{27}{153}{Y:b}..:: NewAge SubTeam ::..|..:: w w w . n a s t . w s ::..
{221}{329}Tumaczenie: jarmisz|Korekta: Czekoladowy Blok
{650}{722}DOWNTON ABBEY 1x06
{750}{853}Rok temu w czerwcu|widziaem Emily Davison
{856}{961}stratowan na mier|przez krlewskie konie!
{963}{1091}Czy lato roku 1914 bdzie|rwnie tragiczne dla nadziei kobiet?
{1094}{1158}Nie bdzie!
{1164}{1240}Te historyczne|wybory uzupeniajce
{1241}{1354}s pierwszym krokiem|na drodze do rwnoci kobiet.
{1360}{1441}Jeli tak si troszczysz|o prawa kobiet, pozwl im mwi!
{1442}{1546}Nie koczmy na tym.|Pozwlmy psom szczeka.
{1580}{1659}Zwyciymy! Zwyciymy!
{1739}{1775}Wszystko dobrze, milady?
{1776}{1851}Ekscytujce, prawda?
{1905}{1941}Jeste idiot!
{1942}{2013}Ju czas, eby Branson|zabra ci do domu.
{2014}{2065}- Jeszcze nie.|- A jednak.
{2066}{2172}Podziwiam twoj odwag|i bd podziwia rozsdek, gdy odejdziesz.
{2173}{2234}- Ale zgadzasz si z tym, co mwi.|- Tak, moja droga.
{2235}{2354}Wiem te, e jeli co|ci si stanie, Branson straci prac.
{2355}{2413}Lepiej by ostronym|ni potem aowa.
{2414}{2519}...jest aktem miosierdzia.|Nie zgadzam si!
{2545}{2590}Samochd jest tutaj.
{2591}{2649}Kobiety musz mie|prawa wyborcze, prawda, Branson?
{2650}{2734}Dlaczego premier|opiera si nieuniknionemu?
{2735}{2859}Politycy czsto nie dostrzegaj,|e zmiany s nieuniknione.
{2877}{3002}Mam nadziej, e zostaniesz politykiem.|To suszne pragnienie.
{3003}{3083}Pragnienie czy marzenie?
{3091}{3201}Nie chodzi tylko o kobiety i wybory.|Nawet nie o wolno Irlandii.
{3202}{3282}Rzecz w rnicy midzy|arystokracj a biednymi...
{3283}{3339}I co?
{3341}{3390}Przepraszam.
{3391}{3443}Nie zamierzaem krytykowa|janie pana.
{3444}{3500}Dlaczego nie?|Przecie go nie popierasz.
{3501}{3594}Nie jako przedstawiciela|klasy wyzyskujcej.
{3595}{3646}Ale to dobry czowiek.
{3647}{3702}I uczciwy pracodawca.
{3703}{3794}Ju mwisz jak prawdziwy polityk.
{3833}{3883}Jak ja wygldam?
{3884}{3927}Moesz podwie mnie|pod tylne wejcie?
{3928}{4027}Papa nie powinien|mnie takiej zobaczy.
{4103}{4189}/Gdzie? Nie czytam w mylach!
{4306}{4394}Pani Patmore jest okrutna|dla tej biedaczki.
{4395}{4459}Pani Patmore jest przeraona.
{4460}{4492}A powinna?
{4493}{4594}Dr Clarkson potwierdzi,|e to katarakta.
{4605}{4680}- Mona co z tym zrobi?|- S kuracje.
{4681}{4724}Ale adna nie daje pewnoci.
{4725}{4801}Nie chce straci|tej resztki wzroku, ktr ma.
{4802}{4846}Nie obwiniam jej.
{4847}{4936}Ale to nie moe trwa wiecznie.
{4945}{4998}Nie.
{4999}{5033}O Boe.
{5034}{5085}Ze wieci?
{5086}{5212}- Nie powinnam zawraca ci gowy.|- Nie. Nie musisz wiedzie.
{5398}{5446}Przepraszam, milady.
{5447}{5522}William, znajd Ann i powiedz jej,|e poszam na gr.
{5523}{5581}Oczywicie, milady.
{5582}{5652}- Przepraszam.|- Ty fajtapo!
{5653}{5716}- Przykro mi.|- Bdzie, jak z tob skocz.
{5717}{5783}- Zostaw go w spokoju.|- Anno, lady Sybil wrcia z Ripon.
{5784}{5849}- Posza do swojego pokoju.|- Dzikuj.
{5850}{5915}Dlaczego marnuje|swj cenny czas na polityk?
{5916}{6004}- wita racja!|- Nie uznajesz praw kobiet, Thomas?
{6005}{6108}- Co panu do tego?|- Wiem, e nie uznajesz prawa wasnoci.
{6109}{6174}Niektrych moe to zainteresowa.
{6175}{6258}A kto im o tym powie?|Pan?
{6433}{6497}Panie Carson?|Nic panu nie jest?
{6498}{6526}A dlaczego?
{6527}{6634}Nie zadzwoni pan. A pani Patmore|podaje suflet na pocztek.
{6635}{6696}Mj Boe!
{6720}{6765}Niepodobne do Carsona.
{6766}{6818}Chodmy prosto na kolacj.
{6819}{6902}Powinienem powiedzie|pannie O'Brien i Annie.
{6903}{6950}Jakie wieci o wyborach?
{6951}{7062}Pan Crawley tam by. Jego matka posza|na spotkanie liberaw w Ripon.
{7063}{7118}Podobno byo... do oywione.
{7119}{7226}Zapewne mieszczuchy zrobi afer,|gdy wygra kandydat torysw.
{7227}{7323}Nie jestem pewien.|To by podobno ciki dzie dla liberaw.
{7324}{7393}Pan Branson mwi, e sytuacja|wymkna si spod kontroli, kiedy odchodzili.
{7394}{7444}Oczywicie Branson musia tam by.
{7445}{7564}Mam nadziej, e uzgodni to z Carsonem.|Kto z nim by?
{7617}{7667}Nie wiem,|czy kto z nim by.
{7668}{7751}Powiedziae "oni".|Kto z nim by?
{7752}{7812}Wolabym nie mwi.
{7813}{7889}Bates? Kto z nim by?
{7910}{7955}Lady Sybil.
{7956}{8013}Lady Sybil?!|Dlaczego?
{8014}{8130}Nie powinienem o tym wspomina.|Mylaem, e pan wie.
{8149}{8224}Nie. Nie wiedziaem.
{8242}{8318}Podobno bya dzi posucha|kandydata liberaw.
{8319}{8411}Byo kilku mwcw.|On by ostatni.
{8427}{8486}Dobrze przemawia?
