{48269}{48332}Nic dziwnego,|e inni wtykaj w to nos.
{48333}{48387}Tylko chciaem mu da szans.
{48541}{48616}Mamo, przepraszam.|Nikt nie mwi, e tu jeste.
{48625}{48683}Boe, co za blask!
{48684}{48750}Czuj si jak na scenie w Gaiety.
{48751}{48797}Przyzwyczailimy si.
{48798}{48879}Chciabym je zaoy w Dower House.|To wygodne.
{48880}{48960}Czowiek, ktry je zakada,|moe to zrobi i u ciebie.
{48961}{49059}Nie zniosabym elektrycznoci w domu.|Nie zmruyabym oka.
{49060}{49099}Te wyziewy!
{49100}{49141}Nawet Cora nie chce|ich w sypialni.
{49142}{49210}Zastanawia si nad kuchni...|Ale nie widz powodu.
{49228}{49321}Ciesz si z chwili rozmowy,|zanim nadejd inni.
{49403}{49489}- Syszaam, e by dzi Murray.|- Wieci szybko si rozchodz.
{49508}{49559}Nie jest nastawiony optymistycznie
{49560}{49601}w kwestii tego,|co moemy zrobi.
{49609}{49711}- Nie wierz w to.|- Niemniej jednak to fakt.
{49733}{49785}Ale straci majtek Cory...
{49824}{49956}Rwnie dobrze jak ja wiesz,|e to nie jest ju majtek Cory!
{49957}{50019}Dziki papie|jest czci posiadoci,
{50020}{50076}a ta naley si nastpcy!
{50077}{50118}Tak jest i to wszystko!
{50147}{50255}- Robercie, nie chc by zbyt szorstka...|- Ale bdziesz.
{50256}{50378}24 lata temu, wbrew mej woli,|polubie Cor dla pienidzy.
{50405}{50511}Jeli to teraz odrzucisz,|jaki by cel tego osobliwego zwizku?
{50512}{50604}Uczynia mnie szczliwym.|Tak trudno zrozumie?
{50605}{50668}Nie dlatego j wybrae.
{50675}{50761}Byy dziewczta, ktre duo atwiej|mogy mnie zastpi...
{50777}{50877}Jeli chcesz wiedzie,|wstydz si moich wczesnych motyww.
{50904}{50955}Nie ma potrzeby|mi o nich przypomina.
{50986}{51039}Nie obchodzi ci Downton?
{51085}{51134}A jak mylisz?
{51160}{51230}Powiciem Downton ycie.
{51231}{51314}Urodziem si tu|i mam nadziej tu umrze.
{51315}{51393}Nie przedoyem kariery|ponad opiek nad domem i posiadoci.
{51394}{51457}To mj trzeci rodzic|i czwarte dziecko.
{51458}{51531}Czy mnie obchodzi?|Tak! Obchodzi!
{51587}{51654}Mam nadziej,|e to nie odgosy rnicy zda.
{51655}{51736}Czy w Nowym Jorku|nazywaj to dyskusj?
{51737}{51813}Ciesz si, e si spieracie.|Dobrze, kiedy ludzie si broni.
{51814}{51861}Chyba nie kcicie si naprawd?
{51862}{51977}Wasza babcia pragnie jedynie|postpowa susznie. Ja rwnie.
{51978}{52023}Podano obiad.
{52042}{52119}Jeszcze komu ni si Titanic?
{52120}{52194}- Nie moe mi wyj z gowy.|- Nie zaczynaj znowu.
{52195}{52270}- Daisy, czas zapomnie.|- Ale ci wszyscy ludzie,
{52271}{52345}zamarzajcy noc|w lodowatej wodzie.
{52346}{52397}To brzmi przeraajco.
{52398}{52484}Pewnie widzia pan gorsze rzeczy|w Afryce, panie Bates?
{52485}{52554}Gorsze nie, ale... ze.
{52555}{52601}Lubi pan wojn?
{52602}{52677}Nikt nie lubi wojny,|ale mam te dobre wspomnienia.
{52678}{52705}Na pewno.
{52718}{52772}Panie Bates,|poda mi pan tac?
