{251}{359}Tumaczenie: jarmisz|Korekta: Czekoladowy Blok
{360}{460}Dopasowanie: Orlando-GOL
{674}{774}DOWNTON ABBEY 1x06
{780}{883}Rok temu w czerwcu|widziaem Emily Davison
{886}{991}stratowan na mier|przez krlewskie konie!
{993}{1121}Czy lato roku 1914 bdzie|rwnie tragiczne dla nadziei kobiet?
{1124}{1188}Nie bdzie!
{1194}{1270}Te historyczne|wybory uzupeniajce
{1271}{1384}s pierwszym krokiem|na drodze do rwnoci kobiet.
{1390}{1471}Jeli tak si troszczysz|o prawa kobiet, pozwl im mwi!
{1472}{1576}Nie koczmy na tym.|Pozwlmy psom szczeka.
{1610}{1689}Zwyciymy! Zwyciymy!
{1769}{1805}Wszystko dobrze, milady?
{1806}{1881}Ekscytujce, prawda?
{1935}{1971}Jeste idiot!
{1972}{2043}Ju czas, eby Branson|zabra ci do domu.
{2044}{2095}- Jeszcze nie.|- A jednak.
{2096}{2202}Podziwiam twoj odwag|i bd podziwia rozsdek, gdy odejdziesz.
{2203}{2264}- Ale zgadzasz si z tym, co mwi.|- Tak, moja droga.
{2265}{2384}Wiem te, e jeli co|ci si stanie, Branson straci prac.
{2385}{2443}Lepiej by ostronym|ni potem aowa.
{2444}{2549}...jest aktem miosierdzia.|Nie zgadzam si!
{2575}{2620}Samochd jest tutaj.
{2621}{2679}Kobiety musz mie|prawa wyborcze, prawda, Branson?
{2680}{2764}Dlaczego premier|opiera si nieuniknionemu?
{2765}{2889}Politycy czsto nie dostrzegaj,|e zmiany s nieuniknione.
{2907}{3032}Mam nadziej, e zostaniesz politykiem.|To suszne pragnienie.
{3033}{3113}Pragnienie czy marzenie?
{3121}{3231}Nie chodzi tylko o kobiety i wybory.|Nawet nie o wolno Irlandii.
{3232}{3312}Rzecz w rnicy midzy|arystokracj a biednymi...
{3313}{3369}I co?
{3371}{3420}Przepraszam.
{3421}{3473}Nie zamierzaem krytykowa|janie pana.
{3474}{3530}Dlaczego nie?|Przecie go nie popierasz.
{3531}{3624}Nie jako przedstawiciela|klasy wyzyskujcej.
{3625}{3676}Ale to dobry czowiek.
{3677}{3732}I uczciwy pracodawca.
{3733}{3824}Ju mwisz jak prawdziwy polityk.
{3863}{3913}Jak ja wygldam?
{3914}{3957}Moesz podwie mnie|pod tylne wejcie?
{3958}{4057}Papa nie powinien|mnie takiej zobaczy.
{4133}{4219}/Gdzie? Nie czytam w mylach!
{4336}{4424}Pani Patmore jest okrutna|dla tej biedaczki.
{4425}{4489}Pani Patmore jest przeraona.
{4490}{4522}A powinna?
{4523}{4624}Dr Clarkson potwierdzi,|e to katarakta.
{4635}{4710}- Mona co z tym zrobi?|- S kuracje.
{4711}{4754}Ale adna nie daje pewnoci.
{4755}{4831}Nie chce straci|tej resztki wzroku, ktr ma.
{4832}{4876}Nie obwiniam jej.
{4877}{4966}Ale to nie moe trwa wiecznie.
{4975}{5028}Nie.
{5029}{5063}O Boe.
{5064}{5115}Ze wieci?
{5116}{5242}- Nie powinnam zawraca ci gowy.|- Nie. Nie musisz wiedzie.
{5428}{5476}Przepraszam, milady.
{5477}{5552}William, znajd Ann i powiedz jej,|e poszam na gr.
{5553}{5611}Oczywicie, milady.
{5612}{5682}- Przepraszam.|- Ty fajtapo!
{5683}{5746}- Przykro mi.|- Bdzie, jak z tob skocz.
{5747}{5813}- Zostaw go w spokoju.|- Anno, lady Sybil wrcia z Ripon.
{5814}{5879}- Posza do swojego pokoju.|- Dzikuj.
{5880}{5945}Dlaczego marnuje|swj cenny czas na polityk?
{5946}{6034}- wita racja!|- Nie uznajesz praw kobiet, Thomas?
{6035}{6138}- Co panu do tego?|- Wiem, e nie uznajesz prawa wasnoci.
{6139}{6204}Niektrych moe to zainteresowa.
{6205}{6288}A kto im o tym powie?|Pan?
{6463}{6527}Panie Carson?|Nic panu nie jest?
{6528}{6556}A dlaczego?
{6557}{6664}Nie zadzwoni pan. A pani Patmore|podaje suflet na pocztek.
{6665}{6726}Mj Boe!
{6750}{6795}Niepodobne do Carsona.
{6796}{6848}Chodmy prosto na kolacj.
{6849}{6932}Powinienem powiedzie|pannie O'Brien i Annie.
{6933}{6980}Jakie wieci o wyborach?
{6981}{7092}Pan Crawley tam by. Jego matka posza|na spotkanie liberaw w Ripon.
{7093}{7148}Podobno byo... do oywione.
{7149}{7256}Zapewne mieszczuchy zrobi afer,|gdy wygra kandydat torysw.
{7257}{7353}Nie jestem pewien.|To by podobno ciki dzie dla liberaw.
{7354}{7423}Pan Branson mwi, e sytuacja|wymkna si spod kontroli, kiedy odchodzili.
{7424}{7474}Oczywicie Branson musia tam by.
{7475}{7594}Mam nadziej, e uzgodni to z Carsonem.|Kto z nim by?
{7647}{7697}Nie wiem,|czy kto z nim by.
{7698}{7781}Powiedziae "oni".|Kto z nim by?
{7782}{7842}Wolabym nie mwi.
{7843}{7919}Bates? Kto z nim by?
{7940}{7985}Lady Sybil.
{7986}{8043}Lady Sybil?!|Dlaczego?
{8044}{8160}Nie powinienem o tym wspomina.|Mylaem, e pan wie.
{8179}{8254}Nie. Nie wiedziaem.
{8272}{8348}Podobno bya dzi posucha|kandydata liberaw.
{8349}{8441}Byo kilku mwcw.|On by ostatni.
{8457}{8516}Dobrze przemawia?