{8487}{8577}- Tak sdz.|- Wszczto rejwach.
{8585}{8659}- Wiesz, jak to bywa.|- Wiem.
{8660}{8740}Tym bardziej si dziwi,|e nie uznaa za konieczne
{8741}{8781}poprosi mnie o pozwolenie!
{8782}{8847}- Zapewne to pomys Bransona.|- Nie.
{8848}{8926}Przyznaj, bawio mnie,|e moim szoferem jest irlandzki radyka.
{8927}{8972}Ale teraz widz,|e byem naiwny!
{8973}{9029}Ja kazaam Bransonowi|zawie Sybil.
{9030}{9105}- O czym ty mwisz?!|- Sybil musiaa jecha do Ripon.
{9106}{9199}Poprosiam Bransona, eby j zawiz.|Uznaam, e to rozsdne.
{9200}{9269}- Na wypadek problemw.|- Chc pozyskiwa wyborcw.
{9270}{9326}- Wybory ju niedugo.|- Pozyskiwa?
{9327}{9411}To zupenie bezpieczne.|Caa grupa chodzi od drzwi do drzwi.
{9412}{9502}- Wiem, co to jest.|- Myl, e Sybil jest...
{9503}{9558}Co? Ty te chcesz agitowa?
{9559}{9608}A moe te chcesz rwnoci?
{9609}{9685}Mwi tylko, e Sybil|ma prawo do wasnej opinii.
{9686}{9754}Nie, pki nie wyjdzie za m.
{9755}{9836}Wtedy m powie jej,|jaka jest jej opinia.
{9837}{9909}Babciu! Wiedziaam,|e si nie zgodzisz.
{9910}{10013}I dlatego ukrywasz|swoje plany przede mn.
{10075}{10155}Janie pani dostanie po pupie,|jeli nie bdzie ostrona.
{10156}{10227}Pospiesz si. Nie chc,|eby jeszcze co poszo le.
{10228}{10290}Gdzie jest sos?|To nie powinien by hollandaise?
{10291}{10360}- Przynios. To moment.|- Zrobisz to dla mnie?
{10361}{10445}Zrobi dla ciebie wszystko.
{10527}{10596}To znaczy, e nie zostaniesz|przedstawiona w przyszym miesicu?
{10597}{10671}Oczywicie, e nie.|Dlaczego?
{10672}{10717}Wtpi, eby udao si zoy ukon
{10718}{10765}ich Krlewskim Mociom w czerwcu,
{10766}{10834}kiedy jest si aresztowanym|w zamieszkach w maju.
{10835}{10902}Ale ja jestem stara.|Moe teraz jest inaczej.
{10903}{10976}Nie bdzie aresztowana|i to nie s zamieszki.
{10977}{11103}- Ale nastpnym razem mog by.|- Nie bdzie nastpnego razu.
{11172}{11245}Janie pani nie podoba si,|e zrugano j publicznie.
{11246}{11289}William mwi,|e zabija wzrokiem.
{11290}{11354}- auj, e to zaczem.|- To nie twoja wina.
{11355}{11428}Powinien si cieszy, e jego crce|nie jest wszystko jedno.
{11429}{11497}Janie pani gotowa do wyjazdu.
{11498}{11576}Przyprowadz samochd.
{11609}{11684}Nacieszcie si sob.
{11754}{11820}Gupi bawan.
{11833}{11952}Denerwuje si. Myli,|e powiem panu Carsonowi o winie.
{11964}{12026}Wic nie powinien go kra.
{12027}{12066}Nie.
{12067}{12132}Nie chc, eby kto|z mojego powodu straci prac.
{12133}{12181}Nawet Thomas?
{12182}{12266}Po tym, co chcia ci zrobi?
{12274}{12339}Nawet wtedy.
{12387}{12476}- Czy janie pani ma chwil?|- Oczywicie.
{12477}{12529}Otrzymaem list.
{12530}{12618}Od przyjaciela.|Pokojowca markiza Flintshire.
{12619}{12653}Nie zazdroszcz mu.
{12654}{12720}Lord Flintshire pracuje|w ministerstwie spraw zagranicznych.
{12721}{12789}Lady Flintshire|jest kuzynk janie pana.
{12790}{12914}Oczywicie. Rzecz w tym,|e rozmawia z ambasadorem Turcji.
{12954}{13055}Zdaje si, e Jego Ekscelencja|wtajemniczy go w obelyw histori
{13056}{13131}dotyczc lady Mary i zmarego...
{13132}{13181}pana Pamuka.
{13182}{13252}Mog przeczyta?
{13520}{13621}Czy mam jeszcze co|w tej sprawie zrobi?
{13632}{13700}Nie. Dzikuj.
{13754}{13860}Czasami nawet zaprzeczenie|jest jak dolewanie oliwy do ognia.
{13861}{13919}Prbowaem poinformowa|janie pana.
{13920}{13963}Co?
{13964}{14060}Ale nie mogem znale|odpowiedniej chwili.
{14061}{14114}Cakiem susznie.
{14115}{14184}Zostaw to mnie.
{14201}{14271}Przepraszam. Jedyn pewn drog|do usunicia sucego
{14272}{14334}byo rzucenie podejrzenia o kradzie.
{14335}{14386}Prbowalimy i nie wyszo.
{14387}{14435}Poprzednio wymylilimy kradzie.
{14436}{14528}Musimy rzuci podejrzenie,|gdy co naprawd zginie.
{14529}{14630}- Skd bdziemy o tym wiedzie?|- Bo ty to ukrade, tumanie.
{14631}{14684}- Mwisz o winie?|- Tak, o winie.
{14685}{14765}Bates wie, e to ja.|Grozi, e powie panu Carsonowi.
{14766}{14885}Ale nie bdzie mg.|Nie, jeli ty zrobisz to pierwszy.
{15080}{15165}Widziae, jak bra|klucz do piwnicy?
{15166}{15219}Niezupenie.|Ale widziaem go tutaj.
{15220}{15286}I chyba klucz|koysa si na haku.
{15287}{15383}Byem tylko ciekaw,|czy wino zgino.
{15541}{15660}Musz ci przeprosi za to,|co mwiem podczas kolacji.
{15678}{15748}Jeli znw zechcesz potraktowa mnie|jak niegrzeczn uczennic,
{15749}{15807}zrb to prywatnie,|nie na oczach suby.
{15808}{15843}Masz racj, przepraszam.
{15844}{15958}Dla twojej matki by to|najlepszy wieczr od Boego Narodzenia.
{15959}{16054}Tak czy owak,|musimy pilnowa Sybil.
{16091}{16184}Uwierz mi, Sybil...|to nie twj problem.
{16185}{16269}Musimy wspiera Mary|po wyjedzie do Londynu.