{52869}{52923}- Kurcz!|- Ja to zrobi.
{53058}{53101}Panie wychodz.|Podajemy im kaw,
{53102}{53163}a Janie Pan bdzie w bibliotece.
{53164}{53221}Anna, Gwen,|idcie posprzta.
{53222}{53317}Daisy, powiedz pani Patmore,|e bdziemy je za 15 minut.
{53632}{53707}Cigle zapominam. Te stoj obok|czy wracaj do kuchni?
{53708}{53774}Te wracaj, ale serwis|deserowy i szko
{53775}{53830}- stoj w grnym kredensie.|- Postaw tutaj.
{53945}{53967}O co chodzi?
{53968}{54048}Pani powiedziaa mu,|e Bates powinien odej.
{54049}{54148}Powiedziaa mi: "Jeli tylko|pan bdzie zadowolony z Thomasa".
{54149}{54198}Naprawd?
{54199}{54260}- Co tu robicie?|- To wolny kraj.
{54381}{54475}Ja id na obiad.|Wy moecie dalej spiskowa.
{54763}{54882}Wic mody Duke Crowborough|poprosi o gocin.
{54883}{54963}- I wiemy dlaczego.|- Ty masz nadziej, e dlatego.
{54964}{55022}A to nie to samo.
{55023}{55124}Sdzisz, e Duke uwaa,|e sytuacja Mary si zmienia?
{55125}{55234}- Tak sdz.|- Tu nie ma miejsca na przypuszczenia.
{55235}{55331}Oczywicie, jest to|pewna sposobno dla Mary,
{55332}{55393}jeli tylko rozstrzygniemy|sprawy na jej korzy.
{55421}{55496}- Czy Robert zmieni zdanie?|- Jeszcze nie.
{55508}{55635}Obawia si, e ocalimy pienidze,|ale nie posiado.
{55636}{55708}Uwaa, e utrata Downton oznaczaaby,
{55709}{55763}e sprzeniewierzy si obowizkom.
{55773}{55853}- Napisz do Murraya.|- Nie powie nic innego.
{55854}{55972}Od czego musimy zacz.|Mamy obowizki wobec Mary.
{56016}{56108}Podaj mu dat|po zakoczeniu aoby Mary.
{56184}{56256}Nikt nie chce caowa|dziewczyny w czerni.
{56330}{56441}Przesta si podziwia!|Nie polubi ci za wygld.
{56482}{56553}Rzecz w tym, czy w ogle|zechce ci polubi.
{56570}{56605}Zechce.
{56606}{56657}- Piknie wygldasz.|- Dzikuj, Sybil.
{56658}{56753}Powinnymy zej.|Za chwil wrc ze stacji.
{56837}{56939}Nie poprawia si doskonaoci.|Udawaj zaskoczon.
{56940}{56988}Jestecie gotowi?
{57039}{57101}Dobrze.|Wychodzimy ich powita.
{57102}{57194}- A ja, panie Carson?|- Ty nie, Daisy.
{57195}{57258}Da pan rad, panie Bates,|czy woli pan zosta?
{57259}{57348}- Pjd, panie Carson.|- Nie musz by wszyscy.
{57349}{57396}Chc tam by.
{57413}{57528}To wielki dzie dla Downton,|wita diuka pod naszym dachem.
{57569}{57622}Pom mi z bagaami.|Nie uciekaj.
{57623}{57645}Ja ci pomog.
{57646}{57724}Nie miabym prosi, panie Bates,|nie w paskiej sytuacji.
{57760}{57836}Jak dugo jeszcze|bdziemy to znosi, panie Carson?
{58616}{58672}Witamy w Downton.
{58673}{58712}Lady Grantham,|to bardzo uprzejme.
{58713}{58805}Ale skd, ksi. Cieszymy si,|e znalaz pan czas.
{58806}{58868}Zna pan oczywicie moj crk Mary.
{58869}{58937}I Edith. Ale nie pozna pan|najmodszej, Sybil.
{58938}{59023}- Lady Sybil.|- Jak si pan ma?
{59024}{59075}Prosz do rodka.|Musi pan by zmczony.