{8517}{8607}- Tak sdz.|- Wszczto rejwach.
{8615}{8689}- Wiesz, jak to bywa.|- Wiem.
{8690}{8770}Tym bardziej si dziwi,|e nie uznaa za konieczne
{8771}{8811}poprosi mnie o pozwolenie!
{8812}{8877}- Zapewne to pomys Bransona.|- Nie.
{8878}{8956}Przyznaj, bawio mnie,|e moim szoferem jest irlandzki radyka.
{8957}{9002}Ale teraz widz,|e byem naiwny!
{9003}{9059}Ja kazaam Bransonowi|zawie Sybil.
{9060}{9135}- O czym ty mwisz?!|- Sybil musiaa jecha do Ripon.
{9136}{9229}Poprosiam Bransona, eby j zawiz.|Uznaam, e to rozsdne.
{9230}{9299}- Na wypadek problemw.|- Chc pozyskiwa wyborcw.
{9300}{9356}- Wybory ju niedugo.|- Pozyskiwa?
{9357}{9441}To zupenie bezpieczne.|Caa grupa chodzi od drzwi do drzwi.
{9442}{9532}- Wiem, co to jest.|- Myl, e Sybil jest...
{9533}{9588}Co? Ty te chcesz agitowa?
{9589}{9638}A moe te chcesz rwnoci?
{9639}{9715}Mwi tylko, e Sybil|ma prawo do wasnej opinii.
{9716}{9784}Nie, pki nie wyjdzie za m.
{9785}{9866}Wtedy m powie jej,|jaka jest jej opinia.
{9867}{9939}Babciu! Wiedziaam,|e si nie zgodzisz.
{9940}{10043}I dlatego ukrywasz|swoje plany przede mn.
{10105}{10185}Janie pani dostanie po pupie,|jeli nie bdzie ostrona.
{10186}{10257}Pospiesz si. Nie chc,|eby jeszcze co poszo le.
{10258}{10320}Gdzie jest sos?|To nie powinien by hollandaise?
{10321}{10390}- Przynios. To moment.|- Zrobisz to dla mnie?
{10391}{10475}Zrobi dla ciebie wszystko.
{10557}{10626}To znaczy, e nie zostaniesz|przedstawiona w przyszym miesicu?
{10627}{10701}Oczywicie, e nie.|Dlaczego?
{10702}{10747}Wtpi, eby udao si zoy ukon
{10748}{10795}ich Krlewskim Mociom w czerwcu,
{10796}{10864}kiedy jest si aresztowanym|w zamieszkach w maju.
{10865}{10932}Ale ja jestem stara.|Moe teraz jest inaczej.
{10933}{11006}Nie bdzie aresztowana|i to nie s zamieszki.
{11007}{11133}- Ale nastpnym razem mog by.|- Nie bdzie nastpnego razu.
{11202}{11275}Janie pani nie podoba si,|e zrugano j publicznie.
{11276}{11319}William mwi,|e zabija wzrokiem.
{11320}{11384}- auj, e to zaczem.|- To nie twoja wina.
{11385}{11458}Powinien si cieszy, e jego crce|nie jest wszystko jedno.
{11459}{11527}Janie pani gotowa do wyjazdu.
{11528}{11606}Przyprowadz samochd.
{11639}{11714}Nacieszcie si sob.
{11784}{11850}Gupi bawan.
{11863}{11982}Denerwuje si. Myli,|e powiem panu Carsonowi o winie.
{11994}{12056}Wic nie powinien go kra.
{12057}{12096}Nie.
{12097}{12162}Nie chc, eby kto|z mojego powodu straci prac.
{12163}{12211}Nawet Thomas?
{12212}{12296}Po tym, co chcia ci zrobi?
{12304}{12369}Nawet wtedy.
{12417}{12506}- Czy janie pani ma chwil?|- Oczywicie.
{12507}{12559}Otrzymaem list.
{12560}{12648}Od przyjaciela.|Pokojowca markiza Flintshire.
{12649}{12683}Nie zazdroszcz mu.
{12684}{12750}Lord Flintshire pracuje|w ministerstwie spraw zagranicznych.
{12751}{12819}Lady Flintshire|jest kuzynk janie pana.
{12820}{12944}Oczywicie. Rzecz w tym,|e rozmawia z ambasadorem Turcji.
{12984}{13085}Zdaje si, e Jego Ekscelencja|wtajemniczy go w obelyw histori
{13086}{13161}dotyczc lady Mary i zmarego...
{13162}{13211}pana Pamuka.
{13212}{13282}Mog przeczyta?
{13550}{13651}Czy mam jeszcze co|w tej sprawie zrobi?
{13662}{13730}Nie. Dzikuj.
{13784}{13890}Czasami nawet zaprzeczenie|jest jak dolewanie oliwy do ognia.
{13891}{13949}Prbowaem poinformowa|janie pana.
{13950}{13993}Co?
{13994}{14090}Ale nie mogem znale|odpowiedniej chwili.
{14091}{14144}Cakiem susznie.
{14145}{14214}Zostaw to mnie.
{14231}{14301}Przepraszam. Jedyn pewn drog|do usunicia sucego
{14302}{14364}byo rzucenie podejrzenia o kradzie.
{14365}{14416}Prbowalimy i nie wyszo.
{14417}{14465}Poprzednio wymylilimy kradzie.
{14466}{14558}Musimy rzuci podejrzenie,|gdy co naprawd zginie.
{14559}{14660}- Skd bdziemy o tym wiedzie?|- Bo ty to ukrade, tumanie.
{14661}{14714}- Mwisz o winie?|- Tak, o winie.
{14715}{14795}Bates wie, e to ja.|Grozi, e powie panu Carsonowi.
{14796}{14915}Ale nie bdzie mg.|Nie, jeli ty zrobisz to pierwszy.
{14945}{15030}Widziae, jak bra|klucz do piwnicy?
{15031}{15084}Niezupenie.|Ale widziaem go tutaj.
{15085}{15151}I chyba klucz|koysa si na haku.
{15152}{15248}Byem tylko ciekaw,|czy wino zgino.
{15406}{15525}Musz ci przeprosi za to,|co mwiem podczas kolacji.
{15543}{15613}Jeli znw zechcesz potraktowa mnie|jak niegrzeczn uczennic,
{15614}{15672}zrb to prywatnie,|nie na oczach suby.
{15673}{15708}Masz racj, przepraszam.
{15709}{15823}Dla twojej matki by to|najlepszy wieczr od Boego Narodzenia.
{15824}{15919}Tak czy owak,|musimy pilnowa Sybil.
{15956}{16049}Uwierz mi, Sybil...|to nie twj problem.