{16270}{16310}To pierwszy sezon Sybil.
{16311}{16371}Nie moemy pozwoli,|by Mary j ubiega.
{16372}{16486}Sybil sobie poradzi.|Czas, by Mary si ustatkowaa.
{16487}{16555}Najwyszy czas.
{16556}{16657}Biedna Edith.|Nigdy o niej nie rozmawiamy.
{16658}{16776}Obawiam si, e to wanie Edith|zajmie si nami na stare lata.
{16777}{16862}Co za koszmarna perspektywa.
{16863}{16930}Mamo? Chciaa mnie widzie.
{16931}{17014}- Spjrz, kto wpad z wizyt.|- Sir Anthony!
{17015}{17056}Jak mio.
{17057}{17147}Obawialimy si, e odstraszy pana|ten koszmarny solny pudding.
{17148}{17227}Nie, skd.|Wyjedaem.
{17230}{17303}By w Austrii i Niemczech.
{17304}{17335}Bardzo interesujce.
{17336}{17410}Interesujce i niepokojce.
{17411}{17479}Sir Anthony chcia pokaza ci|swj nowy samochd.
{17480}{17544}Tak. Wol prowadzi sam.
{17545}{17637}Cigle szukam pretekstu,|by to uzasadni.
{17638}{17708}- Jaki to samochd?|- Odkryty rolls royce.
{17709}{17796}Jestem ciekaw,|czy zechcesz pojecha ze mn.
{17797}{17857}Jak mio.|Ale, niestety, nie dzi.
{17858}{17937}Diamond jest ju osiodany|i czeka na mnie.
{17938}{18024}- Pojedzisz popoudniu.|- Wszystko ju przygotowane.
{18025}{18107}Ale dzikuj, sir Anthony.
{18121}{18206}Niech pan spyta kiedy indziej.
{18289}{18388}Nie przypuszczam,|eby zabra pan mnie.
{18419}{18504}Oczywicie.|Bd zachwycony.
{18568}{18605}O co jestem oskarony?
{18606}{18691}Nikt niczego panu nie zarzuca.
{18692}{18794}Pojawia si sugestia,|e posuy si pan
{18804}{18871}kluczem do piwnicy.|I, zanim uczyni co wicej,
{18872}{18961}chciabym znale|proste wyjanienie.
{18962}{19032}Bo zgino wino.
{19033}{19099}Skd pan wie?
{19180}{19239}Dobrze.
{19244}{19320}Zostawmy to na razie.
{19521}{19583}Kajzer to taka zmienna osoba.
{19584}{19641}W jednej chwili wdz...
{19642}{19715}w nastpnej|usychajcy z mioci poeta.
{19716}{19791}Ale poeta potrzebujcy imperium.
{19792}{19840}To dobre.
{19841}{19927}Poeta potrzebujcy imperium. Tak.
{19928}{20012}Moja zmara ona mawiaa...
{20030}{20107}- Co mawiaa lady Strallan?|- Niewane.
{20108}{20189}- Chc usysze.|- Naprawd?
{20190}{20251}Na pewno?
{20257}{20367}Mwia, e kajzer Bill|kocha mundury i medale...
{20369}{20462}ale nigdy nie kojarzy ich z walk.
{20522}{20588}- Jaka bya?|- Maud?
{20589}{20639}Bya bardzo zabawna.
{20640}{20744}Niektrzy tego nie dostrzegali,|ale ja tak.
{21068}{21145}- Jest tu gdzie Lynch?|- Nie widziaem go, milady.
{21146}{21240}- Ko okula.|- Ja mu si przyjrz.
{21241}{21329}- Znasz si na koniach?|- Zajmowaem si nimi na farmie ojca.
{21330}{21407}- Najlepsza praca pod socem.|- Wic dlaczego odszede?
{21408}{21472}Mama chciaa dla mnie|czego lepszego.
{21473}{21580}- Jak drugi lokaj?|- To dobre miejsce, milady.
{21590}{21670}Oczywicie.|Przepraszam.
{21684}{21785}Mam nadziej, e kiedy|zostan pierwszym.
{21787}{21869}- Albo nawet bd...|- Carson powinien uwaa.
{21870}{21960}Dziwniejsze rzeczy si zdarzaj.
{21975}{22041}Czasami widywaam|pana Batesa z butelk wina.
{22042}{22094}Mylaam, e pomaga panu.
{22095}{22155}Jak mgbym poleci pokojowcowi|zajcie si winem?
{22156}{22234}Jeli tak stawia pan spraw,|to rzeczywicie, nie mg pan.
{22235}{22316}Wic pan Bates bra wino.
{22324}{22402}Ale po co?|eby wypi?
{22419}{22539}- Przecie nie do czyszczenia butw.|- Dzikuj, Thomas.
{22565}{22666}Daisy? Thomas mwi,|e chcesz co doda.
{22682}{22781}Nie masz kopotw|i adne ci nie gro.
{22797}{22873}Przypomnij sobie,|co widziaa.
{22874}{22943}Chyba widziaam...|jak wychodzi z piwnicy.
{22944}{22990}Chyba.
{22991}{23063}Widziaa czy nie?
{23080}{23189}To dla niej trudne,|panie Carson. Boi si pana.
{23221}{23279}Przepraszam.
{23280}{23358}Dzikuj. Moecie i.
{23647}{23716}Dzikuj, O'Brien.
{23717}{23768}Co sycha na dole?
{23769}{23863}Wszystko dobrze, milady.|Tylko pan Carson jest przygnbiony.
{23864}{23916}Dlaczego?| Co si stao?
{23917}{23989}Dowiedzia si czego...
{23990}{24091}O kim, kogo szanuje.|A to nie jest mie.
{24152}{24230}Powiedzia, kim jest osoba...
{24231}{24291}ktra sprawia mu zawd?
{24292}{24348}Wolaabym nie mwi, milady.
{24349}{24442}- Mw prosz, jeli wiesz.|- Wiem.
{24469}{24518}To pan Bates.
{24519}{24578}Bates? Dlaczego?|Co zrobi?
{24579}{24685}Prosz spyta pana Carsona.|To nie moja rola.
{24810}{24866}Papo.
{24885}{24989}Czy Branson moe mnie zawie|do Ripon w pitek wieczorem?
{24990}{25096}Nie, nie sdz.|Nie po tym, co byo ostatnio.
{25115}{25206}Prosz. Jest spotkanie dobroczynne|w zakadzie poprawczym.
{25207}{25286}Opuciam dwa|i po prostu musz tam by.
{25287}{25371}We ze sob Mary lub Edith.
{25382}{25471}Nie zmuszaj mnie. Te spotkania|s miertelnie nudne.