{59105}{59149}Lady Grantham,|musz wyzna co,
{59150}{59201}co mam nadziej,|nie sprawi kopotu.
{59202}{59283}Mj czowiek rozchorowa si|tu przed wyjazdem, wic...
{59284}{59359}- Nie bdzie z tym problemu, Carson?|- Oczywicie, e nie.
{59360}{59406}Zajm si Jego Ksic Moci.
{59407}{59507}Nie chciabym sprawia|takiego kopotu. Z pewnoci lokaj...
{59508}{59562}Pamitam go.
{59563}{59625}Usugiwae mi|przy obiedzie w Londynie.
{59626}{59683}- Tak, Wasza Ksica Mo.|- No prosz.
{59684}{59729}wietnie nam poszo,|prawda...?
{59730}{59771}Thomas, Wasza Ksica Mo.
{59894}{59964}Podr bya udana,|mam nadziej.
{60026}{60068}Bates, wszystko w porzdku?
{60069}{60121}Doskonaym, milordzie.|Przepraszam.
{60389}{60454}- Ju lepiej.|- Prosz mi nie wspczu.
{60711}{60768}Co bdziemy robi?|Co chce pan robi?
{60819}{60875}Chciabym troch pozwiedza.
{60876}{60942}Oczywicie.|Ogrd czy dom?
{60943}{61009}Dom. Dla mnie|wszystkie ogrody s takie same.
{61048}{61072}Doskonale...
{61073}{61116}Zaczniemy w hallu,|jednym z najstarszych...
{61117}{61186}Nie! Tylko nie te|salony i biblioteki.
{61237}{61260}Zatem co?
{61324}{61371}Nie wiem...
{61372}{61419}Tajne przejcia i poddasze.
{61471}{61553}Do osobliwe, ale...|czemu nie?
{61574}{61665}- Tylko powiem mamie.|- Prosz, nie.
{61666}{61730}- Nie ma w tym nic zego.|- Z pewnoci.
{61731}{61789}Obawiam si tylko,|e inni zechc si przyczy.
{62003}{62051}Mary si nim zajmuje.
{62116}{62174}Nie pozwl,|eby zrobia z siebie gupi.
{62238}{62302}Jad do Londynu|w przyszym tygodniu.
{62335}{62364}Chcesz otworzy dom?
{62365}{62419}Nie, wezm tylko Batesa|i przenocuj w klubie.
{62420}{62482}- Zostan dzie lub dwa.|- Rozumiem.
{62483}{62535}Sprawy posuwaj si naprzd?
{62554}{62581}Jakie sprawy?
{62649}{62714}To tylko obiad pukowy.
{62760}{62829}Szkoda, e Bates zepsu powitanie.
{62830}{62924}Nie zepsu niczego.|Upad.
{62925}{62992}To byo nieprzyzwoite.|Carson tego nienawidzi.
{62993}{63046}Nie obchodzi mnie,|co myli Carson.
{63079}{63136}Wiadomo od hrabiny Dowager,|prosz pani.
{63137}{63220}Nie przyjdzie na herbat,|ale doczy przy obiedzie.
{63282}{63358}Mam nadziej, e nie bye|zbyt zakopotany dzi po poudniu.
{63359}{63459}- Duke z pewnoci doceni powitanie.|- Ciesz si.
{63460}{63538}- Z Batesem w porzdku?|- Tak sdz, milordzie.
{63562}{63618}Swoj drog, musi to by|dla ciebie trudne.
{63824}{63871}Nie gap si.
{64133}{64209}Zdajesz sobie spraw,|e jestemy pierwszy raz sami?
{64210}{64320}Zapomniaa o spotkaniu|w oranerii w Northbrooks.
{64339}{64392}- Szkoda.|- Nie zapomniaam.
{64393}{64491}Tyle e wtedy za paprociami|ukrywao si 20 przyzwoitek.
{64545}{64607}Cieszysz si,|e jeste ze mn sama?
{64608}{64709}Jeli odpowiem zgodnie z prawd,|uznasz mnie za nieskromn.
{64895}{64992}Nie powinnimy by wcibscy.|To raczej... niegrzeczne.
{64993}{65075}Nonsens.|To dom twojego ojca.