{16050}{16134}Musimy wspiera Mary|po wyjedzie do Londynu.
{16135}{16175}To pierwszy sezon Sybil.
{16176}{16236}Nie moemy pozwoli,|by Mary j ubiega.
{16237}{16351}Sybil sobie poradzi.|Czas, by Mary si ustatkowaa.
{16352}{16420}Najwyszy czas.
{16421}{16522}Biedna Edith.|Nigdy o niej nie rozmawiamy.
{16523}{16641}Obawiam si, e to wanie Edith|zajmie si nami na stare lata.
{16642}{16727}Co za koszmarna perspektywa.
{16728}{16795}Mamo? Chciaa mnie widzie.
{16796}{16879}- Spjrz, kto wpad z wizyt.|- Sir Anthony!
{16880}{16921}Jak mio.
{16922}{17012}Obawialimy si, e odstraszy pana|ten koszmarny solny pudding.
{17013}{17092}Nie, skd.|Wyjedaem.
{17095}{17168}By w Austrii i Niemczech.
{17169}{17200}Bardzo interesujce.
{17201}{17275}Interesujce i niepokojce.
{17276}{17344}Sir Anthony chcia pokaza ci|swj nowy samochd.
{17345}{17409}Tak. Wol prowadzi sam.
{17410}{17502}Cigle szukam pretekstu,|by to uzasadni.
{17503}{17573}- Jaki to samochd?|- Odkryty rolls royce.
{17574}{17661}Jestem ciekaw,|czy zechcesz pojecha ze mn.
{17662}{17722}Jak mio.|Ale, niestety, nie dzi.
{17723}{17802}Diamond jest ju osiodany|i czeka na mnie.
{17803}{17889}- Pojedzisz popoudniu.|- Wszystko ju przygotowane.
{17890}{17972}Ale dzikuj, sir Anthony.
{17986}{18071}Niech pan spyta kiedy indziej.
{18154}{18253}Nie przypuszczam,|eby zabra pan mnie.
{18284}{18369}Oczywicie.|Bd zachwycony.
{18433}{18470}O co jestem oskarony?
{18471}{18556}Nikt niczego panu nie zarzuca.
{18557}{18659}Pojawia si sugestia,|e posuy si pan
{18669}{18736}kluczem do piwnicy.|I, zanim uczyni co wicej,
{18737}{18826}chciabym znale|proste wyjanienie.
{18827}{18897}Bo zgino wino.
{18898}{18964}Skd pan wie?
{19045}{19104}Dobrze.
{19109}{19185}Zostawmy to na razie.
{19386}{19448}Kajzer to taka zmienna osoba.
{19449}{19506}W jednej chwili wdz...
{19507}{19580}w nastpnej|usychajcy z mioci poeta.
{19581}{19656}Ale poeta potrzebujcy imperium.
{19657}{19705}To dobre.
{19706}{19792}Poeta potrzebujcy imperium. Tak.
{19793}{19877}Moja zmara ona mawiaa...
{19895}{19972}- Co mawiaa lady Strallan?|- Niewane.
{19973}{20054}- Chc usysze.|- Naprawd?
{20055}{20116}Na pewno?
{20122}{20232}Mwia, e kajzer Bill|kocha mundury i medale...
{20234}{20327}ale nigdy nie kojarzy ich z walk.
{20387}{20453}- Jaka bya?|- Maud?
{20454}{20504}Bya bardzo zabawna.
{20505}{20609}Niektrzy tego nie dostrzegali,|ale ja tak.
{20933}{21010}- Jest tu gdzie Lynch?|- Nie widziaem go, milady.
{21011}{21105}- Ko okula.|- Ja mu si przyjrz.
{21106}{21194}- Znasz si na koniach?|- Zajmowaem si nimi na farmie ojca.
{21195}{21272}- Najlepsza praca pod socem.|- Wic dlaczego odszede?
{21273}{21337}Mama chciaa dla mnie|czego lepszego.
{21338}{21445}- Jak drugi lokaj?|- To dobre miejsce, milady.
{21455}{21535}Oczywicie.|Przepraszam.
{21549}{21650}Mam nadziej, e kiedy|zostan pierwszym.
{21652}{21734}- Albo nawet bd...|- Carson powinien uwaa.
{21735}{21825}Dziwniejsze rzeczy si zdarzaj.
{21840}{21906}Czasami widywaam|pana Batesa z butelk wina.
{21907}{21959}Mylaam, e pomaga panu.
{21960}{22020}Jak mgbym poleci pokojowcowi|zajcie si winem?
{22021}{22099}Jeli tak stawia pan spraw,|to rzeczywicie, nie mg pan.
{22100}{22181}Wic pan Bates bra wino.
{22189}{22267}Ale po co?|eby wypi?
{22284}{22404}- Przecie nie do czyszczenia butw.|- Dzikuj, Thomas.
{22430}{22531}Daisy? Thomas mwi,|e chcesz co doda.
{22547}{22646}Nie masz kopotw|i adne ci nie gro.
{22662}{22738}Przypomnij sobie,|co widziaa.
{22739}{22808}Chyba widziaam...|jak wychodzi z piwnicy.
{22809}{22855}Chyba.
{22856}{22928}Widziaa czy nie?
{22945}{23054}To dla niej trudne,|panie Carson. Boi si pana.
{23086}{23144}Przepraszam.
{23145}{23223}Dzikuj. Moecie i.
{23512}{23581}Dzikuj, O'Brien.
{23582}{23633}Co sycha na dole?
{23634}{23728}Wszystko dobrze, milady.|Tylko pan Carson jest przygnbiony.
{23729}{23781}Dlaczego?| Co si stao?
{23782}{23854}Dowiedzia si czego...
{23855}{23956}O kim, kogo szanuje.|A to nie jest mie.
{24017}{24095}Powiedzia, kim jest osoba...
{24096}{24156}ktra sprawia mu zawd?
{24157}{24213}Wolaabym nie mwi, milady.
{24214}{24307}- Mw prosz, jeli wiesz.|- Wiem.
{24334}{24383}To pan Bates.
{24384}{24443}Bates? Dlaczego?|Co zrobi?
{24444}{24550}Prosz spyta pana Carsona.|To nie moja rola.
{24675}{24731}Papo.
{24750}{24854}Czy Branson moe mnie zawie|do Ripon w pitek wieczorem?
{24855}{24961}Nie, nie sdz.|Nie po tym, co byo ostatnio.
{24980}{25071}Prosz. Jest spotkanie dobroczynne|w zakadzie poprawczym.
{25072}{25151}Opuciam dwa|i po prostu musz tam by.