{25472}{25543}A wiesz, jakie s,|kiedy si nudz.
{25544}{25635}Dlaczego wszystkie twoje sprawy|s takie przygnbiajce?
{25636}{25703}Bo takie wymagaj|naszej pomocy.
{25704}{25807}Jeli w ogrodzie wieci soce...|po co si wtrca?
{25808}{25853}C, zgadzam si z tym.
{25854}{25934}Skoro mowa o socu,|czekasz na sezon towarzyski?
{25935}{25998}No pewnie.
{26064}{26127}Witam.|Co tutaj robisz?
{26128}{26212}Szukam twojego ojca.|Carson mwi, e jest na zewntrz.
{26213}{26286}Jest w bibliotece.
{26374}{26404}Co si stao?
{26405}{26516}Nic takiego. Mam pytanie|w sprawie jednej z farm.
{26753}{26791}Co sycha w wielkim domu?
{26792}{26843}Gwnie Sybil.
{26844}{26951}Odkrya polityk,|co doprowadza pap do szau.
{26959}{27022}Podziwiam pasj Sybil.
{27023}{27087}Oczywicie.
{27090}{27190}Ale c. Ja lubi|ostre spory. Papa nie.
{27217}{27287}Jeli naprawd|lubisz si sprzecza...
{27288}{27323}Tak?
{27324}{27414}Powinnimy si czciej widywa.
{27547}{27630}Zgadzasz si?|Mog jecha?
{27672}{27693}Wrcisz pno?
{27694}{27735}Nie zd na kolacj.
{27736}{27846}Pamitaj, eby Branson|wzi dla siebie kanapki.
{28037}{28122}- Ale od kogo to?|- Susan Flintshire.
{28123}{28158}I co pisze?
{28159}{28253}Przygotuj si na najgorsze.|Nie na pierwszej stronie.
{28254}{28340}Moja siostrzenica|zawsze si rozpisuje.
{28341}{28415}Zacznij tutaj.|"Przykro mi...".
{28416}{28459}"Przykro mi,|ale musz ci powiedzie,
{28460}{28583}e Hugh usysza paskudn histori|o twojej wnuczce Mary".
{28604}{28685}Przykro?|Jest zachwycona.
{28734}{28801}Musz spyta...
{28802}{28901}I dobrze zastanw si,|zanim odpowiesz.
{28904}{28988}Czy co z tego jest prawd?
{29050}{29108}Rozumiem.
{29109}{29179}Co jest prawd.
{29188}{29243}Ile?
{29282}{29335}Dobry Boe.
{29336}{29383}Nie wloka go.
{29384}{29489}Tak mylaam. Susan, rzecz jasna,|zapomniaa o odlegoci
{29490}{29577}midzy pokojami dziewczt|i korytarzem kawalerw.
{29578}{29694}- Nie moga sobie poradzi sama.|- Wic jak to zrobia?
{29695}{29799}Pomogam jej.|Obudzia mnie i pomogam jej.
{29940}{30063}Zawsze uwaaam, e t rodzin|moe dotkn rozwizo...
{30078}{30164}Ale nie widziaam,|e to ju.
{30210}{30247}Robert wie?
{30248}{30323}Nie. I nie powinien.
{30388}{30480}Oczywicie, to byo bardzo ze.|Ale nie mogam patrze...
{30481}{30520}Prosz.
{30521}{30625}Nie chc sucha,|jak si usprawiedliwiasz.
{30643}{30723}Wiem, e trudno ci|tego sucha.
{30724}{30820}Bg wie, jak cikie|to byo dla mnie przeycie.
{30821}{30900}Ale jeli oczekujesz,|e wyrzekn si crki...
{30901}{30975}to czeka ci zawd.
{31085}{31150}Miego dnia.
{31440}{31493}Wiedziaam, e ci tu znajd.
{31494}{31563}I miaa racj.
{31619}{31708}- Jeste smutny.|- Tak, jestem.
{31712}{31767}Pracuj tu od dwch lat.
{31768}{31845}A jednak pan Carson|bez trudu uwierzy w najgorsze.
{31846}{31914}Myl, e to byo|dla niego bardzo trudne.
{31915}{32008}Dlatego dotd nic nie powiedzia|janie pastwu.
{32009}{32051}Nie moesz wyjani,|e to Thomas?
{32052}{32156}Nie. To brzmiaoby|jak faszywe oskarenie.
{32177}{32290}Nie moesz tego tak zostawi,|bo nie zrobie nic zego.
{32291}{32355}I zanim si to skoczy,|rozgosz to caemu wiatu.
{32356}{32417}Naprawd?
{32434}{32536}Nie wiem, czy wiat|bdzie chcia sucha.
{32572}{32625}Przepraszam,|jestem troch spniona.
{32626}{32707}Nie szkodzi.|Co u ciebie?
{32731}{32785}Trzymam si.
{32786}{32846}To jeszcze nie koniec.|Nie moesz si podda.
{32847}{32898}Osigniemy to.
{32899}{32957}Prosz wybaczy, milady, ale...
{32958}{33011}nie rozumie pani.
{33012}{33082}Pani wierzy, e wszystko|jest w jej rkach.
{33083}{33172}e jeli czego bardzo pragnie,|to zdobdzie.
{33173}{33235}My nie jestemy tacy.
{33236}{33351}Nie wierzymy, e nasze marzenia|mog si spenia, bo...
{33352}{33410}prawie nigdy tak nie jest.
{33411}{33480}Dlatego musimy si|nawzajem wspiera.
{33481}{33552}Twoje marzenie|jest teraz moim.
{33553}{33632}Sprawi, e si speni.
{33738}{33831}Dlaczego nic nie zrobi?|Ma spraw i ma wiadkw.
{33832}{33875}wiadkw?
{33876}{33972}Mylisz, e co to jest?|Powie kryminalna?
{33973}{34015}Pan Bates nie moe|mnie teraz oskary.
{34016}{34064}Wygldaoby, e si mci.
{34065}{34191}Jeli strac przez to prac,|to przysigam, zawiniemy oboje.
{34360}{34403}Masz tu jaki czerstwy chleb|do wyrzucenia?
{34404}{34479}- I troch soli.|- Po co?
{34480}{34538}Chciaem zrobi|gorcy kompres dla Diamonda.
{34539}{34614}- Poprawi mu si w nocy.|- Poczciwiec z ciebie.
{34615}{34700}- Co na to pan Lynch?|- Nie ma nic przeciwko.
{34701}{34767}Uwaa, e mam dobr rk.
{34768}{34825}Mwi, ebym to rzuci|i zosta stajennym.
{34826}{34889}Dlaczego tego nie zrobisz?