{65076}{65124}Masz prawo wiedzie,|co si w nim dzieje.
{65130}{65182}- Dokd prowadz?|- Do pokoi mczyzn,
{65183}{65230}zamknite po eskiej stronie.
{65231}{65286}Tylko pani Hughes|moe tam wchodzi.
{65287}{65337}Pani Hughes...
{65338}{65385}i ty.
{65641}{65698}- A tutaj?|- Lokaj, jak sdz.
{65928}{65974}- Czy powinnimy?|- Dlaczego nie?
{66013}{66080}Prowadz badania|nad gatunkiem "lokaj".
{66099}{66144}Badam zachowania tych istot.
{66165}{66202}Kto idzie!
{66367}{66462}- Mog w czym pomc, pani?|- Tylko zwiedzamy.
{66545}{66593}Wezwa Thomasa, ksi?
{66594}{66687}Nie. Jak mwia Lady Mary,|tylko zwiedzamy.
{66819}{66872}Mj pokj te pani zwiedzi?
{66873}{66934}Skde, Bates.|Przepraszam za kopot.
{66935}{67001}Ju schodzimy na d.
{67225}{67309}Dlaczego go przepraszaa?|Nie jego sprawa, co robimy.
{67326}{67376}Zawsze przepraszam,|jeli zrobi co zego.
{67377}{67406}Mam taki zwyczaj.
{67438}{67515}Oczywistym jest, e pan Bates,|bez swojej winy,
{67516}{67616}nie jest w stanie wypenia obowizkw,|jakie na nim ci.
{67635}{67725}Nie moe dwiga,|usugiwa do stou,
{67726}{67792}co chwil co upuszcza.
{67793}{67881}Dzi wieczr powinien by|trzecim lokajem.
{67882}{67927}W tej sytuacji jednak,|milordzie,
{67928}{68002}bdziemy mieli pokojwk w jadalni.
{68008}{68085}Rozchmurz si, Carson.|Bywaj gorsze rzeczy.
{68086}{68163}Nie gorsze ni pokojwka|usugujca ksiciu.
{68258}{68305}Wic jeste zdecydowany?
{68306}{68421}To trudna decyzja, milordzie,|bardzo trudna,
{68422}{68481}ale stawk jest honor Downton.
{68482}{68548}Nie bj si, Carson.
{68549}{68641}Wiem wszystko o trudnych decyzjach,|gdy stawk jest honor Downton,
{68642}{68691}prawda, piesku?
{68799}{68872}William, nie pozwalaj|wykorzystywa si Thomasowi.
{68873}{68926}Jest tylko lokajem, jak ty.
{68941}{68994}Nic nie szkodzi, pani Hughes.
{68995}{69074}Lubi mie zajcie.|Nie mie czasu na mylenie.
{69075}{69131}A c takiego|zaprzta ci myli?
{69167}{69257}Jeli tsknisz za domem,|to aden wstyd.
{69289}{69333}Nie.
{69334}{69401}To znaczy, e pochodzisz|ze szczliwego domu.
{69445}{69503}Wielu ludzi tu|mogoby ci zazdroci.
{69545}{69593}Tak, pani Hughes.
{69787}{69834}- Czy to ju wszystko, milordzie?|- Tak.
{69882}{69933}Moe niezupenie.
{70006}{70065}Doszede do siebie po upadku?
{70066}{70119}Bardzo mi przykro|z tego powodu, milordzie.
{70121}{70171}Nie wiem, co si stao.
{70205}{70268}W tym rzecz, Bates.
{70269}{70324}Mwiem, e to bdzie prba i bya.
{70325}{70396}Gdyby to chodzio tylko o mnie...
{70432}{70493}Problem w szczeglnych obowizkach.
{70513}{70561}Podawanie do stou|na wielkich przyjciach?
{70562}{70643}Te, noszeniu rnych rzeczy...
{70734}{70783}Rozumiesz, e Carson|nie moe godzi si
{70784}{70828}na obnienie|wydajnoci personelu.
{70829}{70888}Oczywicie, milordzie.|Rozumiem.
{70910}{70948}Mog co zasugerowa?