{25152}{25236}We ze sob Mary lub Edith.
{25247}{25336}Nie zmuszaj mnie. Te spotkania|s miertelnie nudne.
{25337}{25408}A wiesz, jakie s,|kiedy si nudz.
{25409}{25500}Dlaczego wszystkie twoje sprawy|s takie przygnbiajce?
{25501}{25568}Bo takie wymagaj|naszej pomocy.
{25569}{25672}Jeli w ogrodzie wieci soce...|po co si wtrca?
{25673}{25718}C, zgadzam si z tym.
{25719}{25799}Skoro mowa o socu,|czekasz na sezon towarzyski?
{25800}{25863}No pewnie.
{25929}{25992}Witam.|Co tutaj robisz?
{25993}{26077}Szukam twojego ojca.|Carson mwi, e jest na zewntrz.
{26078}{26151}Jest w bibliotece.
{26239}{26269}Co si stao?
{26270}{26381}Nic takiego. Mam pytanie|w sprawie jednej z farm.
{26618}{26656}Co sycha w wielkim domu?
{26657}{26708}Gwnie Sybil.
{26709}{26816}Odkrya polityk,|co doprowadza pap do szau.
{26824}{26887}Podziwiam pasj Sybil.
{26888}{26952}Oczywicie.
{26955}{27055}Ale c. Ja lubi|ostre spory. Papa nie.
{27082}{27152}Jeli naprawd|lubisz si sprzecza...
{27153}{27188}Tak?
{27189}{27279}Powinnimy si czciej widywa.
{27412}{27495}Zgadzasz si?|Mog jecha?
{27537}{27558}Wrcisz pno?
{27559}{27600}Nie zd na kolacj.
{27601}{27711}Pamitaj, eby Branson|wzi dla siebie kanapki.
{27902}{27987}- Ale od kogo to?|- Susan Flintshire.
{27988}{28023}I co pisze?
{28024}{28118}Przygotuj si na najgorsze.|Nie na pierwszej stronie.
{28119}{28205}Moja siostrzenica|zawsze si rozpisuje.
{28206}{28280}Zacznij tutaj.|"Przykro mi...".
{28281}{28324}"Przykro mi,|ale musz ci powiedzie,
{28325}{28448}e Hugh usysza paskudn histori|o twojej wnuczce Mary".
{28469}{28550}Przykro?|Jest zachwycona.
{28599}{28666}Musz spyta...
{28667}{28766}I dobrze zastanw si,|zanim odpowiesz.
{28769}{28853}Czy co z tego jest prawd?
{28915}{28973}Rozumiem.
{28974}{29044}Co jest prawd.
{29053}{29108}Ile?
{29147}{29200}Dobry Boe.
{29201}{29248}Nie wloka go.
{29249}{29354}Tak mylaam. Susan, rzecz jasna,|zapomniaa o odlegoci
{29355}{29442}midzy pokojami dziewczt|i korytarzem kawalerw.
{29443}{29559}- Nie moga sobie poradzi sama.|- Wic jak to zrobia?
{29560}{29664}Pomogam jej.|Obudzia mnie i pomogam jej.
{29805}{29928}Zawsze uwaaam, e t rodzin|moe dotkn rozwizo...
{29943}{30029}Ale nie widziaam,|e to ju.
{30075}{30112}Robert wie?
{30113}{30188}Nie. I nie powinien.
{30253}{30345}Oczywicie, to byo bardzo ze.|Ale nie mogam patrze...
{30346}{30385}Prosz.
{30386}{30490}Nie chc sucha,|jak si usprawiedliwiasz.
{30508}{30588}Wiem, e trudno ci|tego sucha.
{30589}{30685}Bg wie, jak cikie|to byo dla mnie przeycie.
{30686}{30765}Ale jeli oczekujesz,|e wyrzekn si crki...
{30766}{30840}to czeka ci zawd.
{30950}{31015}Miego dnia.
{31145}{31198}Wiedziaam, e ci tu znajd.
{31199}{31268}I miaa racj.
{31324}{31413}- Jeste smutny.|- Tak, jestem.
{31417}{31472}Pracuj tu od dwch lat.
{31473}{31550}A jednak pan Carson|bez trudu uwierzy w najgorsze.
{31551}{31619}Myl, e to byo|dla niego bardzo trudne.
{31620}{31713}Dlatego dotd nic nie powiedzia|janie pastwu.
{31714}{31756}Nie moesz wyjani,|e to Thomas?
{31757}{31861}Nie. To brzmiaoby|jak faszywe oskarenie.
{31882}{31995}Nie moesz tego tak zostawi,|bo nie zrobie nic zego.
{31996}{32060}I zanim si to skoczy,|rozgosz to caemu wiatu.
{32061}{32122}Naprawd?
{32139}{32241}Nie wiem, czy wiat|bdzie chcia sucha.
{32277}{32330}Przepraszam,|jestem troch spniona.
{32331}{32412}Nie szkodzi.|Co u ciebie?
{32436}{32490}Trzymam si.
{32491}{32551}To jeszcze nie koniec.|Nie moesz si podda.
{32552}{32603}Osigniemy to.
{32604}{32662}Prosz wybaczy, milady, ale...
{32663}{32716}nie rozumie pani.
{32717}{32787}Pani wierzy, e wszystko|jest w jej rkach.
{32788}{32877}e jeli czego bardzo pragnie,|to zdobdzie.
{32878}{32940}My nie jestemy tacy.
{32941}{33056}Nie wierzymy, e nasze marzenia|mog si spenia, bo...
{33057}{33115}prawie nigdy tak nie jest.
{33116}{33185}Dlatego musimy si|nawzajem wspiera.
{33186}{33257}Twoje marzenie|jest teraz moim.
{33258}{33337}Sprawi, e si speni.
{33443}{33536}Dlaczego nic nie zrobi?|Ma spraw i ma wiadkw.
{33537}{33580}wiadkw?
{33581}{33677}Mylisz, e co to jest?|Powie kryminalna?
{33678}{33720}Pan Bates nie moe|mnie teraz oskary.
{33721}{33769}Wygldaoby, e si mci.
{33770}{33896}Jeli strac przez to prac,|to przysigam, zawiniemy oboje.
{34065}{34108}Masz tu jaki czerstwy chleb|do wyrzucenia?
{34109}{34184}- I troch soli.|- Po co?
{34185}{34243}Chciaem zrobi|gorcy kompres dla Diamonda.
{34244}{34319}- Poprawi mu si w nocy.|- Poczciwiec z ciebie.
{34320}{34405}- Co na to pan Lynch?|- Nie ma nic przeciwko.