{34890}{34932}Moja mama...
{34933}{34991}cieszya si,|kiedy tu przychodziem.
{34992}{35094}S ze mnie dumni,|a ja nie chc tego zepsu.
{35095}{35166}Tsknisz za nimi?
{35207}{35259}Nigdy nie miaam tego|w dziecistwie.
{35260}{35339}Kogo, komu mog zawsze zaufa.
{35340}{35397}Ja ufam im, a oni mnie.
{35398}{35475}W naszym domu|nie byo kamstwa.
{35476}{35549}Dziki. Wystarczy.
{35713}{35766}Ciesz si,|e was znalazam.
{35767}{35858}Mamy w szpitalu pewn zagadk|i chciaam pozna wasz opini.
{35859}{35880}Oczywicie.
{35881}{35976}Leczylimy matk waszego lokaja,|Williama Masona.
{35977}{36056}- Co jej dolega?|- Serce, niestety.
{36057}{36154}- Zabronia nam mwi o tym synowi.|- To absurdalne.
{36155}{36220}Wrcia ju do domu,|ale jest ciko chora.
{36221}{36281}Chopiec powinien j odwiedzi.
{36282}{36323}Zakadam, e nie sprzeciwiaby si?
{36324}{36398}Oczywicie, e nie.
{36414}{36537}Mamy zawie zaufanie pacjentki|i nie sucha jej polece?
{36549}{36619}Nie moemy...|jeli zabronia.
{36620}{36659}Musz przyzna,|e si z tob zgadzam.
{36660}{36732}- Ja mu powiem.|- Nie. Nie zrobisz tego.
{36733}{36792}Ona te ma prawa.|Takie s zasady.
{36793}{36874}Nie obchodz mnie zasady.
{36942}{36981}Dokd pniej, milady?
{36982}{37066}- Co to znaczy? Przyjechalimy?|- Spotkanie jest tutaj?
{37067}{37146}Tu jest spotkanie.|Przyjechalimy na liczenie gosw.
{37147}{37202}Nie rozumiem.|Mylaem, e...
{37203}{37234}Nie wygupiaj si, Branson.
{37235}{37290}Mylae, e opuszcz|moje pierwsze wybory?
{37291}{37356}- Janie pan si nie zgodzi.|- Zostaw go mnie.
{37357}{37405}Musz zaparkowa.|Prosz tu zosta!
{37406}{37516}Doprawdy, Branson!|Chyba to ja wydaj polecenia.
{37576}{37625}- Sir Anthony Strallan.|- Sir Anthony.
{37626}{37675}Bez obaw.|Nie pomyliem dat.
{37676}{37699}Co za ulga.
{37700}{37780}Cora ju zastanawia si,|czy kolacja podoa wyzwaniu.
{37781}{37824}Nie dlatego tu jestem.
{37825}{37922}Przejedaem i pomylaem,|e sprbuj szczcia.
{37923}{38030}Mam dwa bilety na koncert|w Yorku w przyszy pitek.
{38031}{38103}To mie.|Chocia nie mog...
{38104}{38209}Miaem nadziej, e lady Edith|zechce mi towarzyszy.
{38210}{38254}Z przyjemnoci.
{38255}{38309}Nie powinna spyta,|jaki to koncert?
{38310}{38383}Sami mistrzowie,|jak sdz. Znacie.
{38384}{38467}Bellini, Puccini, Rossini.|Nic zbyt skomplikowanego.
{38468}{38503}Bardzo to lubi.
{38504}{38601}Doskonale. To dusza wycieczka,|wic przyjad okoo szstej.
{38602}{38666}Lady Jervas zaprosia nas|pniej na posiek,
{38667}{38700}jeli twoja matka si zgadza.
{38701}{38757}- Jak najbardziej.|- Musz ucieka.
{38758}{38819}Mam nadziej,|e nie zepsuem wam kolacji.
{38820}{38926}Moe bdziemy musieli|zatrudni pielgniark.
{39008}{39139}Na lito bosk trzymaj mocno,|jeli nie chcesz zaczyna od nowa.
{39168}{39264}- Czy te babeczki wyrosy?|- Nie. Wyjam je dla duszkw.
{39265}{39321}Oczywicie, e wyrosn!
{39322}{39364}Co z tob?
{39365}{39466}Zawsze jeste zaspana,|ale dzi bijesz nawet pic krlewn.
{39467}{39563}- Pomylaam...|- Rety! Ju si boj.
{39569}{39615}Myl, e zawiodam.
{39616}{39692}To akurat nic nowego.
{39977}{40048}Szanowny Joseph Gerald Ansty...
{40049}{40119}z Partii Konserwatywno-Unionistycznej...
{40120}{40176}6363 gosy.
{40177}{40229}Prawo gosu dla kobiet!
{40230}{40322}Martin James Dillon|z Partii Socjalistycznej...
{40323}{40389}2741 gosw.
{40393}{40455}- Koniec na dzi, milady!|- Nie wygupiaj si.
{40456}{40509}Dla tej chwili|tu przyjechalimy.
{40510}{40602}Trevor Andrew Morgan|z Partii Liberalnej...
{40603}{40675}Wikszoci nie interesuj wybory.|Oni rw si do bitki!
{40676}{40742}/5894 gosy.
{40772}{40853}/Niniejszym stwierdzam...
{40994}{41079}Idziemy.|Wysiada, chopaki.
{41084}{41185}Zmaemy umieszki|z ich torysowskich gb!
{41367}{41425}Sybil!
{41447}{41495}- Co ty tu robisz?|- Nie mogam tego przegapi.
{41496}{41555}Nie moga?|Ja mog!
{41556}{41636}To mi si nie podoba,|milady!
{41637}{41673}Suchaj!
{41674}{41769}Jestem po waszej stronie.|Nie trzeba problemw. Uwierz mi!
{41770}{41845}- Masz jaki problem, elegancie?|- Mj problem to ty.
{41846}{41907}Naprawd?
{42120}{42202}O nie.|Boe, tylko nie to!
{42302}{42358}Tdy!
{42515}{42591}- Przyniosam paszcz.|- A po co mi paszcz?
{42592}{42627}Przyjechaem po pani.
{42628}{42688}Zabralimy lady Sybil|do Crawley House.
{42689}{42731}Co si stao?
{42732}{42794}Zabraem j do Ripon|na liczenie gosw.
{42795}{42848}Zostaa ranna w bjce.
{42849}{42920}Zabierz mnie tam.
{43142}{43190}Mj Boe!
{43191}{43219}Moja kochana!
{43220}{43278}Nie wiedziaem, co zrobi.|Kazaem przywie j tutaj.
{43279}{43367}Susznie. Mama zemdlaaby|na jej widok.