{70973}{71020}Jeli potrzebny jest|dodatkowy lokaj,
{71021}{71051}pokryj koszty z poborw.
{71052}{71112}Absolutnie nie.|Nie pozwol na to.
{71118}{71174}Bardzo chciabym zosta, milordzie.
{71175}{71213}Naprawd bardzo.
{71260}{71347}Wiem o tym. A ja chciaem,|eby to funkcjonowao.
{71480}{71538}Wtpliwe, ebym znalaz|inne miejsce.
{71539}{71607}Ale w mniejszym domu,|gdzie s nisze wymagania...
{71608}{71648}Mao prawdopodobne.
{71670}{71714}Pomog, pki czego|nie znajdziesz.
{71715}{71761}Nie mog przyj|paskich pienidzy.
{71762}{71814}Tylko zapat|za wykonan prac.
{72013}{72075}Dobrze, milordzie.|Odejd natychmiast.
{72076}{72125}Nie ruszaj noc.
{72126}{72192}Zap rano pocig do Londynu.|Odjeda o 9:00.
{72193}{72266}Otrzymasz miesiczne pobory.|Nalegam.
{72429}{72512}To paskudna sprawa, Bates,|ale nie mog tego obej.
{72538}{72599}Doskonale rozumiem, milordzie.
{72808}{72887}Obawiam si, e to raczej|damskie przyjcie, ksi.
{72915}{72993}Ale wie pan,|jak trudno tu o rwnowag.
{72994}{73072}Wolni mczyni s cenniejsi|od witego Graala!
{73113}{73176}Ciesz si mogc je kolacj|w gronie rodzinnym.
{73214}{73292}Co robilicie z Mary|na poddaszu?
{73327}{73394}Mary zapewne|pokazywaa ksiciu dom.
{73478}{73558}- Interesuje si pan architektur?|- Zdecydowanie.
{73559}{73643}Wic mam nadziej widzie pana|w moim maym domku.
{73644}{73733}Projektowa go Wren|dla siostry pierwszego hrabiego.
{73734}{73789}- Poddasze?|- Tak.
{73790}{73860}Mary zabraa ksicia na poddasze.
{73861}{73917}A w jakim celu?
{73918}{73993}- A po c, moja droga?|- Rozgldalimy si.
{73994}{74085}Rozgldalimy?|Tam s tylko pokoje suby.
{74116}{74228}- Jaki by prawdziwy powd?|- Nie bd taka papl, Edith!
{74276}{74339}- Moemy ju koczy.|- Nadal nie rozumiem.
{74340}{74394}Moesz pohamowa jzyk?
{74628}{74693}Jak dugo jeszcze?|Jestem godny.
{74694}{74754}- Obsuylicie panie?|- Tak, panie Carson.
{74755}{74813}Wic to ju nie potrwa dugo.
{74814}{74866}Mylicie, e powie otwarcie?
{74867}{74941}Bdziemy usugiwa ksinej?|Wyobracie sobie!
{74942}{75000}Ty nie bdziesz!
{75001}{75078}Nie ma powodu, eby najstarsza crka|i dziedziczka hrabiego,
{75079}{75146}nie miaa dostpi zaszczytu|noszenia korony ksinej.
{75147}{75220}Dziedziczka, panie Carson?|Czy to przesdzone?
{75221}{75288}Bdzie, jeli jest|na wiecie sprawiedliwo.
{75315}{75391}Wkrtce si dowiemy.
{75392}{75429}Co robisz, Anno?
{75430}{75492}Chciaam to zanie panu Batesowi.
{75493}{75559}Nie czu si na tyle dobrze,|eby zej na d.
{75560}{75609}Nie ma pani nic przeciwko,|pani Hughes?
{75610}{75703}- Nie tym razem.|- Zanie mu, co tylko potrzebuje.
{75757}{75848}Pan Bates odchodzi|bez adnej ujmy.
{75849}{75925}Mam nadziej, e wszyscy|widzicie to w ten sposb.
{75926}{75962}Nie rozumiem,|dlaczego musi odej.
{75963}{76003}Nie mam nic|przeciwko dodatkowym...