{34406}{34472}Uwaa, e mam dobr rk.
{34473}{34530}Mwi, ebym to rzuci|i zosta stajennym.
{34531}{34594}Dlaczego tego nie zrobisz?
{34595}{34637}Moja mama...
{34638}{34696}cieszya si,|kiedy tu przychodziem.
{34697}{34799}S ze mnie dumni,|a ja nie chc tego zepsu.
{34800}{34871}Tsknisz za nimi?
{34912}{34964}Nigdy nie miaam tego|w dziecistwie.
{34965}{35044}Kogo, komu mog zawsze zaufa.
{35045}{35102}Ja ufam im, a oni mnie.
{35103}{35180}W naszym domu|nie byo kamstwa.
{35181}{35254}Dziki. Wystarczy.
{35418}{35471}Ciesz si,|e was znalazam.
{35472}{35563}Mamy w szpitalu pewn zagadk|i chciaam pozna wasz opini.
{35564}{35585}Oczywicie.
{35586}{35681}Leczylimy matk waszego lokaja,|Williama Masona.
{35682}{35761}- Co jej dolega?|- Serce, niestety.
{35762}{35859}- Zabronia nam mwi o tym synowi.|- To absurdalne.
{35860}{35925}Wrcia ju do domu,|ale jest ciko chora.
{35926}{35986}Chopiec powinien j odwiedzi.
{35987}{36028}Zakadam, e nie sprzeciwiaby si?
{36029}{36103}Oczywicie, e nie.
{36119}{36242}Mamy zawie zaufanie pacjentki|i nie sucha jej polece?
{36254}{36324}Nie moemy...|jeli zabronia.
{36325}{36364}Musz przyzna,|e si z tob zgadzam.
{36365}{36437}- Ja mu powiem.|- Nie. Nie zrobisz tego.
{36438}{36497}Ona te ma prawa.|Takie s zasady.
{36498}{36579}Nie obchodz mnie zasady.
{36647}{36686}Dokd pniej, milady?
{36687}{36771}- Co to znaczy? Przyjechalimy?|- Spotkanie jest tutaj?
{36772}{36851}Tu jest spotkanie.|Przyjechalimy na liczenie gosw.
{36852}{36907}Nie rozumiem.|Mylaem, e...
{36908}{36939}Nie wygupiaj si, Branson.
{36940}{36995}Mylae, e opuszcz|moje pierwsze wybory?
{36996}{37061}- Janie pan si nie zgodzi.|- Zostaw go mnie.
{37062}{37110}Musz zaparkowa.|Prosz tu zosta!
{37111}{37221}Doprawdy, Branson!|Chyba to ja wydaj polecenia.
{37281}{37330}- Sir Anthony Strallan.|- Sir Anthony.
{37331}{37380}Bez obaw.|Nie pomyliem dat.
{37381}{37404}Co za ulga.
{37405}{37485}Cora ju zastanawia si,|czy kolacja podoa wyzwaniu.
{37486}{37529}Nie dlatego tu jestem.
{37530}{37627}Przejedaem i pomylaem,|e sprbuj szczcia.
{37628}{37735}Mam dwa bilety na koncert|w Yorku w przyszy pitek.
{37736}{37808}To mie.|Chocia nie mog...
{37809}{37914}Miaem nadziej, e lady Edith|zechce mi towarzyszy.
{37915}{37959}Z przyjemnoci.
{37960}{38014}Nie powinna spyta,|jaki to koncert?
{38015}{38088}Sami mistrzowie,|jak sdz. Znacie.
{38089}{38172}Bellini, Puccini, Rossini.|Nic zbyt skomplikowanego.
{38173}{38208}Bardzo to lubi.
{38209}{38306}Doskonale. To dusza wycieczka,|wic przyjad okoo szstej.
{38307}{38371}Lady Jervas zaprosia nas|pniej na posiek,
{38372}{38405}jeli twoja matka si zgadza.
{38406}{38462}- Jak najbardziej.|- Musz ucieka.
{38463}{38524}Mam nadziej,|e nie zepsuem wam kolacji.
{38525}{38631}Moe bdziemy musieli|zatrudni pielgniark.
{38713}{38844}Na lito bosk trzymaj mocno,|jeli nie chcesz zaczyna od nowa.
{38873}{38969}- Czy te babeczki wyrosy?|- Nie. Wyjam je dla duszkw.
{38970}{39026}Oczywicie, e wyrosn!
{39027}{39069}Co z tob?
{39070}{39171}Zawsze jeste zaspana,|ale dzi bijesz nawet pic krlewn.
{39172}{39268}- Pomylaam...|- Rety! Ju si boj.
{39274}{39320}Myl, e zawiodam.
{39321}{39397}To akurat nic nowego.
{39682}{39753}Szanowny Joseph Gerald Ansty...
{39754}{39824}z Partii Konserwatywno-Unionistycznej...
{39825}{39881}6363 gosy.
{39882}{39934}Prawo gosu dla kobiet!
{39935}{40027}Martin James Dillon|z Partii Socjalistycznej...
{40028}{40094}2741 gosw.
{40098}{40160}- Koniec na dzi, milady!|- Nie wygupiaj si.
{40161}{40214}Dla tej chwili|tu przyjechalimy.
{40215}{40307}Trevor Andrew Morgan|z Partii Liberalnej...
{40308}{40380}Wikszoci nie interesuj wybory.|Oni rw si do bitki!
{40381}{40447}/5894 gosy.
{40477}{40558}/Niniejszym stwierdzam...
{40699}{40784}Idziemy.|Wysiada, chopaki.
{40789}{40890}Zmaemy umieszki|z ich torysowskich gb!
{41072}{41130}Sybil!
{41152}{41200}- Co ty tu robisz?|- Nie mogam tego przegapi.
{41201}{41260}Nie moga?|Ja mog!
{41261}{41341}To mi si nie podoba,|milady!
{41342}{41378}Suchaj!
{41379}{41474}Jestem po waszej stronie.|Nie trzeba problemw. Uwierz mi!
{41475}{41550}- Masz jaki problem, elegancie?|- Mj problem to ty.
{41551}{41612}Naprawd?
{41825}{41907}O nie.|Boe, tylko nie to!
{42007}{42063}Tdy!
{42220}{42296}- Przyniosam paszcz.|- A po co mi paszcz?
{42297}{42332}Przyjechaem po pani.
{42333}{42393}Zabralimy lady Sybil|do Crawley House.
{42394}{42436}Co si stao?
{42437}{42499}Zabraem j do Ripon|na liczenie gosw.
{42500}{42553}Zostaa ranna w bjce.