{43368}{43457}- A papa...|- Bdzie szczypao.
{43458}{43540}Ale powstrzyma krwawienie.
{43552}{43614}Wiedziae, e to planuje?
{43615}{43681}- Ale skd.|- Wic co tam robie?
{43682}{43707}Pracowaem do pna.
{43708}{43776}Gdybym pamita o wyborach,|nie zostabym tam.
{43777}{43870}- Jestem ci bardzo wdziczna.|- Mogabym ukrci Bransonowi eb!
{43871}{43973}Co on sobie myla?|Bdzie go to kosztowao prac.
{43974}{44043}Nie. Powiedziaam mu,|e jedziemy na spotkanie komitetu.
{44044}{44110}Kiedy si zorientowa,|chcia zawrci.
{44111}{44222}Bdziesz musiaa go broni,|bo papa obedrze go ze skry.
{44223}{44280}Masz do si,|eby wrci do domu?
{44281}{44316}Tak sdz.
{44317}{44398}Jeli ty mnie zabierzesz.
{44567}{44639}Za mj paszcz,|eby zakry krew.
{44640}{44715}Bdziesz wyglda normalniej.
{44716}{44790}Oprzyj si na mnie.
{44933}{45010}Bardzo za to dzikuj.
{45040}{45117}Przy okazji.|Co z matk Williama?
{45118}{45209}Nie najlepiej. Jest w domu,|ale jest bardzo saba.
{45210}{45293}- Nastpny atak j zabije.|- On nadal nic nie wie?
{45294}{45333}Jest niewzruszona.
{45334}{45406}Chciaam jej wyjani,|jak trudne to bdzie dla niego.
{45407}{45447}Ale ona nie chce|mu przeszkadza.
{45448}{45537}Suchajc jej, mona pomyle,|e mwi o ministrze.
{45538}{45595}Jest jej dum.
{45596}{45645}Wiele dzieci|w duo lepszym pooeniu,
{45646}{45730}chciaoby usysze to samo.
{45881}{45963}Powiedz mi, co ci martwi.
{45967}{46026}Jeli to sprawa|z panem Batesem...
{46027}{46107}To nie to.|Dotr w tym do sedna sprawy.
{46108}{46149}Mam nadziej, e niedugo.
{46150}{46220}Jeli czego nienawidz,|to niedobrej atmosfery.
{46221}{46306}A wanie taka teraz panuje.
{46310}{46395}Nieprawdziwe plotki trzeba przeci.
{46396}{46527}Trudno sucha, kiedy szarga si|nazwiska ludzi, ktrych kochasz.
{46534}{46610}Czujesz si bezsilny.
{46628}{46709}Szanuj pana Batesa,|ale nie powiem, e go kocham.
{46710}{46780}Nie myl o nim.
{46810}{46871}- Panie Carson, czy ma pan chwil?|- O co chodzi, Daisy?
{46872}{46918}Pan Carson to bardzo|zajty czowiek.
{46919}{47005}Wiem. Ale to|zechce usysze.
{47016}{47084}Powiedziaam panu nieprawd.
{47085}{47202}- Dlaczego to zrobia?|- Wywiadczaam przysug przyjacielowi.
{47203}{47308}Ale teraz wiem,|e nie powinien o to prosi.
{47603}{47703}- To nie jest cika rana?|- Raczej nie.
{47720}{47785}Dziki Bogu.
{47791}{47835}Lepiej si przygotuj.
{47836}{47927}Obawiam si,|e lord Grantham wpadnie w sza.
{47928}{47988}Nigdy bym jej tam nie zabra.
{47989}{48057}Jestem socjalist,|ale nie jestem fanatykiem.
{48058}{48152}Nie wiem, czy papa|rozumie rnic.
{48175}{48266}Powie mi pani,|jak ona si czuje?
{48295}{48354}Prosz.
{48364}{48430}Jeli chcesz.
{48797}{48888}Jak miaa?|Jak miaa mnie nie posucha?
{48889}{48929}Robercie, jestem pewna...
{48930}{49020}Tak dobrze znasz wielki wiat...
{49064}{49111}Przepraszam, e ci nie posuchaam.
{49112}{49181}Ale interesuje mnie polityka.|Mam wasne zdanie!
{49182}{49238}- To oczywicie wina Bransona.|- To nieuczciwe.
{49239}{49267}Tego u nas nie byo.
{49268}{49338}Niczego takiego!|Pki nie przekroczy progu tego domu.
{49339}{49407}Pewnie powinienem by wdziczny,|e nie puci nas dotd z dymem!
{49408}{49471}Nic nie wiedzia,|pki nie przyjechalimy.
{49472}{49523}Odejdzie jeszcze dzi.
{49524}{49598}Jeli ukarzesz Bransona,|nigdy si do ciebie nie odezw!
{49599}{49673}Naprawd nie wierz,|e to wina Bransona.
{49674}{49724}- Obwiniaj mnie.|- I to robi!
{49725}{49819}Moemy to przeoy do rana?|Sybil musi odpocz.
{49820}{49893}Jeli rano okae si,|e Bransona nie ma...
{49894}{49958}Odejd, ostrzegam ci.
{49959}{50016}I dokd pjdziesz?
{50017}{50140}Nie zastanawiaam si.|Ale odejd, a tobie bdzie przykro.
{50189}{50279}Byoby mi przykro.|Nawet bardzo.
{50347}{50383}I co z ni?
{50384}{50416}Nic jej nie bdzie.
{50417}{50475}Syszaem, e wykazae si|rycerskoci.
{50476}{50538}Niezupenie. Ale ciesz si,|e tam byem.
{50539}{50558}Ja te, na Boga.
{50559}{50623}A jeli chodzi o tego|przekltego gupca Bransona...
{50624}{50654}Powinnicie zobaczy, co czyta.
{50655}{50745}Tylko Marks, Ruskin|i John Stuart Mill. Pomylcie tylko.
{50746}{50848}Papa woli, kiedy suba|czyta Bibli i listy z domu.
{50849}{50919}Kanapki dla pana Crawleya|s w jadalni, lady Mary.
{50920}{50991}Dzikuj, pani Hughes.
{50992}{51053}- Nie moesz umrze z godu.|- Naprawd nie byo potrzeby.
{51054}{51085}Mary, zajmij si Matthew.
{51086}{51191}Pjd na gr podnie|na duchu wasz matk.
{51234}{51276}Podtrzymujesz swoj histori?
{51277}{51304}Nie mam adnej.
{51305}{51378}Widziae tu pana Batesa samego,|wieszajcego klucz od piwnicy.
{51379}{51426}Dla mnie, to jest historia.
{51427}{51499}Mwiem, e chyba widziaem.|Pomyliem si.