{76004}{76036}To nie twoja decyzja.
{76055}{76105}Ja bd zajmowa si|Janie Panem?
{76106}{76181}Nie, pki zajmujesz si ksiciem.
{76182}{76253}Sam zajm si Janie Panem.
{76993}{77086}Panie Bates?|Jest pan?
{77472}{77567}Przyniosam to na wypadek,|gdyby by pan godny.
{77595}{77642}To bardzo uprzejme.
{77926}{77975}Przykro mi, e pan odchodzi.
{77976}{78034}Nic mi nie bdzie.
{78060}{78082}Z pewnoci.
{78113}{78175}Wszdzie znajdzie si miejsce|dla kogo takiego.
{78189}{78220}O tak...
{78240}{78271}Co si znajdzie.
{78359}{78426}Prosz da zna...|gdy pan co znajdzie.
{78466}{78496}Cho kilka sw.
{78529}{78573}Inaczej bd si martwi.
{78594}{78662}Nie moemy na to pozwoli.
{79140}{79204}Musimy i|i wpuci tu sub.
{79206}{79269}Bd wdziczny,|jeli zostaniemy jeszcze chwil.
{79270}{79304}Musz o co zapyta.
{79481}{79546}Byo mi bardzo przykro|z powodu paskiego kuzyna.
{79549}{79580}Ju pan to mwi.
{79611}{79694}- Zna ich pan?|- Sabo. Czasami widywaem Patricka.
{79768}{79833}Rozumiem, e to wymaga od was|pewnego przystosowania si.
{79899}{80029}Utrata dwch dziedzicw|w jedn noc jest straszna.
{80030}{80092}W istocie.|To byo okropne.
{80205}{80261}Z drugiej strony,|nie ma tego zego...
{80309}{80404}Przynajmniej perspektywy|Lady Mary wyranie wzrosy.
{80430}{80468}Wzrosy?
{80512}{80572}A nie?
{80573}{80685}Nie bd udawa, e nie rozumiem,|do czego pan zmierza,
{80686}{80771}bo zdaje si pan dobrze orientowa|w sprawach tej rodziny.
{80805}{80902}Ale powinien pan wiedzie,|e nie zamierzam walczy o majorat
{80903}{80950}ani adn jego cz.
{80991}{81019}Nie mwi pan powanie.
{81067}{81115}Mwi to z blem, ale tak.
{81234}{81316}Odda pan ca posiado,
{81317}{81396}i pienidze ony, na dodatek|komu zupenie obcemu?
{81397}{81453}Nawet nie prbujc walczy?
{81454}{81524}Mam nadziej, e okae si ideaem,|chocia wtpi.
{81586}{81635}Dziwny obiekt do artw.
{81636}{81683}Nie dziwniejszy|ni ta rozmowa.
{81739}{81808}Ale prosz bardzo.
{81809}{81942}Mary nadal ma swoje rodki,|ktrych nie uzna pan za skromne.
{81943}{81968}Przepraszam?
{81975}{82055}Mwi tylko, e jej posag,
{82056}{82128}gdy wyjdzie za m,|bdzie wicej ni pokany.
{82129}{82167}Bdzie pan zadowolony,|zapewniam.
{82168}{82191}Wielkie nieba.
{82196}{82248}Mam nadziej,|e nie wywarem zego wraenia.
{82249}{82300}- Wie pan...|- Mj drogi Lordzie Grantham...
{82301}{82350}Nie nazywaj mnie|"drogim Lordem Granthamem"!
{82351}{82415}Wiedzia pan, co robi,|przyjedajc tutaj.
{82434}{82494}Zachca pan Mary, nas wszystkich,|ebymy myleli...
{82495}{82520}Prosz wybaczy,
{82521}{82598}ale chciaem tylko zoy|wyrazy sympatii i przyjani,
{82599}{82625}nic wicej.
{82665}{82714}Lady Mary to urocza osoba.
{82715}{82814}Ten, kto j polubi,|bdzie szczciarzem.
{82815}{82869}Tyle, e to nie bd ja.
{82884}{82956}Rozumiem. Wic o co waciwie|chcia mnie pan spyta?
{83075}{83119}Zapomniaem.