{42554}{42625}Zabierz mnie tam.
{42847}{42895}Mj Boe!
{42896}{42924}Moja kochana!
{42925}{42983}Nie wiedziaem, co zrobi.|Kazaem przywie j tutaj.
{42984}{43072}Susznie. Mama zemdlaaby|na jej widok.
{43073}{43162}- A papa...|- Bdzie szczypao.
{43163}{43245}Ale powstrzyma krwawienie.
{43257}{43319}Wiedziae, e to planuje?
{43320}{43386}- Ale skd.|- Wic co tam robie?
{43387}{43412}Pracowaem do pna.
{43413}{43481}Gdybym pamita o wyborach,|nie zostabym tam.
{43482}{43575}- Jestem ci bardzo wdziczna.|- Mogabym ukrci Bransonowi eb!
{43576}{43678}Co on sobie myla?|Bdzie go to kosztowao prac.
{43679}{43748}Nie. Powiedziaam mu,|e jedziemy na spotkanie komitetu.
{43749}{43815}Kiedy si zorientowa,|chcia zawrci.
{43816}{43927}Bdziesz musiaa go broni,|bo papa obedrze go ze skry.
{43928}{43985}Masz do si,|eby wrci do domu?
{43986}{44021}Tak sdz.
{44022}{44103}Jeli ty mnie zabierzesz.
{44272}{44344}Za mj paszcz,|eby zakry krew.
{44345}{44420}Bdziesz wyglda normalniej.
{44421}{44495}Oprzyj si na mnie.
{44638}{44715}Bardzo za to dzikuj.
{44745}{44822}Przy okazji.|Co z matk Williama?
{44823}{44914}Nie najlepiej. Jest w domu,|ale jest bardzo saba.
{44915}{44998}- Nastpny atak j zabije.|- On nadal nic nie wie?
{44999}{45038}Jest niewzruszona.
{45039}{45111}Chciaam jej wyjani,|jak trudne to bdzie dla niego.
{45112}{45152}Ale ona nie chce|mu przeszkadza.
{45153}{45242}Suchajc jej, mona pomyle,|e mwi o ministrze.
{45243}{45300}Jest jej dum.
{45301}{45350}Wiele dzieci|w duo lepszym pooeniu,
{45351}{45435}chciaoby usysze to samo.
{45586}{45668}Powiedz mi, co ci martwi.
{45672}{45731}Jeli to sprawa|z panem Batesem...
{45732}{45812}To nie to.|Dotr w tym do sedna sprawy.
{45813}{45854}Mam nadziej, e niedugo.
{45855}{45925}Jeli czego nienawidz,|to niedobrej atmosfery.
{45926}{46011}A wanie taka teraz panuje.
{46015}{46100}Nieprawdziwe plotki trzeba przeci.
{46101}{46232}Trudno sucha, kiedy szarga si|nazwiska ludzi, ktrych kochasz.
{46239}{46315}Czujesz si bezsilny.
{46333}{46414}Szanuj pana Batesa,|ale nie powiem, e go kocham.
{46415}{46485}Nie myl o nim.
{46515}{46576}- Panie Carson, czy ma pan chwil?|- O co chodzi, Daisy?
{46577}{46623}Pan Carson to bardzo|zajty czowiek.
{46624}{46710}Wiem. Ale to|zechce usysze.
{46721}{46789}Powiedziaam panu nieprawd.
{46790}{46907}- Dlaczego to zrobia?|- Wywiadczaam przysug przyjacielowi.
{46908}{47013}Ale teraz wiem,|e nie powinien o to prosi.
{47308}{47408}- To nie jest cika rana?|- Raczej nie.
{47425}{47490}Dziki Bogu.
{47496}{47540}Lepiej si przygotuj.
{47541}{47632}Obawiam si,|e lord Grantham wpadnie w sza.
{47633}{47693}Nigdy bym jej tam nie zabra.
{47694}{47762}Jestem socjalist,|ale nie jestem fanatykiem.
{47763}{47857}Nie wiem, czy papa|rozumie rnic.
{47880}{47971}Powie mi pani,|jak ona si czuje?
{48000}{48059}Prosz.
{48069}{48135}Jeli chcesz.
{48352}{48443}Jak miaa?|Jak miaa mnie nie posucha?
{48444}{48484}Robercie, jestem pewna...
{48485}{48575}Tak dobrze znasz wielki wiat...
{48619}{48666}Przepraszam, e ci nie posuchaam.
{48667}{48736}Ale interesuje mnie polityka.|Mam wasne zdanie!
{48737}{48793}- To oczywicie wina Bransona.|- To nieuczciwe.
{48794}{48822}Tego u nas nie byo.
{48823}{48893}Niczego takiego!|Pki nie przekroczy progu tego domu.
{48894}{48962}Pewnie powinienem by wdziczny,|e nie puci nas dotd z dymem!
{48963}{49026}Nic nie wiedzia,|pki nie przyjechalimy.
{49027}{49078}Odejdzie jeszcze dzi.
{49079}{49153}Jeli ukarzesz Bransona,|nigdy si do ciebie nie odezw!
{49154}{49228}Naprawd nie wierz,|e to wina Bransona.
{49229}{49279}- Obwiniaj mnie.|- I to robi!
{49280}{49374}Moemy to przeoy do rana?|Sybil musi odpocz.
{49375}{49448}Jeli rano okae si,|e Bransona nie ma...
{49449}{49513}Odejd, ostrzegam ci.
{49514}{49571}I dokd pjdziesz?
{49572}{49695}Nie zastanawiaam si.|Ale odejd, a tobie bdzie przykro.
{49744}{49834}Byoby mi przykro.|Nawet bardzo.
{49902}{49938}I co z ni?
{49939}{49971}Nic jej nie bdzie.
{49972}{50030}Syszaem, e wykazae si|rycerskoci.
{50031}{50093}Niezupenie. Ale ciesz si,|e tam byem.
{50094}{50113}Ja te, na Boga.
{50114}{50178}A jeli chodzi o tego|przekltego gupca Bransona...
{50179}{50209}Powinnicie zobaczy, co czyta.
{50210}{50300}Tylko Marks, Ruskin|i John Stuart Mill. Pomylcie tylko.
{50301}{50403}Papa woli, kiedy suba|czyta Bibli i listy z domu.
{50404}{50474}Kanapki dla pana Crawleya|s w jadalni, lady Mary.
{50475}{50546}Dzikuj, pani Hughes.
{50547}{50608}- Nie moesz umrze z godu.|- Naprawd nie byo potrzeby.
{50609}{50640}Mary, zajmij si Matthew.
{50641}{50746}Pjd na gr podnie|na duchu wasz matk.