{51500}{51626}A panna O'Brien te si mylia,|kiedy widziaa, jak niesie butelk?
{51627}{51671}Ty poda kreaturo!|
{51672}{51746}Masz patrze,|nie uczestniczy.
{51747}{51819}Nie sdz, ebym si mylia.
{51820}{51883}Co pan na to, panie Bates?
{51884}{51978}Wiem, e to nieprawda,|bo nie miaem takiej potrzeby.
{51979}{52030}Od przybycia do Downton,
{52031}{52099}nikt nie widzia,|ebym wypi kropl alkoholu.
{52100}{52198}Z tego wynika, e panna O'Brien...|bya w bdzie.
{52199}{52230}W bdzie, akurat!
{52231}{52356}- Daisy, znamy warto twojego udziau.|- Tak, panie Carson.
{52361}{52425}Ale musz o co spyta,|panie Bates.
{52426}{52520}Skd pan wiedzia,|e zabrano wino?
{52559}{52650}Obawiam si,|e nie mog odpowiedzie.
{52651}{52701}Wypijmy za bezpieczny|powrt Sybil.
{52702}{52738}Dlaczego nie?
{52739}{52806}- Zadzwoni po kieliszki.|- Nie trzeba.
{52807}{52866}Prosz.
{52900}{52994}Nie jeste zbyt drobiazgowy|w takich sprawach.
{52995}{53037}A ty?
{53038}{53111}Mniej ni sdzisz.
{53265}{53333}Interesuje ci polityka?
{53334}{53379}Tak.
{53380}{53416}Ale przy pacie parlamentarnym
{53417}{53481}trudno ekscytowa si|wyborami uzupeniajcymi.
{53482}{53591}Nic si nie zmieni...|ktokolwiek by wygra.
{53673}{53745}Jeli mog zaj|jeszcze chwil, panie Carson...
{53746}{53845}- Jeli mamy wyj...|- Prosz zosta, pani Hughes.
{53846}{53907}I ty te, Anno.
{53908}{54023}Nie zrobi pan nic w zwizku|z oskareniami Thomasa,
{54053}{54100}bo uwaa pan,|e to nieprawda.
{54101}{54124}Zgadza si.
{54125}{54228}Mia pan racj.|Nie byo w tym krzty prawdy.
{54229}{54360}Ale gdyby zbada pan spraw,|mgby pan uzna zarzuty za zasadne.
{54366}{54463}Thomas chcia przekona pana,|e jestem pijakiem i zodziejem.
{54464}{54575}- W co nie uwierzylimy.|- Bo o czym nie wiecie.
{54586}{54674}Kilka lat temu|byem pijakiem.
{54696}{54799}I siedziaem w wizieniu...|jako zodziej.
{54893}{54995}le odwdziczyem si|za wasz yczliwo.
{55044}{55116}Udawaem czowieka honoru.
{55117}{55174}I uczciwego.
{55175}{55227}Ale wedug wszelkich|kodeksw moralnych...
{55228}{55299}jestem zhabiony.
{55323}{55397}To nie moe by caa prawda.
{55398}{55498}Moe i nie.|Ale to wystarcza, by da...
{55499}{55570}mojej rezygnacji.
{55583}{55631}Chce pan odej, panie Bates?
{55632}{55724}Nie, ale czuj,|e nie mam wyboru.
{55725}{55797}Pozostawia mi pan decyzj,|prawda?
{55798}{55852}Jeli pan chce.
{55853}{55887}Rozwa t spraw
{55888}{55983}i przeka moj decyzj|po rozmowie z janie panem.
{55984}{56107}Do tego czasu, mam nadziej,|pozostanie pan na stanowisku.
{56250}{56328}Dzikuj za przyjcie|Sybil z pomoc.
{56329}{56379}Bye bardzo dzielny.
{56380}{56461}Mwia, e kogo powalie.
{56462}{56529}Speniem obowizek.
{56530}{56613}Jeste niewolnikiem obowizku?
{56614}{56669}Nie do koca.
{56670}{56744}Kiedy miejesz si ze mn...|flirtujesz ze mn...
{56745}{56810}czy to z obowizku?
{56811}{56881}Dostosowujesz si do okolicznoci?
{56882}{56970}Robisz to,|czego si oczekuje?
{56991}{57061}Nie baw si mn.
{57071}{57174}Nie zasuyem na to.|Nie z twojej strony.
{57194}{57272}Uwaaj, eby nie zama|Sybil serca.
{57273}{57343}Chyba si w tobie zadurzya.
{57344}{57405}O to mnie dotd nie oskarano.
{57406}{57467}Nie wiem.
{57496}{57574}Wyczuwam nutk ironii.
{57589}{57675}Powiniene mie wicej wiary.
{57691}{57759}Czy mam przypomnie ci|t szczegln uwag,
{57760}{57850}ktr rzucia pod moim adresem,|gdy tu przyjechaem?
{57851}{57936}Cigle yje w mojej pamici.
{57937}{57999}Tak wiea jak w dniu,|gdy j wypowiedziano.
{58000}{58090}Matthew.|Co zawsze ci powtarzam?
{58091}{58191}Nie traktuj tak powanie tego,|co mwi.
{58676}{58753}- Panie Bates.|- Anno.
{58788}{58854}Naprawd odejdziesz?
{58855}{58971}Wtpi, eby janie pan|chcia mie w domu zodzieja.
{59004}{59073}Po si spa...|i nij o lepszym mczynie.
{59074}{59135}Nie mog.
{59148}{59221}Bo nie ma takiego.
{59849}{59915}- Matthew poszed?|- Tak.
{59916}{59999}Dzikuj Bogu, e tam by.
{60051}{60132}Mam nadziej,|e podzikowaa mu odpowiednio.
{60133}{60214}Kazaam przygotowa mu kanapki.
{60215}{60298}Niezupenie o to mi chodzio.
{60299}{60346}Spyta, czy wyjd za niego.
{60347}{60413}Wielkie nieba!|Czego oni w nie nakadli?
{60414}{60456}Mwi powanie.
{60457}{60533}Poprosi mnie o rk.
{60540}{60601}Mj Boe!
{60636}{60699}Daa mu odpowied?
{60700}{60780}Tylko e si zastanowi.
{60796}{60902}To postp w stosunku|do sytuacji sprzed roku.
{60911}{60992}- Chcesz wyj za niego?|- Wy tego chcecie.
{60993}{61085}Czego my chcemy,|nie ma znaczenia.
{61112}{61210}A przynajmniej|nie jest najwaniejsze.
{61245}{61315}Kochasz Matthew?
{61341}{61396}Tak.
{61423}{61486}Chyba tak.