{83469}{83522}Nie idzie pan do salonu?
{83551}{83611}Jestem zmczony.|Pozwol sobie si wymkn.
{83612}{83668}Prosz o wybaczenie.
{83669}{83722}Chyba pana zmczyam.
{83723}{83795}- Jutro moemy...|- Rano wyjedam.
{83813}{83844}Dobranoc.
{83904}{83987}- Czy moesz powiedzie lokajowi...|- Thomasowi.
{83988}{84055}Powiedz mu,|e jestem na grze.
{84478}{84525}Uciek z haczyka.
{84576}{84647}Przynajmniej ja nie owi|bez przynty!
{84859}{84909}Nie wierz!
{84910}{84992}Wierz w co chcesz.
{84993}{85055}Nie zamie majoratu.
{85056}{85122}Nieznany kuzyn|dostanie wszystko,
{85123}{85204}a spadek Mary|bdzie taki sam, jak by.
{85205}{85255}Skd miaem wiedzie?|Kiedy ten prawnik...
{85256}{85337}Nie moge. Dobrze,|e zatelegrafowae.
{85338}{85376}Tyle, e to|nie dojdzie do skutku.
{85377}{85428}I co teraz?
{85490}{85520}Znasz moj sytuacj.
{85569}{85616}Musz znale|jak spadkobierczyni,
{85617}{85664}chobym mia jej szuka|w Nowym Jorku.
{85722}{85762}A co ze mn?
{85880}{85927}Ty bdziesz trzyma za mnie kciuki.
{85928}{85990}Obiecae mi prac,|jeli zechc odej.
{85995}{86037}A chcesz?
{86054}{86122}Chc by pokojowcem.|Mam do bycia lokajem.
{86123}{86183}Nie potrzebuj pokojowca.
{86233}{86283}Pozbye si tego nowego.
{86284}{86379}To fakt, ale nie wiem,|czy Carson wyznaczy mnie.
{86479}{86526}Chc by z tob.
{86858}{86915}Nie wiem,|jak to miaoby dziaa.
{86978}{87059}To nie s normalne stosunki|pan - sucy.
{87060}{87122}- Przyjechae tu dla mnie!|- Midzy innymi.
{87243}{87299}Jedna jaskka wiosny nie czyni.
{87687}{87753}- Zapomniae o czym?|- Co?
{87813}{87854}Grozisz mi?
{87928}{87976}Z powodu modzieczego flirtu?
{87977}{88053}Kilku szalonych tygodni|w Londynie?
{88054}{88128}- Mgby to przeciw mnie wykorzysta?|- Gdybym musia.
{88250}{88332}A uwierz sowu|zachannego sugi czy ksiciu?
{88352}{88420}Nie bdziesz ostrony,|to trafisz za kratki.
{88443}{88487}Mam dowd.
{88582}{88642}Mwisz o tym?
{89017}{89101}Moja matka zawsze mwia,|eby nic nie pisa.
{89102}{89183}Dziki tobie, ju nigdy wicej|tego nie zrobi.
{89184}{89259}Skd to masz, bkarcie?
{89260}{89314}Nie umiesz przegrywa.|Id do ka.
{89380}{89429}Chyba e chcesz zosta?
{90215}{90262}Id spa.
{90263}{90319}adnego wielkiego obwieszczenia?
{90320}{90412}Raczej nie.|Wyjeda pocigiem o 9:00.
{90413}{90455}Nie zostaje?
{90456}{90523}A ju zabilimy indyka|na jutrzejszy obiad!
{90524}{90679}- Ciekawe, co zrobia le.|- Nic, jak wynika ze sw pana.
{90680}{90741}Wic to on|okaza si nieelegancki!
{90802}{90896}- Dobranoc, pani Hughes.|- Dobranoc, panie Carson.
{90975}{91019}Skoro wiedziae,|co zdecydujesz,
{91020}{91069}czemu kazae Mary|przez to przechodzi?
{91071}{91160}Nie wiedziaem|a do dzisiejszego wieczora.
{91161}{91253}Zrozumiaem, e nie mog|zrujnowa posiadoci, straci tytuu
{91254}{91324}ze wzgldu na Mary,|nawet dla czowieka lepszego ni ten.