{50789}{50831}Podtrzymujesz swoj histori?
{50832}{50859}Nie mam adnej.
{50860}{50933}Widziae tu pana Batesa samego,|wieszajcego klucz od piwnicy.
{50934}{50981}Dla mnie, to jest historia.
{50982}{51054}Mwiem, e chyba widziaem.|Pomyliem si.
{51055}{51181}A panna O'Brien te si mylia,|kiedy widziaa, jak niesie butelk?
{51182}{51226}Ty poda kreaturo!|
{51227}{51301}Masz patrze,|nie uczestniczy.
{51302}{51374}Nie sdz, ebym si mylia.
{51375}{51438}Co pan na to, panie Bates?
{51439}{51533}Wiem, e to nieprawda,|bo nie miaem takiej potrzeby.
{51534}{51585}Od przybycia do Downton,
{51586}{51654}nikt nie widzia,|ebym wypi kropl alkoholu.
{51655}{51753}Z tego wynika, e panna O'Brien...|bya w bdzie.
{51754}{51785}W bdzie, akurat!
{51786}{51911}- Daisy, znamy warto twojego udziau.|- Tak, panie Carson.
{51916}{51980}Ale musz o co spyta,|panie Bates.
{51981}{52075}Skd pan wiedzia,|e zabrano wino?
{52114}{52205}Obawiam si,|e nie mog odpowiedzie.
{52206}{52256}Wypijmy za bezpieczny|powrt Sybil.
{52257}{52293}Dlaczego nie?
{52294}{52361}- Zadzwoni po kieliszki.|- Nie trzeba.
{52362}{52421}Prosz.
{52455}{52549}Nie jeste zbyt drobiazgowy|w takich sprawach.
{52550}{52592}A ty?
{52593}{52666}Mniej ni sdzisz.
{52820}{52888}Interesuje ci polityka?
{52889}{52934}Tak.
{52935}{52971}Ale przy pacie parlamentarnym
{52972}{53036}trudno ekscytowa si|wyborami uzupeniajcymi.
{53037}{53146}Nic si nie zmieni...|ktokolwiek by wygra.
{53228}{53300}Jeli mog zaj|jeszcze chwil, panie Carson...
{53301}{53400}- Jeli mamy wyj...|- Prosz zosta, pani Hughes.
{53401}{53462}I ty te, Anno.
{53463}{53578}Nie zrobi pan nic w zwizku|z oskareniami Thomasa,
{53608}{53655}bo uwaa pan,|e to nieprawda.
{53656}{53679}Zgadza si.
{53680}{53783}Mia pan racj.|Nie byo w tym krzty prawdy.
{53784}{53915}Ale gdyby zbada pan spraw,|mgby pan uzna zarzuty za zasadne.
{53921}{54018}Thomas chcia przekona pana,|e jestem pijakiem i zodziejem.
{54019}{54130}- W co nie uwierzylimy.|- Bo o czym nie wiecie.
{54141}{54229}Kilka lat temu|byem pijakiem.
{54251}{54354}I siedziaem w wizieniu...|jako zodziej.
{54448}{54550}le odwdziczyem si|za wasz yczliwo.
{54599}{54671}Udawaem czowieka honoru.
{54672}{54729}I uczciwego.
{54730}{54782}Ale wedug wszelkich|kodeksw moralnych...
{54783}{54854}jestem zhabiony.
{54878}{54952}To nie moe by caa prawda.
{54953}{55053}Moe i nie.|Ale to wystarcza, by da...
{55054}{55125}mojej rezygnacji.
{55138}{55186}Chce pan odej, panie Bates?
{55187}{55279}Nie, ale czuj,|e nie mam wyboru.
{55280}{55352}Pozostawia mi pan decyzj,|prawda?
{55353}{55407}Jeli pan chce.
{55408}{55442}Rozwa t spraw
{55443}{55538}i przeka moj decyzj|po rozmowie z janie panem.
{55539}{55662}Do tego czasu, mam nadziej,|pozostanie pan na stanowisku.
{55805}{55883}Dzikuj za przyjcie|Sybil z pomoc.
{55884}{55934}Bye bardzo dzielny.
{55935}{56016}Mwia, e kogo powalie.
{56017}{56084}Speniem obowizek.
{56085}{56168}Jeste niewolnikiem obowizku?
{56169}{56224}Nie do koca.
{56225}{56299}Kiedy miejesz si ze mn...|flirtujesz ze mn...
{56300}{56365}czy to z obowizku?
{56366}{56436}Dostosowujesz si do okolicznoci?
{56437}{56525}Robisz to,|czego si oczekuje?
{56546}{56616}Nie baw si mn.
{56626}{56729}Nie zasuyem na to.|Nie z twojej strony.
{56749}{56827}Uwaaj, eby nie zama|Sybil serca.
{56828}{56898}Chyba si w tobie zadurzya.
{56899}{56960}O to mnie dotd nie oskarano.
{56961}{57022}Nie wiem.
{57051}{57129}Wyczuwam nutk ironii.
{57144}{57230}Powiniene mie wicej wiary.
{57246}{57314}Czy mam przypomnie ci|t szczegln uwag,
{57315}{57405}ktr rzucia pod moim adresem,|gdy tu przyjechaem?
{57406}{57491}Cigle yje w mojej pamici.
{57492}{57554}Tak wiea jak w dniu,|gdy j wypowiedziano.
{57555}{57645}Matthew.|Co zawsze ci powtarzam?
{57646}{57746}Nie traktuj tak powanie tego,|co mwi.
{58231}{58308}- Panie Bates.|- Anno.
{58343}{58409}Naprawd odejdziesz?
{58410}{58526}Wtpi, eby janie pan|chcia mie w domu zodzieja.
{58559}{58628}Po si spa...|i nij o lepszym mczynie.
{58629}{58690}Nie mog.
{58703}{58776}Bo nie ma takiego.
{59404}{59470}- Matthew poszed?|- Tak.
{59471}{59554}Dzikuj Bogu, e tam by.
{59606}{59687}Mam nadziej,|e podzikowaa mu odpowiednio.
{59688}{59769}Kazaam przygotowa mu kanapki.
{59770}{59853}Niezupenie o to mi chodzio.
{59854}{59901}Spyta, czy wyjd za niego.
{59902}{59968}Wielkie nieba!|Czego oni w nie nakadli?
{59969}{60011}Mwi powanie.
{60012}{60088}Poprosi mnie o rk.
{60095}{60156}Mj Boe!
{60191}{60254}Daa mu odpowied?
{60255}{60335}Tylko e si zastanowi.