{61509}{61586}Kocham go duej,|ni sdziam.
{61587}{61653}Moja kochana!
{61686}{61811}Nie bd udawa, e nie jest to|odpowied na nasze modlitwy.
{61829}{61904}Musz mu powiedzie.
{61976}{62021}Czy to naprawd konieczne?
{62022}{62142}Jeli tego nie zrobi,|to jakbym go zowia na kamstwo.
{62209}{62281}Wiesz, e naprawd eleganccy ludzie|sypiaj w osobnych pokojach.
{62282}{62336}Zawsze mam posane ko|w garderobie.
{62337}{62410}Przynajmniej udaj, e pimy osobno.|To nie wystarczy?
{62411}{62461}Nie. Mniejsza z tym.
{62462}{62523}Dobranoc.
{62605}{62681}Jeszcze nie na grze?
{62684}{62752}Zdmuchnij to.|Jestecie ostatni.
{62753}{62814}Dobranoc.
{62904}{62969}Chc go dopa.|Niewane, co mwisz.
{62970}{63054}A co mwi?|Kto czeka, ten si doczeka.
{63055}{63127}Ju do czekaem.
{63228}{63287}- Carson wie, e tu jeste?|- Syszaem, e pani wyjeda.
{63288}{63329}Chciaem zobaczy, jak pjdzie.
{63330}{63380}Lynch jest zadowolony,|e na nim pojad.
{63381}{63495}Tak. Ju mu lepiej.|Ale zaczekam, a pani wsidzie.
{63526}{63597}Wybierasz si wkrtce do domu?
{63598}{63654}Nieprdko bd mia wolny dzie.
{63655}{63752}Moe w lipcu, kiedy rodzina|bdzie w Londynie.
{63753}{63820}Jeli te tam nie pojad.
{63821}{63889}Powiniene wzi kilka dni wolnego|i jecha teraz.
{63890}{63915}Zaatwi to.
{63916}{63995}Porozmawiam z ojcem i Carsonem.|Nie sprzeciwi si.
{63996}{64059}Ale dlaczego, milady?
{64060}{64155}Twoja matka|nie czuje si najlepiej.
{64157}{64184}Skd pani wie?
{64185}{64284}Kto mwi w osadzie.|Nie pamitam kto.
{64292}{64329}Dostaem list,|nic nie wspomniaa.
{64330}{64384}To z pewnoci nic takiego.
{64385}{64457}Ale twj widok|na pewno j ucieszy.
{64458}{64521}Jeli to nie bdzie kopot.
{64522}{64611}aden. Zaatwi to po powrocie.
{64623}{64703}Bardzo dzikuj, milady.
{64721}{64837}Powinna spdzi troch czasu|z ludmi, ktrych kocha.
{64923}{65003}Hrabina Dowager, milady.
{65017}{65097}Dzie dobry, moja droga.
{65099}{65146}Dzie dobry.
{65147}{65258}Nie musisz by taka sztywna.|Przychodz w pokoju.
{65266}{65331}Mog usi?
{65420}{65484}Rozmylaam.
{65485}{65534}Przyznaj, e nie wiem,
{65535}{65638}czy miaabym do|si mentalnych i fizycznych...
{65639}{65737}by przenie zwoki...|przez cay dom.
{65790}{65871}Ale mam nadziej, e tak.
{65897}{65931}Miaa racj.
{65932}{65987}Kiedy zdarzy si co zego...
{65988}{66066}nie czas aowa,|e si stao.
{66067}{66167}Jedyn opcj jest|minimalizowanie szkd.
{66184}{66241}Lub choby prbowanie.
{66242}{66292}Ale jeli Flintshirowie|bd utrzymywa...
{66293}{66351}Odpisaam Susan.
{66352}{66456}Napisaam, e t histori|wymylili wrogowie pana Pamuka,
{66457}{66523}by go zdyskredytowa.
{66524}{66584}Nawet jeli nie uwierzy,|bdzie milcze,
{66585}{66665}eby to le o niej|nie wiadczyo.
{66666}{66743}Ambasador... jest niebezpieczny.
{66744}{66856}Ale w kocu... ilu ludzi|chodzi do tureckiej ambasady?
{66857}{66928}Wystarczy, e jeden.
{66929}{67004}Na to nic nie poradzimy.
{67005}{67082}Nie moemy go zamordowa...
{67083}{67144}jak sdz.
{67145}{67193}Robert nadal nic nie podejrzewa.
{67194}{67274}Mam nadziej.|Jedynym wyjciem...
{67275}{67349}jest wyda Mary za m|jak najszybciej.
{67350}{67405}Mam nowe wiadomoci.
{67406}{67487}- Matthew si owiadczy.|- Boe!
{67488}{67546}- Zgodzia si?|- Jeszcze nie odpowiedziaa,
{67547}{67635}tyle e chce|powiedzie mu o Pamuku.
{67636}{67690}Na lito bosk!|Dlaczego?
{67691}{67768}Uwaa, e zatajenie tego|byoby niegodne.
{67769}{67833}Czyta za duo powieci.
{67834}{67927}Tak czy inaczej,|kady idcy do otarza
{67928}{67982}ukrywa poow swego ycia.
{67983}{68081}Pytanie tylko...|czy przyjmie Matthew?
{68084}{68155}Nie jestem pewna.
{68163}{68248}Jeli nie, bdziemy musiay|wysa j za granic.
{68249}{68299}W takiej sytuacji...
{68300}{68431}zawsze mona znale jakiego Wocha,|ktry nie jest zbyt wybredny.
{68432}{68526}- Damy jej czas do poowy sierpnia.|- Bardzo dobrze.
{68527}{68620}Jeli odrzuci Matthew,|jesieni pojedzie do Rzymu.
{68621}{68685}Oficjalnie.
{68712}{68765}Dzikuj,|e nie odwrcia si od niej.
{68766}{68830}Wiem, e masz zasady,|a ten, kto je amie,
{68831}{68897}nieprdko moe liczy|na wybaczenie.
{68898}{68944}Rozumiem to...
{68945}{69008}i szanuj.
{69016}{69088}W tym przypadku Mary|ma atutow kart.
{69089}{69135}Jak?
{69136}{69206}Mary to rodzina.
{69326}{69363}Niespotykane, oczywicie.
{69364}{69422}Niespotykane? Biblijne.
{69423}{69444}Niezupenie.
{69445}{69524}Jeli ona si nie zgodzi,|pki jest biedny,
{69525}{69592}nie bdzie jej chcia,|gdy bdzie bogaty.
{69593}{69700}Kochasz mnie na tyle,|by spdzi ze mn ycie?
{69768}{69868}Nadchodzi wojna.|A wojna oznacza zmiany.