{91340}{91406}Prbuj zrozumie,|ale nie mog.
{91407}{91512}A jak mogaby?|Downton to cz mnie, nie ciebie.
{91513}{91564}Nie mog by przyczyn|jego upadku,
{91565}{91619}tak jak nie mog|zdradzi kraju.
{91620}{91651}Poza tym, skd miaem wiedzie,
{91652}{91692}czy nie polubi jej|nawet bez pienidzy?
{91693}{91751}Nie udawaj dziecka,|nie pasuje ci.
{91752}{91818}Mylisz, e byaby szczliwa|z owc posagw?
{91819}{91886}Mogaby.|Ja byam!
{91974}{92045}Naprawd bya szczliwa?
{92046}{92086}Uczyniem ci szczliw?
{92087}{92116}Tak.
{92219}{92270}Zakochae si we mnie,
{92271}{92345}a pamitam dokadnie,|w rok po naszym lubie.
{92346}{92418}Nie trwao to tak dugo.
{92449}{92488}Z Mary nie musiaoby tak by.
{92489}{92507}Dlaczego?
{92545}{92620}Jestem duo milszy|ni Duke Crowborough.
{92656}{92704}To ju ja osdz.
{92788}{92917}Nie myl, e to tak zostawi.|Nie zamierzam si podda.
{92960}{93036}Musz zrobi to,|co nakazuje mi sumienie.
{93037}{93064}I ja te.
{93116}{93180}Nie chc, eby myla,|e tak to zostawi.
{93522}{93598}Czy to dopuszczalne,|by Bates jecha z przodu z Taylorem?
{93599}{93662}Inaczej bdziemy musieli wysa|nastpny samochd.
{93663}{93717}On i ksi jad|tym samym pocigiem.
{93718}{93759}Cakowicie dopuszczalne.
{93760}{93837}Jeli ksiciu to nie odpowiada,|bdzie musia to przekn.
{94166}{94225}To bardzo uprzejme, Lady Grantham.|Dzikuj.
{94226}{94272}Do widzenia, ksi.
{94273}{94339}Zechce pani poegna|w moim imieniu urocze crki?
{94340}{94396}Bd zmartwione|paskim wyjazdem.
{94397}{94476}Niestety, pojawio si co zaskakujcego.
{94477}{94526}Oczywicie.
{94527}{94591}Grantham, to by|niezwykle uroczy przerywnik.
{94592}{94646}Obawiaem si,|e spotka pana zawd.
{94647}{94688}Ale skd.
{94689}{94744}Pobyt w paskim domu|uwolni mnie od trosk.
{94745}{94818}Powinnimy jecha, milordzie,|jeli ksi ma zdy na pocig.
{94894}{94954}Do widzenia, Bates.|ycz szczcia.
{94975}{95040}Panu ycz szczcia, milordzie.
{95473}{95504}Zaczekaj!
{95576}{95628}Wysiadaj, Bates.
{95629}{95676}Naprawd jestemy spnieni.
{95719}{95785}Wracaj do rodka|i nie rozmawiajmy o tym wicej.
{96164}{96276}To nie byo waciwe, Carson.|Tylko tak mylaem.
{96707}{96755}- Pierwsza poczta.|- Dzikuj, Ellen.
{96857}{96917}- Do ciebie.|- Dzikuj, mamo.
{97174}{97237}- Od Lorda Granthama.|- Naprawd?
{97248}{97284}A c on moe chcie?
{97343}{97409}Chce zmieni nasze ycie.
{97489}{97530}Witamy w Downton.
{97531}{97595}- Czemu jeste przeciwko niemu?|- Nie jest jednym z nas.
{97601}{97675}Ukradem. Jestem zodziejem.|Skadam rezygnacj.
{97676}{97736}Cho raz w yciu|moesz po prostu posucha?
{97737}{97791}Nikt nie moe zobaczy|przyszoci, doktorze.
{97792}{97863}Ani pan ani ja,|ani oczywicie pani Crawley.
{97864}{97961}Jeste zbyt zajty|i nie chciaabym naciska.