{60351}{60457}To postp w stosunku|do sytuacji sprzed roku.
{60466}{60547}- Chcesz wyj za niego?|- Wy tego chcecie.
{60548}{60640}Czego my chcemy,|nie ma znaczenia.
{60667}{60765}A przynajmniej|nie jest najwaniejsze.
{60800}{60870}Kochasz Matthew?
{60896}{60951}Tak.
{60978}{61041}Chyba tak.
{61064}{61141}Kocham go duej,|ni sdziam.
{61142}{61208}Moja kochana!
{61241}{61366}Nie bd udawa, e nie jest to|odpowied na nasze modlitwy.
{61384}{61459}Musz mu powiedzie.
{61531}{61576}Czy to naprawd konieczne?
{61577}{61697}Jeli tego nie zrobi,|to jakbym go zowia na kamstwo.
{61764}{61836}Wiesz, e naprawd eleganccy ludzie|sypiaj w osobnych pokojach.
{61837}{61891}Zawsze mam posane ko|w garderobie.
{61892}{61965}Przynajmniej udaj, e pimy osobno.|To nie wystarczy?
{61966}{62016}Nie. Mniejsza z tym.
{62017}{62078}Dobranoc.
{62160}{62236}Jeszcze nie na grze?
{62239}{62307}Zdmuchnij to.|Jestecie ostatni.
{62308}{62369}Dobranoc.
{62459}{62524}Chc go dopa.|Niewane, co mwisz.
{62525}{62609}A co mwi?|Kto czeka, ten si doczeka.
{62610}{62682}Ju do czekaem.
{62783}{62842}- Carson wie, e tu jeste?|- Syszaem, e pani wyjeda.
{62843}{62884}Chciaem zobaczy, jak pjdzie.
{62885}{62935}Lynch jest zadowolony,|e na nim pojad.
{62936}{63050}Tak. Ju mu lepiej.|Ale zaczekam, a pani wsidzie.
{63081}{63152}Wybierasz si wkrtce do domu?
{63153}{63209}Nieprdko bd mia wolny dzie.
{63210}{63307}Moe w lipcu, kiedy rodzina|bdzie w Londynie.
{63308}{63375}Jeli te tam nie pojad.
{63376}{63444}Powiniene wzi kilka dni wolnego|i jecha teraz.
{63445}{63470}Zaatwi to.
{63471}{63550}Porozmawiam z ojcem i Carsonem.|Nie sprzeciwi si.
{63551}{63614}Ale dlaczego, milady?
{63615}{63710}Twoja matka|nie czuje si najlepiej.
{63712}{63739}Skd pani wie?
{63740}{63839}Kto mwi w osadzie.|Nie pamitam kto.
{63847}{63884}Dostaem list,|nic nie wspomniaa.
{63885}{63939}To z pewnoci nic takiego.
{63940}{64012}Ale twj widok|na pewno j ucieszy.
{64013}{64076}Jeli to nie bdzie kopot.
{64077}{64166}aden. Zaatwi to po powrocie.
{64178}{64258}Bardzo dzikuj, milady.
{64276}{64392}Powinna spdzi troch czasu|z ludmi, ktrych kocha.
{64478}{64558}Hrabina Dowager, milady.
{64572}{64652}Dzie dobry, moja droga.
{64654}{64701}Dzie dobry.
{64702}{64813}Nie musisz by taka sztywna.|Przychodz w pokoju.
{64821}{64886}Mog usi?
{64975}{65039}Rozmylaam.
{65040}{65089}Przyznaj, e nie wiem,
{65090}{65193}czy miaabym do|si mentalnych i fizycznych...
{65194}{65292}by przenie zwoki...|przez cay dom.
{65345}{65426}Ale mam nadziej, e tak.
{65452}{65486}Miaa racj.
{65487}{65542}Kiedy zdarzy si co zego...
{65543}{65621}nie czas aowa,|e si stao.
{65622}{65722}Jedyn opcj jest|minimalizowanie szkd.
{65739}{65796}Lub choby prbowanie.
{65797}{65847}Ale jeli Flintshirowie|bd utrzymywa...
{65848}{65906}Odpisaam Susan.
{65907}{66011}Napisaam, e t histori|wymylili wrogowie pana Pamuka,
{66012}{66078}by go zdyskredytowa.
{66079}{66139}Nawet jeli nie uwierzy,|bdzie milcze,
{66140}{66220}eby to le o niej|nie wiadczyo.
{66221}{66298}Ambasador... jest niebezpieczny.
{66299}{66411}Ale w kocu... ilu ludzi|chodzi do tureckiej ambasady?
{66412}{66483}Wystarczy, e jeden.
{66484}{66559}Na to nic nie poradzimy.
{66560}{66637}Nie moemy go zamordowa...
{66638}{66699}jak sdz.
{66700}{66748}Robert nadal nic nie podejrzewa.
{66749}{66829}Mam nadziej.|Jedynym wyjciem...
{66830}{66904}jest wyda Mary za m|jak najszybciej.
{66905}{66960}Mam nowe wiadomoci.
{66961}{67042}- Matthew si owiadczy.|- Boe!
{67043}{67101}- Zgodzia si?|- Jeszcze nie odpowiedziaa,
{67102}{67190}tyle e chce|powiedzie mu o Pamuku.
{67191}{67245}Na lito bosk!|Dlaczego?
{67246}{67323}Uwaa, e zatajenie tego|byoby niegodne.
{67324}{67388}Czyta za duo powieci.
{67389}{67482}Tak czy inaczej,|kady idcy do otarza
{67483}{67537}ukrywa poow swego ycia.
{67538}{67636}Pytanie tylko...|czy przyjmie Matthew?
{67639}{67710}Nie jestem pewna.
{67718}{67803}Jeli nie, bdziemy musiay|wysa j za granic.
{67804}{67854}W takiej sytuacji...
{67855}{67986}zawsze mona znale jakiego Wocha,|ktry nie jest zbyt wybredny.
{67987}{68081}- Damy jej czas do poowy sierpnia.|- Bardzo dobrze.
{68082}{68175}Jeli odrzuci Matthew,|jesieni pojedzie do Rzymu.
{68176}{68240}Oficjalnie.
{68267}{68320}Dzikuj,|e nie odwrcia si od niej.
{68321}{68385}Wiem, e masz zasady,|a ten, kto je amie,
{68386}{68452}nieprdko moe liczy|na wybaczenie.
{68453}{68499}Rozumiem to...
{68500}{68563}i szanuj.
{68571}{68643}W tym przypadku Mary|ma atutow kart.
{68644}{68690}Jak?
{68691}{68761}Mary to rodzina.
